Szpak z orzełkiem na piersi

11.09.2019 (22:30) | Szymon Janiec | fot. Rafał Sawicki | skomentuj (1)
Śląsk Wrocław od dawna nie wychował sobie zawodnika, którego można by nazwać etatowym reprezentantem Polski. Oczywiście, bardziej spostrzegawczy kibice mogą pamiętać, że do młodzieżówki był powoływany choćby Kamil Dankowski. Mały epizod w kadrze U19 zaliczył Bergier, a w U18 – Samiec-Talar. No a Adrian Łyszczarz brał przecież udział w tegorocznych Mistrzostwach Świata do lat 20, pełniąc nawet funkcję kapitana reprezentacji.


 

Niestety, mijający czas szybko weryfikował przydatność utalentowanych wychowanków Śląska dla barw narodowych. Nawet wspomniany Łyszczarz, kilka miesięcy temu doceniony przez trenera Magierę, musiał przełknąć brak powołania na ostatnie, wrześniowe mecze kadry U20. Dankowski dawno wyrósł już z wieku juniorskiego, a o pozostałych zawodnikach Śląska zapomnieli już chyba wszyscy selekcjonerzy. Na szczęście pojawiło się światełko w tunelu. A jest nim Marcin Szpakowski.

Urodzony w 2001 roku defensywny pomocnik przebojem wdarł się do drużyny rezerw, prowadzonej przez Piotra Jawnego. W pięciu pierwszych kolejkach sezonu wystąpił od deski do deski, niepodzielnie rządząc środkiem pola. Bez różnicy, czy grał obok Borunia, czy zdecydowanie bardziej doświadczonego Łyszczarza, wyglądał na pewnego siebie, zdecydowanego i niezwykle dojrzałego. Nic dziwnego, że trener Jawny od początku przedstawiał go jako diament, który trzeba jedynie trochę podszlifować.



Szóstą kolejkę Szpakowski opuścił, udając się na zgrupowanie kadry U19, prowadzonej przez Bartłomieja Zalewskiego. Dla niedawno mianowanego na to stanowisko selekcjonera mecze z Armenią i Gruzją były pierwszą okazją na sprawdzenie kandydatów do gry w reprezentacji. Wśród powołanych znalazło się miejsce dla kilku zawodników, którzy mają już za sobą debiut w ekstraklasie, choćby dla Filipa Marchwińskego, Mateusza Młyńskiego czy Michała Karbownika. Doceniony jednak został także Szpakowski, mimo tego, że na co dzień rozgrywa swoje mecze na zaledwie czwartym poziomie rozgrywkowym w Polsce i nie dostąpił jeszcze zaszczytu trenowania z pierwszą drużyną Śląska.

Pierwszy mecz kadra U19 rozegrała w piątek, 6 września. Na stadionie w Erywaniu rywalem Biało-Czerwonych była reprezentacja Armenii. Polacy szybko objęli prowadzenie za sprawą Javiera Hyjka, piłkarza Atletico Madryt. Mimo kilku groźnych ataków gospodarzy, wynik ten udało się dowieźć do przerwy. Szpakowski zameldował się na boisku od początku drugiej połowy. Był bardzo aktywny, wygrywał sporo piłek, a od jego przechwytu rozpoczęła się kolejna bramkowa akcja Polaków, którą możecie zobaczyć poniżej. Ostatecznie pomocnik Śląska spędził na murawie całą drugą część spotkania i zebrał bardzo pochlebne opinie.


Szpakowski – nr 14


Dobry występ przeciwko Armeńczykom pozwolił Szpakowskiemu wyjść w pierwszym składzie w drugim spotkaniu. Cztery dni po meczu z Armenią rywalem Polaków byli Gruzini. Podobnie jak w poprzednim pojedynku, Biało-Czerwoni szybko objęli prowadzenie, którego nie potrafili jednak utrzymać. Jeszcze przed przerwą fatalny błąd polskich obrońców wykorzystali gospodarze. Szpakowski opuścił boisko w 65. minucie, czyli tuż przed straconą drugą bramką. Kolejne fatalne zachowanie obrońcy naszej reprezentacji wykorzystał gruziński snajper, Giorgi Iakobidze.

W dwóch spotkaniach Szpakowski rozegrał więc 110 minut i ma prawo czuć satysfakcję. - Po pierwszym meczu trenerzy raczej byli ze mnie zadowoleni. Mówili: dobra zmiana, Szpaku - komentował z uśmiechem 17-latek. - Po drugim czuć było niedosyt, że nie udało się wygrać. Z gry wyglądaliśmy naprawdę dobrze, przesuwaliśmy w defensywie tak, jak trenowaliśmy, ale to Gruzini byli bardziej konkretni i niestety to oni zwyciężyli - dodaje. I faktycznie, przeciwnik w drugim spotkaniu nie stworzył zbyt wielu okazji, ale błędy indywidualne polskich obrońców zaważyły na końcowym wyniku.

O opinię na temat zgrupowania poprosiliśmy także Krzysztofa Wołczka, który od wielu lat jest związany z klubem z Wrocławia. Obecnie pełni w nim rolę trenera drużyny U17, która występuje w Centralnej Lidze Juniorów. Jest też asystentem selekcjonera Zalewskiego w kadrze, do której powołany był Szpakowski.

- Marcin to jeden z najzdolniejszych zawodników, jakich mamy w roczniku 2001. Gra regularnie w trzeciej lidze, w rezerwach Śląska. Jeszcze nie trenuje z pierwszym zespołem, ale myślę, że niedługo to nastąpi.

- W meczu z Armenią dał bardzo dobrą zmianę. Przeciwko Gruzji zagrał już od początku. Jeden mecz wygraliśmy, drugi przegraliśmy, ale wyniki tak naprawdę nie są ważne. W obu spotkaniach dominowaliśmy i nie pozwalaliśmy rywalom na zbyt wiele. Marcin pokazał, że na tle zawodników grających w takich klubach jak Atletico, Lazio, Roma czy Manchester United wygląda bardzo dobrze. Nie odstawał od nich pod żadnym względem.

- Tak naprawdę weryfikacją jakości tej kadry będzie następne zgrupowanie, gdzie naszym przeciwnikiem będzie bardzo mocna drużyna Anglików. W listopadzie czeka nas już pierwszy mecz w eliminacjach do mistrzostw Europy. Teraz nie zagrało z nami kilku zawodników, takich jak Bida czy Bogusz, którzy grali u trenera Michniewicza. Myślę, że w meczach eliminacyjnych zagrają dla U19 i jeszcze bardziej wzmocnią ten zespół.

- Marcin ma bardzo mocny mental. Jest świetnie ułożony, jego głowa pracuje tak, jak powinna. Ma dużą szansę na to, aby zrobić karierę.




Sam Szpakowski jest daleki od popadania w samozachwyt. - W październiku będzie następne zgrupowanie kadry. Mam nadzieję, że trener doceni moje starania i otrzymam kolejne powołanie - komentuje. Ma świadomość tego, że przed nim jeszcze wiele pracy, lecz pierwszy krok ku reprezentacyjnej karierze został właśnie wykonany. Oby kolejne doprowadziły go do upragnionego celu, jakim jest gra dla dorosłej kadry. Może wreszcie Śląsk będzie miał wychowanka, na jakiego kibice czekali od wielu lat.

KOMENTARZE
~Asdfg(2019-09-12 13:07:58)
Fajnie że są u nas tacy zawodnicy oby tylko zarraaz gdzieś nie odszedł za darmo bo u nas sznsy nie dostanie
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane