Na Dolnym Śląsku rządzi WKS!

25.02.2019 (19:53) | ADana | skomentuj (1)
Śląsk Wrocław pokonał Zagłębie Lubin 2:0 w 42. derbach Dolnego Śląska. Bramki dla WKS-u strzelili Mateusz Radecki i Marcin Robak.


 

Pierwsza połowa derbowego spotkania pomiędzy Śląskiem, a Zagłębiem była widowiskiem tylko dla koneserów polskiej ekstraklasy. Przez 40 minut na boisku oprócz jednej akcji gości nie działo się kompletnie nic, a królowały błędy techniczne, w rozgrywaniu piłki i ogólnie rzecz ujmując przypadek. Tyczyło się to gry obydwu drużyn.

Na szczęście WKS miał w swoim składzie Radeckiego, który pod koniec pierwszej połowy oddał strzał głową na bramkę Dominika Hładuna, który z trudem wybił piłkę na rzut rożny. Jednak „co się odwlecze to nie uciecze” i po zagraniu futbolówki z kornera Radecki ponownie uderzył piłkę głową i tym razem wpadła ona do bramki lubinian.

Tym samym wynagrodził on kibicom zgromadzonym na stadionie koszmarne pierwsze 45 minut.

Druga część gry rozpoczęła się tak jak pierwsza zakończyła, czyli od mocnego uderzenia Śląska. Lubambo Musonda zagrał piłkę do Robaka, który głową umieścił ją w bramce Zagłębia. Tym samym Zambijczyk zanotował swoją pierwszą asystę w zielono-biało-czerwonych barwach.

Bramka kapitana WKS-u pozwoliła awansować mu na trzecie miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców obecnego sezonu. Robak ma aktualnie 12 trafień i do prowadzącego Igora Angulo z Górnika Zabrze traci już tylko dwa gole.

Minutę po drugiej bramce dla Śląska powinno być już 3:0 dla Wojskowych, ale Radecki minimalnie minął się z piłką, którą ponownie dogrywał Musonda.

Drugie 45 minut było zdecydowanie lepszym widowiskiem niż pierwsza połowa. Pomimo dwubramkowego prowadzenia Śląsk nie zamknął się na własnej połowie i liczył na kontrataki. Szczególnie groźne były akcje przeprowadzane przez Musondę, który szalał na obydwu skrzydłach, a obrońcy Zagłębia mieli duże kłopoty z jego powstrzymaniem.

Emocji towarzyszących spotkaniu nie wytrzymał trener lubinian. Ben van Dael został wyrzucony na trybuny przez sędziego Piotra Lasyka pięć minut przed końcem spotkania.

Chwilę przed zakończeniem meczu trzecią bramkę dla wrocławian strzelił chwilę wcześniej wprowadzony Arkadiusz Piech. Jednak jego bramka nie została uznana, ponieważ w momencie zagrania do niego piłki był na pozycji spalonej.

Wygrana nad lokalnym rywalem pozwoliła utrzymać wrocławianom 12. miejsce w tabeli oraz zbliżyć się do Arki Gdynia tylko na jeden punkt.

Śląsk Wrocław – Zagłębie Lubin 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Radecki 42’, 2:0 Robak 52’

Śląsk: Słowik – Celeban, Tarasovs, Golla, Cholewiak – Mączyński, Łabojko (74’ Chrapek) – Musonda, Radecki, Pich (78’ Gąska) – Robak (90+1’ Piech) Trener: Vitezslav Lavicka

Zagłębie: Hładun – Balić, Oko, Guldan, Tosik – Jagiełło, Ślisz – Bohar (74’ Mares), Pakulski (57’ Sirotov), Pawłowski – Tuszyński Trener: Ben van Dael

Żółte kartki: Oko 38’, Sirotov 69’

Sędzia: Piotr Lasyk

Widzów: 8 484

KOMENTARZE
~Pioter(2019-02-26 10:30:55)
Radecki po profesorsku, zabrakło mu dłuższej grzywki żeby zdobyć drugą bramkę
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane