Chłodnym okiem: Znikający punkt

16.02.2016 (10:12) | Adam Osiński | skomentuj (9)
Faworytem do tytułu jest Legia Warszawa. Nie ma w tym nic odkrywczego, za to trudniej stwierdzić, czy ekipa trenera Czerczesowa może wygrać ligę spacerkiem, czy też ktokolwiek zmusi ją do podkręcenia tempa. Wierzyłem, że bliższa prawdzie jest ta druga opcja. Widziałem gliwickiego Piasta jako drużynę, która napsuje warszawianom sporo krwi, trzymać się będzie blisko, a może nawet w ogóle nie da się wyprzedzić i zostanie nieoczekiwanym mistrzem. A teraz, po pierwszej tegorocznej kolejce, zastanawiam się, jak bardzo jestem naiwny.


 

Piast nie zostanie topowym polskim klubem na lata, podobnie jak notoryczne sukcesy nie grożą angielskiemu Leicester City. Ale to nie znaczy, że rewelacyjnej formy nie da się ustabilizować na przestrzeni jednego pełnego sezonu. Skoro zespół Claudio Ranieriego, mimo niedzielnej pechowej porażki z Arsenalem, do końca rozgrywek będzie bił się o zwycięstwo w przebogatej Premier League, to tym bardziej na naszym podwórku taki jednoroczny wyskok byłby możliwy. Czemu nie? Piast dawał radę przez kilka miesięcy, jeszcze w grudniu zremisował na boisku Legii, a u siebie rozbił Lecha, żadnego asa nie stracił w przerwie zimowej, wręcz się wzmocnił. Pięciopunktowa przewaga większego znaczenia co prawda nie miała, bo wiosna będzie intensywna, a dorobek i tak zostanie podzielony, ale gliwiczanie w formie z jesieni wcale nie musieliby oglądać pleców Legii.

Aż tu zaczęła się liga, Legia potwierdziła mocarne aspiracje, gromiąc Jagiellonię, a Piast wtopił się w Łęcznej w ligową szarzyznę. Drużyna Radoslava Latala bezbramkowo zremisowała z Górnikiem, a dodać trzeba, że gospodarze – z Krzysztofem Danielewiczem w pierwszym składzie i w roli pierwszego wykonawcy kornerów – byli bliżsi zwycięstwa. Jeszcze rok temu nikogo – poza niektórymi sympatykami futbolu z Górnego Śląska i Lubelszczyzny – ten mecz by nie zainteresował. Tym razem oczy były jednak zwrócone na lidera i kandydata do mistrzostwa, lecz przy takiej postawie gliwiczan oba te określenia wkrótce stracą aktualność. Dzień później Legia zagrała bowiem porywająco, choć jej rosyjski szkoleniowiec pozostawił na ławce takich piłkarzy jak Duda, Hamalainen, Masłowski, Rzeźniczak czy Broź. A więc gwiazdy ligi. Jeśli pierwsza kolejka okaże się symptomatyczna, to Legia szybko odjedzie rywalom. I może tylko Cracovia wciąż będzie mieć stołeczny klub na radarze.

KOMENTARZE
~1947(2016-02-17 11:33:02)
albo ktoś po prostu marzy o karierze w Przeglądzie a tam w kryteriach
1 kochać Legie
2 kochac Barce
~ares85(2016-02-17 10:17:23)
To jest polska ekstraklapa, zabawa zacznie się od 31 kolejki, wtedy punkty będą podzielone i zacznie się grać o tytuł w grupie mistrzowskiej. Teraz to każdy myśli, żeby do 1-szej ósemki wejść (jedni by mieć pewne utrzymanie, drudzy by bić się o mistrza. Najlepsze jaja będą jak zespół który ledwo wejdzie do ósemki, a zdobędzie formę na 7 kolejek (pchnie m.in. legiunie, piasta i amice poznań) będzie majstrem.
~ddd(2016-02-16 20:44:19)
Do AdamO....Ale jesień podobnie zaczęły oba zespoły. Legia z przytupem a Piast poległ w Chorzowie. Żadnych wniosków z tego początku wiosny wyciągać jak widać nie należy. Choć nikt nie mówi , ze nie stanie się tak jak Szanowny redaktor pisze....
~AdamO(2016-02-16 18:00:23)
Do ddd: Nauczyło, dlatego głośno się zastanawiam, nie feruję wyroków. Napisałem na końcu: „jeśli pierwsza kolejka okaże się symptomatyczna…”. Bodźcem do napisania tekstu był fakt, że liga ledwo wystartowała, a lider i wicelider zagrali w tak kompletnie różny sposób. I nie chodzi tu tylko o wyniki, ale i styl. Daje to więc do myślenia.
~zzz(2016-02-16 16:53:47)
Miał być na dniach napastnik i gdzie on jest? Już uznali po szczęśliwym 1-0, że napastnik niepotrzebny i wracamy do polityki zaciskania pasa? To się dobrze nie skończy.
~WKS Glasgow(2016-02-16 16:15:08)
Legia już miała się nie zatrzymać na wiosnę 2012, ani na wiosnę 2015 jednak się zatrzymała, w 2012 na 3. a w 2015 na 2. miejscu. Ups. Zdarza się. To że Piast niemrawo wszedł w 2016 rok nie znaczy że tak skończy sezon.
~gościu(2016-02-16 14:55:18)
guzik mnie obchodzi legia!
Na stronie Sląska wolalbym np. poczytac o sytuacji kartkowej przed meczem z Jaga!
~FCB:WKS(2016-02-16 14:13:35)
Mysle ze autor jednak kibicuje Piastowi.
Po prostu wkurzony ze Piast mogl utrzymac dystans 5 punktow ale olal przeciwnika i zremisowal...
I teraz jest 3pkt...
Wiadomo chcialbym WKS na szczycie widziec ale jakby nie dal rady to niech bedzie kazda inna poza polegla z oblesniodorem czy kretami beretami.
~ddd(2016-02-16 10:46:23)
A ja zastanawiam się nad czym innym. Czy życie nie nauczyło Cię drogi dziennikarzy aby zbyt wcześnie nie wyciągać daleko idacych wniosków? Jak można po pierwszej kolejce wypisywać już takie rzeczy? Przecież na jesieni po zwycięstwie Legii we Wrocławiu też wielu mówiło ze Legii nikt nie zatrzyma. Wówczas też miała świetną ławkę i gwiazdy na niej. Może dajcie zamiast takiego wpisu szersze relacje ze sparingów drużyn młodzieżowych albo napiszcie co Pan Sikorski jadł na śniadanie. Przecież jak będę chciał poczytać takie bzdury to włączę wp lub poczytam "fakt". Pozdrawiam
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane