Brak skuteczności i bojaźń trenera: Wisła - Śląsk 1:0

18.11.2012 (18:50) | Adam Osiński | skomentuj (32)
Z tak słabo grającą Wisłą zwycięstwo było obowiązkiem piłkarzy Śląska. Do Wrocławia nie pojechał jednak nawet jeden punkt. To efekt braku skuteczności, niewykorzystanego rzutu karnego przez Mateusza Cetnarskiego oraz braku odwagi u trenera Levego, który napastnika wprowadził dopiero w 90 minucie meczu. A w czasie doliczonym przez sędziego zwycięską bramką dla Białej Gwiazdy zdobył Ivica Iliev.


 

Levy poszedł w kierunku, jaki zastosował już kiedyś Orest Lenczyk – ustawił zespół bez nominalnego napastnika. Na ławce rezerwowych zasiadło aż trzech atakujących, a podniósł się z niej Mateusz Cetnarski. Na prawej stronie defensywy z konieczności zagrał Mariusz Pawelec. Problem w obronie miał także trener Kulawik. Pod nieobecność Arkadiusza Głowackiego parę stoperów w Wiśle tworzyli Osman Chavez i Gordan Bunoza.

Wisła zaprezentowała się w tym spotkaniu bardzo słabo. W pierwszej połowie gospodarze mieli dwie niezłe sytuacje do zdobycia gola, ale były one wynikiem chaotycznej obrony wrocławian. Swoje zadanie spełniał za to Marian Kelemen, który wyręczał niezdecydowanych kolegów i bronił strzały Boguskiego oraz Genkowa. Innym razem to nie chaos, a brak krycia Grodzickiego sprawił, że Genkow wyszedł na czystą pozycję. I znów słowacki bramkarz pokazał kunszt.

Śląsk grał bez nominalnego napastnika, ale po kwadransie zaczął przedostawać się pod bramkę gospodarzy. Na szpicy grał Cetnarski. Kilka razy dał się sfaulować Bunozie, raz Bośniakowi uciekł i oddał niecelny strzał, zgrał do Kaźmierczaka i pozwolił mu uczynić to samo. W drugiej połowie nie wykorzystał setki po prostopadłym podaniu Mili – trafił w słupek. Na 10 minut przed końcem chciał zagrać na lewą stronę do kapitana drużyny, ale ręką piłkę odbił Jovanović. Sędzia wskazał na wapno, lecz Pareiko sparował strzał Cetnarskiego z jedenastu metrów.

Wiślacy po tej sytuacji uwierzyli, że fortuna im tego dnia sprzyja. I nie pomylili się. Kilkuminutowy napór wystarczył, by obrona Śląska pękła. Stało się to w ostatniej minucie doliczonego czasu gry. Wprowadzony z ławki Iliev zatańczył z piłką w polu karnym i soczystym uderzeniem trafił do siatki. To była druga okazja Wisły w drugiej połowie. Wcześniej jeszcze ładniej strzelił z dystansu Sobolewski, ale Kelemen szczęśliwie piłkę odbił.

To nie tak, że Śląsk trafił w słupek, zmarnował karnego i nie wymęczył zwycięstwa. Wrocławianie powinni prowadzić już do przerwy, dwóch stuprocentowych sytuacji nie wykorzystał Mila. Raz przegrał na piątym metrze pojedynek z Pareiką, po chwili nie trafił z tej odległości do pustej bramki – piłka przeleciała obok buta. Udanie do przodu podłączyli się skrajni obrońcy, ale Spahić w dobrej sytuacji pokazał, że prawą nogą grać nie potrafi, a Pawelca wyciął Bunoza. Z rzutu wolnego Kaźmierczak posłał piłkę nad bramką, próbował też z podobnym skutkiem główkować po wrzutce Mili.

Po przerwie ze stałego fragmentu gry w mur trafił Ćwielong. Wisła zostawiała Śląskowi sporo miejsca przed własną bramką, ale z Cetnarskiego nie było pożytku. Jest za wolny, żeby wybiegać zza obrońców i nie na tyle silny jak Gikiewicz czy Voskamp, żeby grać mu piłkę na tzw. ścianę. Jednak trener Levy ani myślał wpuszczać napastnika. Za Ćwielonga wszedł Mraz. Piłkarze WKS-u strzelali z dystansu, ale piłka im nie siedziała.


Wisła Kraków – Śląsk Wrocław 1:0 (0:0)

Ivica Iliev 90+2

Wisła: Pareiko - Jovanović, Jaliens, Chavez, Bunoza - Boguski (Iliev 66), Sobolewski, Garguła (Sikorski 81), Chrapek (Quioto 58), Melikson - Genkow

Śląsk: Kelemen - Pawelec, Grodzicki, Jodłowiec, Spahić - Elsner, Kaźmierczak - Sobota (Ł. Gikiewicz 90), Mila, Ćwielong (Mraz 80) - Cetnarski (Stevanović 84)

Żółte kartki: Bunoza – Spahić

Sędziował:
Paweł Gil

KOMENTARZE
~kukluksklanek(2012-11-22 00:39:44)
I bardzo dobrze, że czytasz Fana.
jacewski1(2012-11-20 19:23:17)
Poczytałem trochę fana, a oni tam nadal bardzo serio piszą, że winien wszystkiemu jest Lenczyk! Ręce opadają!
~Hiena(2012-11-20 16:35:58)
LZA ty I***o hahahaha ales mnie rozbawił ,dzieki buahahahah
~Bankai(2012-11-19 10:57:14)
Kiedyś był Marian fajna taktyka teraz jest Staszek fajna taktyka.
~Gość(2012-11-19 10:12:00)
@Trener

Czego Ty wymagasz od trenera? Jeżeli chce mieć zarost - może mieć. Każdy sam decyduje o swoim wizerunku, czy Ci się to podoba czy nie.
~nairda(2012-11-19 07:09:31)
ja żądam odszkodowania za to, że to oglądałem! Sprawę daję do sądu i sprawę wygram !!!
~Ed77(2012-11-19 01:21:32)
Panowie Wisła była dzisiaj tak słaba że aż żal. Tempo meczu jak w lidze oldboyow. Co to k...a jest wogóle. We wszystkich teamach wchodza jacyś młodzi, bez nazwisk (dzisiaj Furman w legii zapier.... az milo) a u nas mieli dostawac szanse ale Levus sie obsrywa. Gra jest tak tragiczna ze az sie prosi zeby komus anonimowemu dac szanse. Gorzej nie bedzie a ambicji nie zabraknie. Po co ta Młoda Ekstraklasa. A juz granie cały mecz bez napastnika gdy Wisłą gra straszna padake to dywersja. Gdzie ten ofensywny styl ja się pytam. Na Lenczyka pluli że diaza i voskampa nie wpuszcza. Przyszedł Levus i to samo. To za co oni kasę dostaja. Lepiej od razu na wiosne rezerwowac Oporowska.
~LZA(2012-11-18 23:34:53)
Lenczyk zaczął dobrze kadencje bo miał zespoł po innym trenerze dobrze ułozony,niewiele pracy włozyłalbo prawie wcale aby dryzuna grała lepiej. Pozniej stopniowo było słabiej, a wiosną Slask nie grał lepiej niz obecnie. Pytanie czy nowy trener odmieni te druzyne ktorą Lenczyk powoli psuł. Przy transferach dał Lenczyk plame, tu nie ma przypadku, tak jak przy transferach tak i w pracy z zespolem był jednakowo cienki. Trafił na dobry czas, mysle ze obecnie ten czas nie jest taki zły, mozna było miec te kilka punktow wiecej.
~Bobo(2012-11-18 20:59:32)
Kto wpadł na tak poroniony pomysł,żeby Cetnarski grał na szpicy.Przecież to piłkarska kaleka.Gdyby to był Sobota to jeszcze można to zrozumieć skoro nie chcą grać tymi marnymi napastnikami.Ale Sobota musi 80% meczu grać w obronie.I nie wiem czy on tak chce czy tak mu każą.Aż się dziwię,że on ma siły biegać 90min tam i z powrotem.Nie zgadzam się,że ten mecz został oddany w ramach rewanżu,to jeszcze nie ta pora.Być może na wiosnę tak,jeśli bedzie taka potrzeba.Oby to nam nie brakowało punktów.Czas wyciągnąć wnioski jak mówią piłkarze.Dotyczy to szczególnie Kazimierczaka,Grodzickiego a nawet Elsnera nie wspominając o Cetnarskim,Gikiewiczu,Kowalczyku bo im nic juz nie pomoże.
~PUKET(2012-11-18 20:26:59)
CZEMU TRENER NIE DAJE SZANSY ZAWODNIKOM Z MLODEJ EKSTRAKLASY JURASZEK MENZEL GARYGA MAJCHER DANKOWSKI STARSI ZAWODNICY CZULI BY ZAGROŻENIE I BY ZAP.....I NA MAXA
~kibic(2012-11-18 20:14:10)
Levy czyni zlewy...
:-P
~oko(2012-11-18 19:59:58)
ja od tego sezonu po 16 latach chodzenia na każdy mecz oglądam tylko w tv tych marnych kopaczy a i niedługo to przestanę robić
~bezjaj(2012-11-18 19:53:53)
co to za zawodowcy co niektórzy, co nie potrafią dokładnie piłki podać na 5 metrów do drugiego gościa. No przecież nóż się w kieszeni otwiera. Albo obrońca typu Grodzicki czy Spahić - ma chłop piłkę w polu karnym podczas akcji ofensywnej Wisły, to zamiast ją wywalić jak najszybcie to czeka nie wiadomo na co i zaraz strata i zagrożenie. No głupota w najczystszej postacji, jak ktoś taki kto trenuje od małego i chyba powinien zdawać sobie sprawę i rozumieć podstawy piłkarsta, może grać profesjonalnie w piłkę. Levy to już inna sprawa, wydaje mu się chyba że gra w Football Manager i nie chce mu się zmian robić.
~Trener(2012-11-18 19:37:05)
@RiN: Przecież nie mówię, że brzydki, czy coś. Chodzi mi o to, żeby był schludny i ogolony. I nie miał kurtki jak handlarz z Armenii tylko w miarę schludne ciuchy. I tyle
~mc(2012-11-18 19:26:37)
Ni i miałem rację by nie jechać do Krakowa. Kibicowska intuicja podpowiada mi, że ostatnie 3 mecze w tej rundzie to też będą porażki.Tym grajkom nie chce się grać. Ale taka gra to piach i szkoda marznąć na stadionie. W TV mogę zmienić kanał i mieć spokojne nerwy.
~ecik(2012-11-18 19:24:13)
Lenczyk 56 meczy - 11 porażek (19%)
Levy 9 meczy - 4 porażki(44%) a jeszcze przed nami Legła i Amica
Ale gramy ofensywnie i na mecze z Dolcanem Ząbki i Kolejorzem Stóże sciągniemy tłumy
~slowro(2012-11-18 19:23:40)
Ty się Levy jeb... w głowę z taką taktyką. Jak można było przegrać praktycznie wygrany mecz. Dlaczego nie nakazał strzelać karnego Mili tylko strzelało to padło zwane napastnikiem. Dlaczego w drugiej połowie ten pijak z Czech nie wpuścił (chociaż na 20 minut) Voskampa lub Diaza.Brak mu kompletnie odwagi, a dopełnieniem głupoty Levego było wpuszczenie w końcowce meczu Mraza i Gikiewicza.Będą jeszcze wszyscy tęsknić za Orestem(zaznaczam,że nie byłem za jego zwolnieniem), który może w pucharach się zagubił, ale w lidze dawał nam wiele radości z osiąganych sukcesów
~RiN(2012-11-18 19:20:19)
@Trener a chuy z tym jak trener wygląda, może wyglądać jak mu się podoba. Czy to ważne? Jeśli dla Ciebie to takie ważne to weź jakiegoś modela postaw. Ważne by ten ogarniał skład, taktyke i przede wszystkim by były wyniki. A, że Levy jest cienki jak dupa węża to swoją drogą.
~szcz(2012-11-18 19:17:35)
moze by tak spadek z ekstraklasy by cos zalatwil gwiazdeczki by sie sprzedalo, mlodzi by sie ograli, wrocili by na oporowska same plusy :P
~Niepasteryzowany(2012-11-18 19:13:59)
I tak nadal bronimy mistrza! Odbijemy to sobie w domu w spotkaniu z ległą! Szkoda trochę niewykorzystanego karnego, ale mówi się trudno. Zabrakło odrobinę szczęścia, choć gratulację należą się naszym przyjaciołom! Jak może się teraz odbudują to będziemy mieli miłą niespodzinkę na koniec sezonu na pudle: WKS, Lechia i Wisełka! Hej Zgoda! Hej Śląsk!
~W(2012-11-18 19:13:26)
MASAKRA !!!! TYLE OKAZJI I ZNOWU BEZ PUNKTÓW
~yry(2012-11-18 19:11:47)
Ludzie, przecież prócz Mariana i Tomka Jodłowca, nikt w tej drużynie nie zasługuje na wynagrodzenie za dzisiejszy mecz. To co ci kopacze reprezentują to jest poziom IV ligi albo i niżej. Wystarczyło zagrać Voskampem w drugiej połowie albo Diazem i byłoby zwycięstwo, nawet przy tak marnej grze. Levy out!
~Trener(2012-11-18 19:11:46)
Czy działacze nie widzą, że opuchnięty, nieogolony trener z liszajem na twarzy ośmiesza ten klub? Jak on wygląda? jak Ferdek. Do tego kolejny raz Kazek olewa mecz i Fabregas Cetnar. Dramat. I 3 napastników na ławce. Jak gra bez napadziora, to po co mu 3 na ławce???
~dfdsfs(2012-11-18 19:09:18)
Pięknie oddany mecz! Wywalić tych gwiazdorków i dać szansę młodym, przy takich o potęgach jak Bełchatów i Podbeskidzie w lidze nie spadniemy, chłopaki się ograją, część starych może się opamięta i coś z tego w następnym sezonie będzie.
~Błachy(2012-11-18 19:03:29)
Jestem przekonany, że mecz był z podtekstem. Po prostu 1:0 na wiosnę nie było przypadkowe. Pudło Cetnarskiego, zmarnowane setki i trzymanie Wisły do końca aby nie było żadnego numeru, potem umówione 1:0 i do domu. Jestem przekonany, że jeśli piłkarze nie dostną premii na mistrzostwo to dalej będą grali piach. Jedynie się zerwą czasami by nie utracić kontaktu ze strefa pucharową. Taka jest, moim zdaniem, umowa, być może nie tylko wśród piłkarzy.
~Patałachy(2012-11-18 19:03:09)
Levy Pawelec,Cwieląg Cetnarski ile oni zarabiają ?? Nie zasługują aby być w WKSie
~max55(2012-11-18 19:02:41)
pokazali jak można przegrać wygrany mecz.Jak nie chcą grać napastnikami to ich sprzedać po co obciążają kasę klubową.
~W(2012-11-18 19:01:15)
MASAKRA !!!! TYLE OKAZJI I ZNOWU BEZ PUNKTÓW
~RiN(2012-11-18 18:59:12)
@bobo tak, teraz wszedzie bedziemy przegrywac.
~notak(2012-11-18 18:59:08)
Dno panie, gorzej nawet dna nie widać ! Orest Lenczyk wróć !!!
~banita(2012-11-18 18:57:48)
Jak można grać bez napastnika, przecież to jest niedorzeczne. Levy cykor
bobo(2012-11-18 18:56:46)
a ja sie Ciesze, ze nie ma Lenczyka, dzieki temu nie bedziemy przegrywac w pucharach
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane