Paixao to jednak Paixao!

19.09.2014 (19:59) | Tomasz Szozda | skomentuj (2)

Trzy punkty zostają dziś we Wrocławiu. Śląsk pokonał Koronę Kielce 1:0 (0:0) po bramce Flavio Paixao, który sprawił sobie chyba najlepszy urodzinowy prezent. Potwierdził również, że może udanie zastępować kontuzjowanego brata.


 

Tadeusz Pawłowski postanowił posłać do boju tych samych piłkarzy, którzy zdobyli komplet punktów z Jagiellonią i Górnikiem oraz ulegli przed tygodniem w Warszawie Legii. Jak sam przyznał, jego piłkarze są świetnie przygotowani kondycyjnie, a na boisku prezentują się na tyle przyzwoicie, że nie ma potrzeby, aby cokolwiek zmieniać. Szkoleniowiec WKS-u dotychczas pozostawał konsekwentny także w przypadku zmienników, gdyż na boisko w ostatnim czasie wprowadzał tę samą trójkę: Hateleya, Ostrowskiego i Calahorro. Na ławce rezerwowych tym razem nie znalazł się Dankowski, który od powrotu ze zgrupowania reprezentacji U-19 zmaga się z drobnym urazem. Jego miejsce zajął, były zawodnik Korony, Karol Angielski.

Piłkarze Śląska odważnie rozpoczęli to spotkanie. Wymieniali dużo podań na połowie rywali i nie mieli najmniejszych zamiarów jej opuszczać. W trzeciej minucie z dobrej strony pokazał się Dudu, jednak jego uderzenie zostało sparowane przez Cerniauskasa na rzut rożny. Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza kiedy już znajdowali się bliżej bramki wrocławian, to nie potrafili stworzyć właściwie żadnego zagrożenia. Wojskowym udało się za to wyprowadzić książkowy kontratak. Trzy podania wystarczyły, aby przedostać się w pole karne gości. Mila wrzucił piłkę wprost na głowę Zielińskiego, który z pięciu metrów minimalnie chybił. W 20 minucie WKS miał drugą wyśmienitą okazję – po akcji Picha i sporym zamieszaniu futbolówka trafiła do Flavio, który nie zdołał umieścić jej w siatce. Świetnie zachował się golkiper Korony , wybijając piłkę z linii bramkowej czubkiem buta.

W drugiej odsłonie przewaga Śląska nie była już tak wyraźna. Złocisto-krwiści atakowali znacznie częściej, duża w tym zasługa wprowadzonego w przerwie Michała Janoty. Sytuacji bramkowych po obu stronach było jednak jak na lekarstwo. Cierpliwość kibiców została wynagrodzona w 73 minucie. Znakomite, prostopadłe podanie do Flavio posłał Ostrowski, Portugalczyk stanął oko w oko z Cerniauskasem i zmieścił piłkę tuż przy dalszym słupku. Trzeba przyznać, że cała akcja zielono-biało-czerwonych była naprawdę najwyższych lotów. Koroniarze starali się doprowadzić do wyrównania, ale nie umieli sforsować dobrze ustawionej defensywy gospodarzy. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego podtrzymali tym samym serię dwunastu meczów u siebie bez porażki.



Śląsk WrocławKorona Kielce 1:0 (0:0)
1:0 Flavio Paixao 73' (asysta: Ostrowski)

Śląsk Wrocław:(stroje: zielone) Pawełek - Zieliński, Celeban, Hołota, Dudu - Droppa, Danielewicz (57 Hateley) - F. Paixao, Mila, Pich (85 Calahorro) - Machaj (57 Ostrowski) Trener: Tadeusz Pawłowski
Korona Kielce:(stroje: złocisto-krwiste) Cerniauskas - Sylwestrzak, Malarczyk, Dejmek, Golański (26 Outtara), Jovanović (84 Kapo), Petrov, Marković (46 Janota), Pylypchuk, Kiełb, Trytko

Ławka rezerwowych:
Śląsk Wrocław: Wrąbel, Ostrowski, Hateley, Angielski, Grodzicki, Pawelec, Calahorro
Korona Kielce: Małecki, Janota, Kapo, Ouattara, Dos Santos, Sobolewski, Khiznichenko

Sędzia: Tomasz Musiał

Widzów: 7669

KOMENTARZE
~misiek(2014-09-19 21:26:28)
po I połowie powinno być 2- 0...! a o II połowie no delikatnie napisane ...Korona powinna też 2 strzelić , na szczęście Flavio w formie i 3 punkty u nas!!!!!
~Tęcza Warszawa(2014-09-19 20:32:08)
sto lat Paixao i Paixao :)

najwazniejsze ze 3pkt zostaja u nas, 1 polowa to nasza dominacja, jak i kilka 100% sytuacji. w 2 polowie strzelamy bramke, dzieki temu, ze korona rezygnuje z autobusu w swoim polu karnym.

gratulacje za komplet punktow
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane