Rok Elsnera?

18.07.2012 (23:07) | Krzysztof Banasik | skomentuj (6)
Nie było niespodzianki i to Śląsk po pierwszym spotkaniu II rundy eliminacyjnej do Ligi Mistrzów jest bliżej awansu w dwumeczu przeciwko Budućnosti Podgoricy. Wrocławianie wygrali na wyjeździe z mistrzem Czarnogóry 2:0 (1:0) po golach Roka Elsnera i Sebastiana Mili. Rewanż odbędzie się za tydzień na Stadionie Miejskim.


 

Na gorącym terenie w Podgoricy mogliśmy zobaczyć w akcji po raz pierwszy w nowym sezonie przebudowany zespół Śląska. Z drużyny, która zdobyła mistrzostwo Polski, ubyło sporo krwi, zdecydowanie za mało jej wpompowano. Kompletnie zmieniona obrona od początku pojedynku przeciwko Budućnosti miała sporo problemów – już w 2. minucie zaczęliśmy tęsknić za Piotrem Celebanem, Dariuszem Pietrasiakiem czy Jarosławem Fojutem. W znakomitej sytuacji znalazł się nowy „Przyszłościowiec” Selmo Kurbegović, ale Serb spudłował z kilku metrów, posyłając piłkę nad bramką.

Piłkarze Śląska mieli spore problemy z utrzymaniem się przy piłce, czego efektem były kolejne okazje Budućnosti do objęcia prowadzenia. W 11. minucie piłka po strzale Admira Adrovicia minimalnie przeleciała obok słupka, a chwilę później przypomniał o sobie na lewej stronie Kurbegović, z którym wrocławianie mieli najwięcej problemów. Niestety zagubiony na prawej stronie obrony był jedyny wychowanek Śląska w składzie – Tadeusz Socha. Na szczęście tylko w pierwszej połowie.

Sebastian Mila dośrodkował wprost na głowę Roka Elsnera i... gol! Tak pisaliśmy w maju, kiedy wrocławianie pokonali na wyjeździe Wisłę Kraków i zdobyli upragnione mistrzostwo Polski. Słoweniec zdobył ostatniego gola dla WKS-u w zeszłym sezonie i to właśnie on rozpoczął strzelanie w nowych rozgrywkach. Tym razem po podaniu od kapitana zielono-biało-czerwonych asystę zaliczył zaliczył Waldemar Sobota i było to zwieńczenie pierwszej składnej akcji całego zespołu. Były piłkarz MKS-u Kluczbork dośrodkował z prawego narożnika pola karnego na dalszy słupek, gospodarzom nie udała się pułapka ofsajdowa i kompletnie niepilnowany Elsner wyprowadził Śląsk na prowadzenie.

Wrocławianie mieli przed przerwą kilka okazji po kontrach do podwyższenia prowadzenia, ale akcjom Śląska brakowało dokładności i szybkiego tempa. Wynik 1:0 dla WKS-u w perspektywie rewanżu we Wrocławiu był bardzo korzystny, ale na tym goście nie zaprzestali. W 48. minucie zdaniem sędziego jeden z graczy gospodarzy nie zagrał w polu karnym zgodnie z przepisami i arbiter podyktował rzut karny, którego na gola (przy drugim podejściu) zamienił Mila.

Po tej bramce zdecydowaną panowanie na boisku objęli mistrzowie Czarnogóry, którzy mieli przygniatającą przewagę w posiadaniu piłki, ale gra wrocławskiej defensywy w drugiej połowie mogła się podobać. Świetne zawody rozegrał Mariusz Pawelec, który nie przegrał w tym meczu chyba żadnego pojedynku, często naprawiając błędy kolegów z zespołu. Bezradni Czarnogórcy nie potrafili poważnie zagrozić bramce Mariana Kelemen i zdobyć bramki honorowej. Gospodarzom puszczały nerwy i od 79. minuty musieli grać w osłabieniu – arbiter wyrzucił z boiska Flavio Beck Juniora, który w walce o utrzymanie pozycji uderzył w twarz Łukasza Gikiewicza. Co ciekawe, Brazylijczyk na murawie pojawił się zaledwie cztery minuty wcześniej.

Poziom gry Śląska na pewno odbiegał od perfekcji, ale wywalczonej dwubramkowej wygranej w meczu wyjazdowym trzeba przyklaskiwać. Wrocławianie są już jedną nogą w III rundzie, mecz w stolicy Dolnego Śląska powinien być tylko formalnością.

FK Budućnost Podgorica 0:2 (0:1) Śląsk Wrocław
20’ Elsner, 48’ Mila (k)

Budućnost: Agović - Radunović, Peković, Djikanović, Golubović – Bośković (60’ Radonjić), Kurbegović, N. Vukćević (75’ Flavio), Kamberović – Adrović (85’ M.Vukćević), Kalezić

Śląsk: Kelemen - Socha, Kowalczyk, Pawelec, Mraz - Elsner, Kaźmierczak – Sobota (89’ Stevanović), Cetnarski (71’ Patejuk), Mila - Ł. Gikiewicz (82’ Diaz)

Żółte kartki: Djikanović, Radonjić (Budućnost), Mraz (Śląsk)
Czerwona kartka: Flavio (79. minuta, Budućnost, za uderzenie przeciwnika)
Widzów: 6000
Sędziował: Clément Turpin (Francja)

KOMENTARZE
~Slayer(2012-07-19 00:09:32)
nie no ręka to ręka jeśli by sięprzepychali to niekoniecznie karny jeśli ręka no to jednoznaczny. Kowalczyk bardzo pozytywnie dla mnie najlepszy obok Elsnera na boisku. Cetnarski i Gikiewicz najsłabsi. etnarki nie dawał absolutnie nic drużynie, NIC! Gikieiwcz to tak jak Murawski na Euro niby walczy ale nic z tego nie ma, wiem czerwona kartka ale to głupota przeciwnika a nie umiejętności. Dla mnie skład na następny mecz

Kelemen

Mraz Pawelec Grodzicki Kowalczyk
Elsner Kaz
Patejuk Mila/Stevanovic Sobota

Diaz


Mila ogólnie zagrał słabo. A Tadek Socha gra okropnie słabowidzieliście co się działo przy wrzutkach ? Inna sprawa że miał po swojej stronie tragicznego Cetnarskiego...
~Banan(2012-07-18 23:33:43)
Racja, poprawione, dzięki za czujność :)
~Michuu(2012-07-18 23:29:34)
Wiadomo coś o kibicu który ponoć trafił do szpitala ?
~paflo56(2012-07-18 23:23:39)
Sklo ma racje to Waldek dośrodkował mila mu tylko podal :)
~MariuszEm(2012-07-18 23:22:22)
Czerwona za łokieć. Mógł dażółtą, ale czerwona też pasowała to idiotycznego zagrania.
Natomiast karny to była ręka o ile się nie mylę. Żółta kartka niekoniecznie.
Są tacy co nie dyktują takich karnych, są tacy co dyktują - na nasze szczęście ten był podyktowany.
Sklo(2012-07-18 23:17:03)
To Sobota wrzucił w pole karne. Mila podał do niego piłke.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane