Śląsk nie ma bramkarzy. Porażka 1:4 w Pogonią

26.07.2014 (19:56) | Adam Osiński | skomentuj (28)
Wrocławianie nie potwierdzili formy, o co apelowaliśmy w przedmeczowej zapowiedzi. Stało się coś odwrotnego. Kompromitacja w Szczecinie każe się zastanowić, czy ubiegłotygodniowe zwycięstwo z Ruchem nie było dziełem przypadku. WKS miał braki w każdej formacji, ale to, co robił na przedpolu Wojciech Pawłowski, zakrawa o sabotaż. Jego zmiennik, Mariusz Pawełek, też zawiódł. Nie minął nawet miesiąc, odkąd we Wrocławiu nie ma Mariana Kelemena, ale już tęsknimy.


 

Tadeusz Pawłowski znalazł miejsce w wyjściowym składzie dla Piotra Celebana, który stadion w Szczecinie zna doskonale, bo jest wychowankiem Pogoni. Powrót w rodzinne strony był jednak dla niego mało przyjemny, gdyż miejscowi kibice nieustannie go wygwizdywali i obrzucali wyzwiskami. Były gracz Vaslui zajął miejsce na prawej stronie obrony, a do pomocy przesunięty został Paweł Zieliński. Z jedenastki wypadł Tomasz Hołota.

I to był błąd. Tom Hateley i Lukas Droppa zupełnie nie radzili sobie z rozegraniem piłki. Mimo że Pogoń w pierwszej połowie wcale nie grała dobrze, ich niecelne podania uniemożliwiały wyprowadzanie kontr partnerom i tylko gospodarzy napędzały. Trudno przypuszczać, by Hołota był równie słaby. Za to błąd większego kalibru został przez klub popełniony dużo wcześniej – gdy podejmowano decyzję o postawieniu na bramkarza Pawłowskiego i zakontraktowaniu jego zmiennika Pawełka. Każdy ma prawo do pomyłek i dostania szansy na rehabilitację, ale przecież można się było tego spodziewać. Chociaż nie – takich baboli, jakie sadził gracz wypożyczony z Udinese, nie brano pod uwagę.

Pawłowski chyba podglądał na mundialu grę Manuela Neuera, bo chciał grać tak wysoko, jak reprezentant Niemiec. Ale kompletne nie czuł odległości i kilkukrotnie mijał się z piłką zagraną z głębi pola, a w końcu wyleciał z boiska za zagranie ręką poza polem karnym. Nie był w stanie odbijać dośrodkowań – gdyby Maciej Dąbrowski celniej główkował, Pogoń prowadziłaby już po pierwszej połowie. A gdyby w drużynie gospodarzy grał nadal taki technik jak Akahoshi, to kto wie, może dostałby piłkę za kołnierz, bo nawet przy atakach pozycyjnych Pogoni stał gdzieś na szóstym metrze.

Pawłowskiego zastąpił Pawełek, bramkarz z niepewnych interwencji tak znany, że doczekały się one nawet własnej nazwy. Gdy WKS go zakontraktował, przypomniał mi się mecz Śląska z Polonią Warszawa sprzed dwóch lat. Goście prowadzili, ale wrocławianie dostali rzut wolny. W sumie niegroźny strzał został przez Pawełka sparowany prosto przed siebie, na nogę Gikiewicza. Teraz mieliśmy powtórkę: Frączczak strzelił tak sobie, ale z prezentu skorzystał Wojciech Golla i zdobył czwartego gola.

Śląsk objął w tym meczu nawet prowadzenie. Niezasłużone. Nie dość, że nie funkcjonował środek pola, to na szpicy słabo spisywał się Flavio Paixao, który nie potrafił przytrzymać piłki i niecelnie podawał. Nie istniały skrzydła, ale Robert Pich i Zieliński nie bardzo mieli z kim pograć. Gdy wreszcie Mila zagrał prostopadle za linię obrony, Słowak się urwał, uprzedził Janukiewicza i zdobył swoją drugą bramkę w sezonie.

A potem? Murawski z łatwością objechał Droppę i dośrodkował na piąty metr, gdzie Frączczak nic sobie nie robił z bliskości Dudu i uderzeniem głową wyrównał. Przy dwóch następnych golach współwinnym również był Brazylijczyk. Cegiełkę do porażki dorzucił też Rafał Grodzicki, który zwłaszcza przy drugim golu, gdy został wzięty na plecy przez Łukasza Zwolińskiego, totalnie zawalił.


Pogoń – Śląsk – 4:1 (1:1)

Strzelcy: Frączczak 45, Zwoliński 56 Murayama 59 Golla 77 – Pich 40

Pogoń:
Janukiewicz – Rudol, Golla, Hernani, Lewandowski, Dąbrowski, Matras, Murawski, Frączczak (80 Małecki), Murayama (87 Kun), Zwoliński (76 Bąk)

Śląsk Wrocław: Pawłowski – Celeban, Grodzicki, Pawelec, Dudu, Hateley (66 Hołota), Droppa, Zieliński (69 Machaj), Pich, Mila (75 Pawełek), F. Paixao

Żółte kartki:
Mila, Grodzicki, Droppa
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa)

KOMENTARZE
~gosc(2014-07-29 09:51:42)
zenada trzecia liga pozbyli sie zawodnikow i nie ma kto grac a po co grac jak i tak maja po 30 tysiecy miesiecznie ja bym zlikwidowl klub i to by bylo pozyteczne dla miasta
~The Fan(2014-07-27 23:07:18)
@nuanda. Byc moze jest jeszcze tak ze system 3-5-2( oprócz tego ze trzeba nauczyć sie nim grać) duzo lepiej sprawdzi sie gdy zagramy nim u siebie. Na własnym boisku z załozenia kazda druzyna powinna bardziej atakowac anizeli goscie. W takiej sytuacji zazwyczaj to gopodarze dyktuja warunki gry wiec moga pozwolic sobie na właczenie dodatkowego gracza z obrony do ataku. Zostawiajac tylko trzech graczy z tyłu zakładam ze to ja beda grał piłka do przodu / wiecej atakował w porównaniu do gosci którzy zazwyczaj nastawiaja sie na kontry i sporadyczne ataki. Można byłoby spróbowac tak jak piszesz zagrac tym systemem z Zawisza czy Borussia. Tylko jest pytanie? Kto w meczu Ślask- Borussia bedzie dyktował warunki gry i druga sprawa to kto w naszej lidze oprócz tych które widzielismy u siebie w grupie spadkowej. beda grac zachowawczo na wyjeździe i oddadza nam pola. Obserwujac ekstraklase na przełomie roku dwóch mozna zauwazych coraz wieksza odwagę w graniu na obcym boisku. Ponadto trzeba sobie zadac pytanie jakim potencjałem dysponujemy i czy jest on wystarczajacy zeby ( nawet grajac u siebie ) zdominowac tak przeciwnika zeby przez wieksża cześć meczu przeciwnik oddał nam pola. W Szczecinie Pogon grajac u siebie nie czekała na to az Ślask ich zepchnie i zacznie dominwac lecz ustawiła sie wysoko atakuja naszych obrońców nie pozwalacjąc rozegrac spokojnie piłki. Nasi pomocnicy musieli sie lekko zdziwic gdy piłka która zazwyczaj przy spokojnym budowaniu akcji docierała do nich teraz byla pod presja gospodarzy oddawana przez naszych obrońców. Nie wiadomo czy Pogoń grając we Wrocławiu grałaby tak odwaznie jak u siebie,i czy system 3-5-2 nie sprawdziłby sie lepiej. Nie mam dostepu do wszytkich meczów ekstraklasy ale slyszałm że Cracovia zaczeła stosowac cos podobnego. Narazie maja dwa mecze w plecy. Nie mówie żeby nie szukać nowych rozwiazań, ale zeby cos wdrozyc trzeba troche czasu( wdowczyk o tym systemie gadał juz na jesieni wr. roku przy okazji gry reprezentacji i gdy jego nazwisko przewijało sie w gronie kandydatów na selekjonera. Reasumujac na trzech obronców mozna grac jesli mocno zdominujesz przeciwnika. kontrolujesz grę od tyłu i mozesz rzucic kolejnego gracza do ofensywy. jest jeszcze inne rozwiazanie , mozna grać na trzech obrońców + tylko jedengo falszywego np dudu, który tylko w niektórych fazach meczu mógłby sie właczać do ofensywy. W meczu z pogonia zagralismy z dwoma do przodu( +prawa flanka). Niestey chłopaki sie pogubili w tym wszystkim i wyszło na to ze nie mielismy ani obrony ani ataku.
~grzegi(2014-07-27 19:49:28)
W górniku nie płacą może udało by się wyciągnąć Zacharę?
~The Fan(2014-07-27 15:32:44)
W meczu z Pogonia chcielismy zagrać tylko kontry. Na wyjeździe zazwyczaj tak sie powinno grać. Nalezy zadac sobie jednak kilka pytań. Czy nie za mocno sie cofneliśmy ( Czy Ślask od czasu Levego nie zatracił umijetności gry w obronie)Pomimo zdecydowanego oddania piłki i pola przeciwnkowi udało nam sie strzleić bramke i wszystko wkazywało ze ustawiliśmy sobie mecz. Zeby jednak zdobywac punkty po kontrach trzeba bardzo konsekwentnie grać w tyłach i czekać na swoje okazje. Niestety chyba za duzo wzielismy na klate w obronie i sie \"posypało\" I tu wcale nie chodzi o bramke do szatni, która jak mówi trener nie powinna sie zdrzyć. Nawet wówczas gdy był stan po jeden mozna było realizować tzw gre na kontry i z takim zamysłem wyszlismy na druga połowe choc z przebiegi pierwszej było widać że to za chwile moze polecieć na przysłowiowy pysk. Co nie zagrało? Wysunieci boczni obrońcy nie dali tyle wsparcia 3 graczom w ataku. Zeby skutecznie skontrować z głebi własnej połowy , defensywny zawodnik musi wyść lub podac celnie piłke do przodu( ile było strat to kazdy widział nie mówiac juz o dokładnym podaniu) Kiedy najlepiej mozna skontrować przeciwnika? Najłatwiej to zrobic po odbiorze w srodku pola( patrz gra Śląska w meczu z Koroną). Wówczas przy agresywnym przejeciu obrona przeciwnika jest nie poukładana tzn nie przeszła z fazy ataku do obrony.Patrz system 4-3-3 w ustwieniu defensywnym. Zgadzam sie z niektórymi ze Śląsk ma zawodników na system 3-5-2 tylko czy nasz zespół jest na tyle solidny i konsekwentny w grze z tyłu( od czasu Levego widze braki w agresywnej grze w obronie) zeby przyjąc mnóstwo ataków przeciwnika przy jednoczesmym 2, 3 krotnym wysciem z kontry i strzeleniu minium jednej bramki. Zobaczcie ze najwiekszym zwolennikiem (jeszcze przed mistrzostwami swiata)w naszej lidze systemu z trzema obrońcami z tyłu jest wdowczyk własnie. Zauwazyliście ze Pogon ( pomijam ze grala u siebie) przesuwa ciezar gry na srodek boiska, ba nawet na pole przeciwnika. Mysle że gdyby Śląsk usiadł na nich agresywnie w srodku mielibysmy nie dwie kontry ale 5, 10 a co za tym idzie wiecej okazji na bramki. Jesli maiłbym cos sugerowac trenerowi choc uwazam ze to człowiek mądry to własnie zdecydowana gre w juz na srodku boiska. To daje tyle ze nie trzeba sie nabiegać w obronie i szybciej przechodzi się w faze ataku. Prawda jest taka ze nie da sie cały mecz grac piłka( tak jak to próbowano za Levego) oraz grać cały czas w obonie -Śląsk tego nie wytrzyma- patrz napór Pogoni. I na koniec: dla mnie Ślask moze grać kazdym sytemem byle było to skuteczne. Dzisiaj Śląsk niema ani takiego bramkarza jak Marian czy na szpicy Marco krórzy swoimi umiejetnościami wygrywali nam mecze. Śląsk musi tworzyć monolit na boisku, który jak maszyna konsewketnie i zdyscyplinowanie daży do realizacji celu jakim jest zdobywanie punktów. Taka pogoń, nawet jesli jest groźna u siebie powinna odbic sie od nas jak od muru dostac dwie kontry/bramki i \"po meczu\". Niemcy nie są wcale lepsi od innych. To dyscyplina sprawia ze nie opuszczaja nikomu. Znajac charakter naszych zachodnich sasiadów niezły opier...l musieli dostac za ta stracona w końcówce bramke z brazylią. A nasi co zrobili po przerwie ,zmiast się zacząc pilnować to po drugiej bramce siedli na dupach. Dobrze że trener zareagował zmainami, choc trzeba przyznac ze gra/ustawienie od poczatku wygladała słabo. To nie po to jedzie sie pół polski( mowa równiez o kibicach) żeby nie wysiadac z autokaru i przejśc obok meczu. ps Grajcie ma miare swoich umijetności i nie dajcie sie kopac po dupach byle komu!
~Piotrek(2014-07-27 12:50:35)
Tak słabego meczu Śląska nie widziałem od lat, nawet gdy przegrywali z Sevilla czy z Legia 0:5 to potrafili sobie stworzyć sytuację podbramkowe, natomiast tu nie było żadnej poz bramkową ( od 4:1 włączyłem kreskówki ),
o obronie nie wspominając, bo jej nie było, mam nadzieje, ze to wypadek przy pracy. OBY!!!
~Dan112(2014-07-27 08:29:48)
czy trener Pawłowski nie widzi że Dudu nie nadaje się na obronę!? mam jeszcze pytanie:skoro nie istniał atak to dlaczego nie istniała obrona???
~kbw(2014-07-27 08:25:09)
zbieranina leni i nieudaczników, no i ten trener bezradny jak niemowlę.
~paw(2014-07-27 03:36:00)
Tak masz rację 3-5-2 a raczej 5-2-2-1 ma szanse powodzenie jeśli jest wyrobiony automatyzm, a dzisiaj biegali jak dzieci we mgle, może troszkę za wcześnie, może troszkę mało ćwiczone to było, bo przy zmianie krycia, uciekał każdy zawodnik PS...a nasi patrzyli się jeden na drugiego. Jeśli chcieliśmy grać takim systemem, to trzeba było grać tak w trakcie sparingów. Mam wrażenie iż zaczyna się szukanie na siłę miejsca dla Celika...
~CzarnyMKS(2014-07-27 01:10:27)
Widze ze u was jest to samo: euforia po zwyciestwie a czarna rozpacz po porazce. Nie ma co sie przejmowac jak jeden przedmowca:) napisal. Pamietajcie ze Lech ostatnio dostal u nas w Szczecinie 5-0 a zostal wicemistrzem haha. Co prawda 4-1 to nie 5-0 ale jakby nie bylo mozliwe miejsce na podium, albo i mistrz. Pozdrawiam i osobiscie nigdy do was nic nie mialem, a po takim meczu to juz wogle.
~aaa(2014-07-27 00:59:15)
Nie jestem zwolennikiem zwalniania trenerów po jednym meczu,ale jeszcze będziemy tęsknić za Levym.
Żeby takim składem przegrać ???(przegrać można ale nie taką grą)
~michal(2014-07-27 00:39:34)
słabo zagrali i tyle... mecz trochę ustawiła bramka do szatni. jeśli chodzi o kibiców Pogoni to rzeczywiście w porównaniu z latami 90tymi to bardzo słaba ekipa. to I liga kibicowskiej sceny, na poziomie z chłopcami ze stali z Korony Kielce.
nuanda(2014-07-27 00:39:21)
I jeszcze najważniejsze co mi przyszło na myśl po dzisiejszym laniu w Szczecinie: może rzeczywiście należy się zastanowić nad system 3-5-2 o którym wspomina Pawłowskim i który znów wraca do łask. Ale nie dlatego o nim wspominam ale dlatego, że nasz skład wydaje się być idealnie skrojony pod taki system gry.
Patrząc na nasz obecny skład, możliwości i preferencje obecnych zawodników to byłby całkiem niegłupi pomysł. A podobno taktykę trzeba dobierać pod zawodników i ich możliwości a nie pod wyobrażenie trenera...:)
Mamy 3 naprawdę solidnych środkowych obrońców i mizerię przeokrutną wśród bocznych obrońców, dwóch z nich to tak naprawdę skrzydłowi grywający z konieczności na boku obrony (Dudu i Ostry) reszta też kiepska. Do tego mamy solidnie obsadzony środek pomocy i mega kłopot w zdobywaniu bramek....To może warto dostosować do tego system gry, tak żeby wykorzystać zalety i umiejętności naszych grajków i przykryć ich wady...
Pomyślcie: Grodzik, Mario i Celeban z tyłu, gdzie Celik asekuruje prawą obronę a Mario lewą, Grodzik operuje głównie w środku. Dudu, który, jak się już nie raz przekonaliśmy, jest dużo bardziej skrzydłowym niż obrońcą gra wtedy wyżej, wraca do obrony ale jego głównym zadaniem jest oskrzydlać akcje i wgrywać wrzutki a to robi świetnie jak na naszą ligę. Na prawym skrzydle Pich asekurowany przez szybkiego i zwrotnego Celika. W środku rządzą i dzielą Droppa i ZDECYDOWANIE Hołota zamiast Hateley,a. Z całym szacunkiem ale Anglik od początku wydawał mi się baaaaardzo przeciętny a teraz to nie mogę uwierzyć, że "biega" po boisku zamiast świetnego Tomka Hołoty, mającego zarówno umiejętności defensywne jak i ofensywne, o motoryce 3 razy lepszej od Hateleya nie wspominając. Nad nimi Mila - na swojej pozycji! (w razie problemów z formą zawsze jest Machaj no i wciąż czekam na Danielewicza...)
W ataku w tym systemie oczywiście jest problem bo złośliwcy nie bez racji powiedzą, że skąd mamy wziąć dwóch napastników skoro nie mamy ani jednego...:) Fakt, ale z drugiej strony może we dwójkę, flavio i plaku będą groźniejsi niż każdy z nich w pojedynkę (Plaku całkiem nieźle się prezentował w sparingach przed sezonowych choć ja zdaję sobie sprawy, że z niego piłkarz wielki to nigdy nie będzie ale trzeba grać tym czym mamy i próbować wykorzystać go jak najlepiej dla zespołu, no i jest jeszcze młody Angielski). W tym zestawie personalnie Celeban wskakuje za Zielińskiego (który w razie konieczności może wskoczyć na któreś ze skrzydeł) Hołota za Hateleya (ogólnie Anglik to dla mnie jednak pomyłka) i oczywiście Pawełek z całym bagażem swych wad za "wariata" Pawłowskiego.
Nie twierdze, że 3-5-2 wyeliminuje wszystkie nasze bolączki ale ten system na dzisiejsze nasze problemy i dzisiejszy zestaw ludzi wygląda całkiem obiecująco i daje szanse wycisnąć wszystkie zalety naszych grajków i przykryć ich największe wady. Pewnie wszystkich problemów to nie rozwiąże, może żadnych i na pewno zmiana systemu łatwa nie będzie ale patrząc, że inne zespoły tak grają to może warto spróbować.... np w najbliższym meczu-sparingu z Borussią...? A może już w najbliższym meczu z Zawiszą?
Co o tym myślicie?
~wroc4ever(2014-07-27 00:07:21)
no trudno, przecież nikt nie mówił że będziemy od razu w czubie tabeli. Sezon jest długi i wyniki będą się zmieniały. Mamy teraz drużynę na środek tabeli. Może nawet lepiej, bo po co nam "puchary" ? nakręcili się chłopaki a mecz im nie wyszedł i tyle.
nuanda(2014-07-27 00:00:11)
Poczekajcie dobrzy ludzie ze zwalnianiem wszystkich i wszystkiego po jednym meczu. Źle to wyglądało ale oprócz poszczególnych, indywidualnych błędów mi najbardziej brakowało tego gryzienia trawy, tej woli walki, którą przewyższali nas portowcy. Z jednym jednak bym nie zwlekał: Pawłowski na ławkę, i to na jak najdłużej, a nie tylko czerwień. Zcałym szacunkiem ale ten chłopak nie nadaje się na profesjonalnego keepera. On już pod koniec zeszłego sezonu pokazał, że jest, powiedzmy, mocno elektryczny i lekko "niestabilny". Potwierdził to w meczu z Chorzowem (kilka pustych przelotów, kilka wielbłądów) a dzisiaj postawił kropkę nad i. On może i ma umiejętności ale co z tego skoro w głowie ma chaos. A solidny bramkarz to podstawa. Cały zespół czuje się wtedy z tyłu dużo pewniej gdy nie musi drżeć o każdą piłkę posłaną w kierunku własnego pola karnego bo może Pawłowski znowu z czymś wyskoczy... I już w ogóle nie jest ważne czy on dotknął tej piłki ręką czy nie, sam zamysł i zachowanie jest wystarczająco kretyńskie, o innych błędach z tego meczu nie wspominając. Wiem, że Pawełek to babolak jakich mało ale po pierwsze jak sięgnę pamięcią to zdarzały mu się pojedyncze baboki raz na rundę a poza tym spisywał się dość solidnie, bronił co miał, może bez fajerwerków ale swoje bronił. I przy wariactwie Pawłowskiego to ja już wole te 2-3 baboki na sezon ale jakieś minimum zaufania do goalkeepera jakie daje Pawełek, szczególnie w porównaniu z Pawłowskim. O Wrąblu mi nie mówcie bo go widziałem w kilku meczach rezerw...oby coś z niego wyrosło ale teraz dajcie mu się uczyć.
~ssss(2014-07-26 23:40:19)
Dlaczego trener na szpice daje Flavio ???
~gdy(2014-07-26 23:04:52)
Pawłowski Grodzicki Dudu do wy-------ia natychmiast
~xxxxx(2014-07-26 21:13:00)
Bez Kelemena i Gikiewicza nie było by mistrzostwa i v-ce mistrzostwa. Sląsk miał świetnych golkiperów (Marian był ex aequo nr 1 z Kuciakiem w lidze, a Gikiewicz miał słabe mecze ale przeplatał je genialnymi.) Teraz mamy parę parodystów z którą będziemy cały sezon drżeli o wynik. Slask to nie jest na tyle mocny zespół zeby sobie pozwolic na slabego golkipera, musimy mieć w bramce przynajmniej średniaka a jak chcemy walczyć o górę tabeli to trzeba nam gościa który wyciąga beznadziejne piłki jak to robił Marian. Zamiast szukac zastepcy dla Marco lepiej wznowić negocjacje z Kelemenem albo postawic na mlodego Wrąbla (gorzej niz aktualna dwójka na pewno nie wypadnie).
qwerek(2014-07-26 21:04:13)
Nie rozumiem dlaczego piszący artykuł czepia się Pawełka. Nie widział, że piłka zrykoszetowała od Grodzickiego, który zamiast stać w murze jak facet usiłował się przed nią schować ?
~RiN(2014-07-26 21:00:19)
@Interista1981
Pierwszy mecz wygraliśmy i pojawiły się wpisy w stylu "idziemy na mistrza", "będą puchary". Teraz przegrana to od razu 90% składu do wymiany i jak to każdy źle gra. Kibice strasznie odbijają się od ściany do ściany :D Zdecydowanie nie są stali w uczuciach. Piłkarz tydzień temu był bogiem, dziś już drewno.
~FCB;WKS(2014-07-26 20:47:52)
ZENADA.
Pawlowski cwaniaczek sie przerzucil,nie rozumiem dlaczedo MILA gral powyzej 64minuty.Wtedy usiadl na du...ie.Mchaj za pozno wszedl.Flavio musi chyba grac by straszyc druzyne przeciwna albo mamie obiecali nie oddac juz opaski nikomu innemu.Grodzicki uwazam przyzwoicie gasil duzo,Dudu juz w zeszlym sezonie powinien miec zrobiony kurs na kosiarke murawy lub wozek do malowania lin.
Nabrali ludzi i nie wiem po co,by nawet z lks dostawac baty.To zapraszamy na mecz strazak Pcim - SLASK moze uda sie wywiezc remis.
Teraz Zawisza sflustrowany odpadem z EU.LIGUE dolozy nam.MORALE poleca w dol.Ustawka na remis z BVB i potem bracia MAK spuszcza lanie.
A miasto ma super biznesmena co sie ugadali na tajemnice zeby ucho nie slyszalo i oko nie widzialo a mieszany biznesmenek cala tajemnice puszcza na jakims facebooku bo to taki iving,show w wersji kolumbijsko,ciapato,amerykanskiej.
No przyszlosc malowana dla gimbazy chyba bo moze dozyja wejscia do ekstraklasy.Ja juz trace nadzieje na utrzymanie.
~kacper_33(2014-07-26 20:38:33)
Kto chwalił po Koronie parodystę Pawłowskiego, ten bona sera nadaje się natychmiast do wywalenia i odesłania, oby tylko kasy nie trzeba było płacić do końca wypożyczenia. Ewentualnie niech pokryje to ten mądry który tego parodystę wymyślił. Kolejny parodysta dnia siódmego to mega stoper co się zwie Grodzicki, ile bramek ten niby kopacz zawala to szok a dalej jest w składzie. Nam na gwałt potrzebny jest ktoś na prawe skrzydło i to z tego że brak jest skrzydła wynikają parodie w ustawieniu, np. dzisiaj z Zielińskim jako skrzydłowym. Niech już będzie i ten Dudu ale z Pawelcem i Celikiem na środku i Zielińskim na prawej obronie. Brak napadziora i alban Plaku to inne kwestie
Interista1981(2014-07-26 20:25:25)
I na co tak lamentujecie? Jeden beznadziejny mecz, a już byście wywalali wszystkich. Po meczu z Koroną to pewnie Pawłowskiego chwaliliście. Dziś zagrał słabo, ale to dotyczy tylko jego głupich wyjść za pole karne. Bramki mimo wszystko nie zawalił.
~arni(2014-07-26 20:20:20)
co wy w ogole gadacie... dudu owszem od zeszlego sezonu nadaje sie tylko na lawke ale grodzicki dzisiaj czyscil to co sie dalo... dal sie przepchnac przy jeden bramce ale jesli chodzi o obrone to najpewniejsze ogniwo. znawcy idzcie sobie w bierki podwodne zagrac ...
~borubar(2014-07-26 20:10:57)
Giki zarabiał niecałe 30 tys to się go durnie pozbyli .Poza tym napastnik potrzebny od zaraz ! Kompromitacja, Wrombel do bramki !!!
~bajanafun(2014-07-26 20:07:49)
Grodzicki i Dudu powinni odpocząc na ławce parę meczy. Grzli żałośnie.
~kriss(2014-07-26 20:07:47)
co to było panie trenerze najlepszy piłkarz poprzedniego meczu stałsie najsłabszym zenada wstyd i tak to jest jak się gra od początku w 8. hatley,pih ,flavio nieobecni grali jak statyści apawłowski tragedia,Kelemen wracaj.!!!!!!!!!!!!!!!!!
~Paweł(2014-07-26 20:04:33)
Brawo dla działaczy i sztabu szkoleniowego! Oszczędności się zachciało to macie: ani bramkarza, ani obrony, ani pomocy o napastniku w ogóle nie ma co gadać. Powodzenia z frekwencją i wynikami. Żenada!
~2 bramy Wojtka(2014-07-26 20:01:07)
Bramkarz Pawłowski pajacuje w stylu Boruca ale to mu nie wychodzi , już w meczu z Ruchem próbował ! A obrona z Grodzickim ,Dudu nie ma sensu ..........
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane