Co słychać u Lecha Poznań?

06.12.2018 (21:08) | ADana | gloswielkopolski.pl; gol24.pl; przegladsportowy.pl | skomentuj (0)
W ostatniej kolejce na ławce trenerskiej Lecha Poznań zadebiutował Adam Nawałka. Były selekcjoner nie będzie miło wspominał swojego debiutu, ponieważ poznaniacy przegrali na wyjeździe z Cracovią 0:1. Porażka sprawiła, że zespół z Wielkopolski po 17 kolejkach LOTTO Ekstraklasy zajmuje ósme miejsce z dorobkiem 24 punktów, a do prowadzącej Lechii Gdańsk traci, aż 13 oczek.


 

Największym problemem Lecha jest obrona. Poznaniacy już od 115 dni nie potrafią zachować czystego konta w meczu ligowym. W bronieniu musi być automatyzm, którego na razie nam brakuje – mówił Adam Nawałka i dodawał, że nie będzie bał się dokonywać roszad personalnych, jeśli zobaczy, że ktoś nie daje rady i zdarzają mu się kolejne wpadki. Analizy swojego pierwszego meczu w roli trenera Lecha dokonał już w autokarze, którym lechici wracali w niedzielę spod Wawelu.

Kolejnym problemem do rozwiązania jest poprawienie skuteczności zespołu. Kolejorz w 17 dotychczasowych spotkaniach zdobył ledwie 23 bramki. W skali całej LOTTO Ekstraklasy gorzej wypadło ledwie pięć drużyn.

Któregokolwiek przedstawiciela Lecha na próżno szukać w ścisłej czołówce klasyfikacji najlepszych strzelców ligi. Dopiero na piątym miejscu znajduje się Christian Gytkjaer. Kłopotem Duńczyka są występy na wyjeździe. W żadnym z nich nie zdobył ani jednej bramki.

Rozwiązaniem niektórych problemów Lecha może być transfer Krzysztofa Mączyńskiego z Legii Warszawa. Doświadczonego pomocnika chętnie widziałby w Kolejorzu Nawałka. Mączyński to jeden z ulubieńców byłego selekcjonera. Pracowali razem w Górniku Zabrze, a potem w reprezentacji Polski. Teraz zawodnik przeżywa trudny okres w Warszawie.

Jednak przenosiny pomocnika z Warszawy do Poznania może zablokować komitet transferowy Lecha, który oprócz Nawałki tworzą prezes Karol Klimczak, wiceprezes Piotr Rutkowski, dyrektor sportowy Tomasz Rząsa i szef skautingu Jacek Terpiłowski. Adam Nawałka preferuje system gry z trzema ósemkami. W Poznaniu ma do dyspozycji Macieja Gajosa, Pedro Tibę, Mihaia Raduta oraz Tomasza Cywkę.

Zahaczając o temat reprezentacji warto zaznaczyć, że Lech znalazł się w gronie klubów, które dostaną ekwiwalent za to, że miał swojego przedstawiciela w kadrze na mistrzostwa świata w Rosji. W porównaniu z innymi zespołami kwota, jaką otrzyma jest niewielka. Jest to jednak prawie 650 tys. złotych.

Zawodnikiem, za którego Kolejorz otrzyma wyżej wymienione pieniądze jest Maciej Makuszewski. Ostatecznie nie pojechał on do Rosji, ale FIFA uwzględnia nawet obecność każdego gracza, który znalazł się na liście 32 zawodników, którzy zgłoszeni zostali do mistrzostw i ze specjalnego funduszu wypłaca odpowiednie kwoty.

W ostatnich dniach zespół z Poznania dołączył do kampanii Equal Game prowadzonej przez UEFA. W jej ramach promowane są takie wartości jak równość, tolerancja i dostęp do sportu. Klub wsparli przy okazji tej aktywności uczestnicy wszystkich ośmiu klubów, uczestników zakończonego w niedzielę Lech Cup! Turniej wygrała Slavia Praga, a Lech Poznań zajął trzecie miejsce.

KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane