Druga porażka

10.09.2011 (17:38) | Adam Osiński | skomentuj (0)
Śląsk przegrał w Kielcach 1:2. Pierwszego gola w meczu zdobył Johan Voskamp, lecz gospodarze odpowiedzieli trafieniami Pavola Stano i Kamila Kuzery. To druga porażka wrocławian w lidze. Korona pozostaje niepokonana.


 

Jedenastka, która wybiegła na murawę od pierwszej minuty, świadczy o tym, że Orest Lenczyk ukształtował już coś na kształt podstawowego składu. Tym razem obyło się bez niespodzianki, bo za taką trudno uznać obecność Voskampa zamiast Diaza. Zabrakło Sebastianów Mili i Dudka – kapitan od tygodnia boryka się z urazem, a jego imiennik jest przeziębiony. Leszek Ojrzyński pokombinował z ustawieniem, bo na ławce rezerwowych posadził Zielińskiego, który do tej pory grał w ataku z Korzymem. Od pierwszej minuty kielecka publiczność mogła oklaskiwać starego-nowego idola – Jacka Kiełba, a tym razem nie obejrzała w akcji kontuzjowanego Lecha.

Zabrzmi to dziwnie, ale Śląsk pierwszą połowę miał pod kontrolą. Dziwnie, bo schodził na przerwę przegrywając 1:2. Sytuacje Korony można było policzyć na palcach jednej ręki – wynikały one z błędów w ustawieniu wrocławskich piłkarzy, którzy nie wyciągali wniosków. Na początku spotkania po wrzutce Jovanovicia Stano miał czas, by złożyć się do strzału głową z siedmiu metrów. Wówczas jeszcze nie trafił. Zrobił to w 25 minucie. Korona rozegrała rzut wolny, Stano stał sam, tym razem dwa metry bliżej bramki Kelemena. To był gol na 1:1.

Cztery minuty wcześniej rajd w swoim stylu przeprowadził Sobota. Nie bez pomocy szczęścia minął dwóch rywali. Kibice reklamowali rękę u gracza WKS-u, piłkarze chyba też, zwłaszcza ten stojący przy Voskampie. Holender miał bowiem mnóstwo czasu, by przyjąć piłkę, odwrócić się i strzelić zza pola karnego, wcale zresztą nie za mocno. Małkowski, chyba trochę przysłonięty, dotknął futbolówkę, lecz ta i tak wtoczyła się do bramki.

Śląsk dosyć swobodnie operował piłką, tworzył akcje oskrzydlające, Cetnarski wrzucał piłki z rzutów wolnych w pole karne. To jednak prosta gra Korona okazała się skuteczna. W 37 minucie Kiełb podał na lewą stronę, tam piłki nie przeciął Celeban. Trafiła więc do Kuzery, który płaskim strzałem dał gospodarzom prowadzenie. Gola dla Śląska mogli zdobyć jeszcze Voskamp, Sztylka i Elsner, po stronie Korony groźnie strzelał Sobolewski.

Po przerwie o kontroli nie mogło być mowy, WKS musiał zagrać odważniej, co stworzyło okazję do kontr dla gospodarzy. Piłka omal nie wpadła do bramki Kelemena po wrzutce Sobolewskiego i strzale z woleja Korzyma – o centymetry minęła słupek. Śląsk utrzymywał się przypiłce, ale nic z tego nie wynikało aż do 68 minuty, gdy Madej oddał celny strzał. 60 sekund później on oraz Cetnarski opuścili plac gry. Pojawili się Ćwielong z Diazem.

Mecz się rozkręcił. Gola dla Śląska powinien strzelić Celeban, który nieoczekiwanie przyjął piłkę na wprost bramki Małkowskiego. Bramkarz rzucił mu się pod nogi, więc nasz obrońca próbował zmieścić piłkę pod poprzeczką. Przestrzelił. Chwilę później Pepe ostro dośrodkował, ale Sobota główkował wprost w golkipera. Korona też łatwo przedostawała się pod bramkę Śląska, głównie po tym, jak ogrywany był Wasiluk. Szczęście w tych momentach było jednak po stronie wrocławian.

Na 10 minut przed końcem Kuzera łapał za koszulkę Diaza i obejrzał drugą żółtą kartkę. Grając w przewadze, Lenczyk zaryzykował i za Wasiluka wpuścił debiutującego Alexandre. Napastnikom nie miał jednak kto dogrywać piłek, w środku pola zrobiła się ogromna dziura. Korona powinna strzelić trzeciego gola. Najlepszej sytuacji nie wykorzystał Łukasz Cichos.

Korona – Śląsk 2:1 (2:1)
Bramki: Voskamp 21 – Stano 25 Kuzera 37
Korona: Małkowski - Kijanskas, Stano, Malarczyk, Lisowski, Kiełb (65 Kal), Vuković, Jovanović, Kuzera, Sobolewski (90 Cichos), Korzym (73 Zieliński)
Śląsk: Kelemen - Celeban, Pietrasiak, Wasiluk (84 Alexandre), Spahić, Madej (69 Ćwielong) , Sztylka, Elsner, Sobota, Cetnarski (69 Diaz), Voskamp

Żółte kartki: Kuzera – Wasiluk, Sobota, Spahić
Czerwona kartka: Kuzera – za dwie żółte
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Widzów: 7327

KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane