Białystok odczarowany

08.03.2011 (20:18) | Adam Osiński | skomentuj (18)
Śląsk był lepszy i powinien wygrać. Dwa punkty zabrał wrocławianom asystent sędziego Roberta Małka, który zasygnalizował rzekomy faul w polu karnym Pawelca na Kupiszu. Jedenastkę wykorzystał Tomasz Frankowski. Do tej pory wrocławianie prowadzili po golu Przemysława Kaźmierczaka. Mimo niedosytu, WKS odbiera białostoczanom pierwsze punkty na ich stadionie.


 

Przemysław Kaźmierczak w przerwie na antenie Canal+ powiedział, że Śląsk gra to, co piłkarzom nakreślił trener Lenczyk. Nakreślił więc dobrze. Wrocławianie ustawili zasieki na swojej połowie i skutecznie przerywali większość akcji gospodarzy. Jeszcze na początku Mariana Kelemena próbował zaskoczyć z dystansu Rafał Grzyb, ale słowacki bramkarz w poważnych tarapatach był tylko raz. Gola dla Jagiellonii omal nie zdobył Tadeusz Socha, który tak niefortunnie przeciął jedno z dośrodkowań, że Kelemen musiał błyskawicznie skoordynować ustawienie swojego ciała i sparował piłkę na rzut rożny.

Po każdym przechwycie Kaźmierczak i Mila uruchamiali skrzydła oraz Gikiewicza. Popisową partię rozgrywał zwłaszcza Piotr Ćwielong, któremu białostoczanie zostawiali zbyt dużo wolnej przestrzeni. Po zejściach do środka strzałom Pepe oraz Soboty brakowało jednak precyzji. Minimalnie pomylił się Mila - uderzenia głową nie są jego mocną stroną, więc kapitanowi WKS-u strzał nad poprzeczką po doskonałej wrzutce Soboty można wybaczyć.

Hołd należy oddać także defensywie. Jarosław Fojut zbierał w powietrzu wszystkie piłki i znakomicie uzupełniał się z Celebanem. Na lewej stronie udanie kontuzjowanego Spahicia zastępował Mariusz Pawelec, który ostatni mecz w wyjściowym składzie zagrał jesienią w Łodzi.

Kibice gospodarzy prawdziwą trwogę przeżyli jednak tuż przed przerwą. Mila zagrał dokładną piłkę do urywającego się Ćwielonga, który wygra pojedynek z Kijanskasem i wycofał do Kaźmierczaka. A ten... nie, nie huknął, tylko technicznym strzałem w okienko pokonał Sandomierskiego. Wrocławianie wyraźnie się rozochocili i dwukrotnie mogli podwyższyć wynik za sprawą Ćwielonga i Mili. Tym razem piłka jednak mijała bramkę wicelidera.

Po przerwie Śląsk nadal prezentował się lepiej. Mila po dograniu Ćwielonga dobrze kiwnął w polu karnym, lecz skiksował. Kaźmierczak próbował skopiować gola, lecz był na bakier z precyzją. Jagiellonia stworzyła sobie sytuację po indywidualnym błędzie. Fojut minimalnie spóźnił się z wybiciem piłki, Burkhardt popędził w stronę bramki, minął nawet Kelemena, lecz zapędził się do linii końcowej i akcja spaliła na panewce.

Obraz meczu pewnie pozostałby taki sam, gdyby nie doszło do kuriozalnej sytuacji. Gdy piłka minęła w polu karnym wszystkich piłkarzy, wystartowali do niej Pawelec i Kupisz. Pomocnik Jagiellonii trącił ją czubkiem buta i padł na ziemię. Czy był między nimi kontakt? Asystent go widział i Jaga dostała karnego.

Z prezentu skorzystał Tomasz Frankowski. Gospodarze ruszyli po drugiego gola, lecz byli chaotyczni. Wrocławianie szybko opanowali sytuację i grali nadal swoje. Piłka po kolejnych uderzeniach mijała bramkę Sandomierskiego. Młody bramkarz musiał się sprężyć tuż przed końcowym gwizdkiem. Po crossie Mili Gancarczyk strącił futbolówkę do Diaza, a Argentyńczyk z szóstego metra nie potrafił głową skierować jej do siatki. Chwilę później do akcji podłączył się Pawelec, który dośrodkował do Kaźmierczaka. Ten tradycyjnie wyskoczył w szesnastce najwyżej, ale Sandomierski instynktownie obronił.


Jagiellonia – Śląsk 1:1 (0:1)
Strzelcy: Frankowski 62' (k) - Kaźmierczak 37'

Jagiellonia: Sandomierski – Alexis, Kijanskas, Skerla, Pejović, Essomba (46. Seratlić), Hermes, Grzyb, Kupisz, Burkhardt (69. Lato), Frankowski (86. Pawłowski)
Śląsk: Kelemen – Socha, Fojut, Celeban, Pawelec,Sobota (83. Diaz), Kaźmierczak, Sztylka, Mila, Ćwielong 70. Gancarczyk), Gikiewicz (66. Jezierski)

Żółte kartki: Fojut, Gikiewicz, Sobota - Kijanskas
Sędziował: Robert Małek
Widzów: 6000

KOMENTARZE
~Lolek(2011-03-09 14:23:51)
Brawo trener, brawo wszyscy. Aż miło się ogląda ŚLĄSK. Grają piekną piłkę i nie pękają.
Tylko jak zwykle sędziowie amatorzy wypatrzyli wynik w tym i w poprzednim meczu.
Nie pękli przed Jagą nie pękną w Warszawie.
~jacowks(2011-03-09 12:08:57)
Mecz bardzo dobry z małymi przestojami.Mimo na minus w statystykach % posiadania piłki to Ślask prezentował się jak vice lider.Pepe wreszcie pokazuje,że może pomóc drużynie,Fojut o.k.,Socha jak już oddycha rękawami to lepiej niech się za daleko nie zapędza,bo stważa niepotrzebne zagrożenie.Jestem fanem talentu Soboty ,ale nadmiar zbędnych kiwek powinien zamieniać na dogrania do lepiej ustawionych kolegów-wczoraj już było to trochę irytujące.Cyrki z sędziami zapewne będą się zdażać,więc należy dogodne sytuacje,których na szczęście nie brakuje z zimną krwią wykożystywać!Z taką grą jestem spokojny o wynik w stolycy.hej... ŚLĄSK
~Budda(2011-03-09 11:21:18)
Generalnie swietny mecz w wykonaniu Slaska ale... wlasnie moze to tylko moje wrazenie ale Socha jest wolny jak woz z kapusta zapuszczal sie daleko do przodu a pozniej pol godziny wracal zeby nie Celeban to byloby krucho no i Jezierski eh szkoda slow bardziej zapchaj dziura niz zawodnik bo wczoraj w 30 min absolutnie nic nie zrobil... ale ogolnie jestem baaaaardzo zadowolony :-) HEJ SLASK
~tomi(2011-03-09 09:40:59)
panie trenerze widać ze prace wykonał pan w stu procentach .....chłopaki walczą, są dobrze przygotowani kondycyjnie,mentalnie......brakuje tylko troche szczescia i .....DIAZA.....ale to juz pewnie kwestia czasu...z taką grą naprawdę możemy powalczyć o więcej niż srodek tabeli........brawo....hej Śląsk
~Paweł(2011-03-09 01:18:36)
Śląsk zagrał bardzo dobre spotkanie. Gdyby chłopaki byli skuteczniejści to oba mecze rundy wiosennej mieliby wygrane. Oby ta skuteczność poprawiła się w piątek na Łazienkowskiej.
Cyna(2011-03-09 00:24:33)
Dzięki za dobrą grę i walkę.Hej Śląsk !!!
~Emil(2011-03-08 23:54:08)
Mecz w wykonaniu WKS dobry szczególnie zadowolony jestem z pozytywnej gry Ćwielonga,sędzia pomógł Jadze,natomiast widać,że coś nie do końca trybi w ataku,są strzały ale mało celnych.
wojtekk(2011-03-08 23:07:41)
W 2 meczach sędziowie ukradli nam 4 punkty
~michal(2011-03-08 22:28:59)
mi się podobała gra naszych piłkarzy. wynik 1:1 brałbym w ciemno ale powinni ograć Jagiellonię. nasi piłkarze mieli więcej sytuacji a ta Diaza 200%. sędzia się nie popisał bo tylko on widział faul. karny absolutnie się gospodarzom nie należał!
hej Śląsk
samir(2011-03-08 21:18:20)
Dobry meczyk ,coz karny jak karny ,zdarza sie .Diazowi chyba trzeba dac pograc wiecej ,bo rzeczywiscie okazje mial niezle...WKS!WKS!
gimli(2011-03-08 21:15:17)
Wreszcie Fojut i Ćwielong zagrali na miarę swoich możliwości. Gikiewicz może i miał sporo strat, ale przynajmniej wygrywał sporo pojedynków w powietrzu. Gdyby był drugi napastnik to pewnie więcej pożytku by było z tych wygranych piłek Gikiego. Socha fajnie się angażował w ofensywę jak zwykle, niestety parę razy zostawił w drugiej połowie tego Seratlicia. Kelemen oczywiście bezbłędny :) Szkoda, że Diaz nie strzelił tej główki, ale i tak pozostaje wielką nadzieją :) Trochę martwi forma Mili, wolne z Kazem (też dobry mecz) już tak dobrze nie wychodzą.
~www(2011-03-08 21:06:05)
poco w tym meczu był jezierski olboje chetnie go przyjmą tam jego miejsce
samir(2011-03-08 20:41:37)
Dobry meczyk ,coz karny jak karny ,zdarza sie .Diazowi chyba trzeba dac pograc wiecej ,bo rzeczywiscie okazje mial niezle...WKS!WKS!
~majski(2011-03-08 20:37:27)
Miały myć, ale co zrobisz skoro asystent ma nawet bardziej niż sokole oko;-/ Pozytywne jest to, że na Łazienkowską z taką grą możemy jechać spokojni o dobry wynik.
Tasman(2011-03-08 20:37:26)
Mecz bardzo pozytywny, niepotrzebna była ta nerwowość między 60a 70 min. W piątek jak tak zagramy to Legia będzie miał co robić :D.
Co mnie raziło w tym meczu to sędzia może nie stronniczy ale jednak przychylniejszy Jadze. Karny z kapelusza ale to sprawka bocznego ciecia.
Zmiany w Śląsku!! Panie trenerze wpuszczanie Jezierskiego to strzelanie sobie w kolano! W 65 min miał wejść Diaz. Chłopak grał 10 min i miał 3 okazje, z których mogły wpaść bramki. Jezierski przeszedł 30 min meczu.
Znowu brakło skuteczności. Okazji było sporo brakło wykończenia. Giki to nie jest snajper to jest napastnik, który potrzebuje drugiego napastnika żeby mu zgrywać piłki. On sam szuka takiej gry!

Czekam na piątek i kolejne punkty. Jeśli zagramy tak jak dzisiaj to legia w piątek kompletu mieć nie będzie :D.
~Charlie82(2011-03-08 20:34:57)
Małek drukarz ukradł gola!!!
~Snajkers(2011-03-08 20:31:02)
Aktorstwo po prostu aktorstwo Kupisza. Szkoda bo powinismy wygrac wysoko :/
ac/dc slask(2011-03-08 20:30:20)
Miały być 3 pkt.- poczekam do piątku.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane