Śląsk przegrywa z mistrzem Polski

11.09.2010 (20:26) | Patryk Reński | skomentuj (19)
W sobotnim spotkaniu piłkarze Śląska pomimo dobrej gry przegrali z Mistrzem Polski 1:2. Lechici grali bardzo mądrze w defensywie i potrafili wykorzystać stworzone przez siebie sytuację. Najpierw z rzutu wolnego Kelemena pokonał Peszko. Wrocławianie wyrównali z rzutu karnego podyktowanego za zagranie ręką Henriquez. Jedenastkę pewnie wykorzystał Diaz. Gola na wagę 3 punktów dla gości zdobył Rudnevs.


 

Na pojedynek z Lechem Poznań Ryszard Tarasiewicz wystawił prawie taką samą jedenastkę jaka wyszła na przegrany mecz z Lechią w Gdańsku. Jedynie Tomasz Szewczuk zastąpił kontuzjowanego Vuka Sotirovicia. W drużynie z poznania w wyjściowym składzie zabrakło kontuzjowanego Grzegorza Wojtkowiaka. Jego miejsce zajął Djurdjević.

Na spotkanie z Lechem piłkarze WKS-u wyszli bardzo zmotywowani. Od pierwszych minut zaczęli grac wysokim pressingiem i dzięki temu osiągnęli optyczną przewagę. Podopieczni Jacka Zielińskiego próbowali swoich sił w ataku pozycyjnym.

Pierwsza groźną sytuację Ślązacy przeprowadzili już w 3 minucie. W dwójkowej akcji Celebana z Diazem w ostatnim podaniu tego pierwszego zabrakło jednak trochę precyzji. Z czasem akcje wrocławian się zazębiały, jednak nadal brakowało albo dobrego ostatniego podania, albo trochę precyzji przy strzale. W tym pierwszym okresie gry najbliżej szczęścia był Sobota, który po ograniu Henriquez wbiegł w pole karne i z kilkunastu metrów uderzył minimalnie obok słupka.

Goście pierwszy raz zagrozili bramce Śląska w 23 minucie i od razu przyniosło to gola. Sławomir Peszko pokonał Kelemena strzałem z 30 metrów z rzutu wolnego. Śląsk chciał szybko odrobić straty. Wrocławianie rzucili się do ataku, natomiast Lechici szukali swojej szansy w kontratakach. W 45 minucie w zamieszaniu w polu karnym Lecha piłkę ręką odbił Henriqueza i sędzia pokazał na „wapno”. Jedenastkę pewnie wykorzystał Diaz. Chwilę później znów goście mogli wyjść na prowadzenie. Po akcji Peszki piłkę do siatki Śląska wpakował Rudvens, ale sędzia boczny wskazywał pozycję spaloną napastnika gości. Pierwsza część spotkania prowadzona była w szybkim tempie i mogła się kibicom zebranym na stadionie przy ulicy Oporowskiej podobać.

Zanim rozpoczęła się druga część spotkania doszło do bardzo kontrowersyjnej sytuacji. Sędzia Adam Lyczmański wyrzucił, pokrzykującego zza linii bocznej boiska, Jacka Zielińskiego na trybuny.
Nie wiele brakowało aby w 47 minucie Śląsk wyszedł na prowadzenie. Po świetnym strzale Ćwielonga Kotorowski z wielkim trudem wybił piłkę ponad poprzeczką. Ta niewykorzystana sytuacja zemściła się w 50 minucie. Po płaskim dośrodkowaniu w pole karne błąd popełnił Kelemen i Rudvens z kilku metrów umieścił piłkę w siatce. W odpowiedzi z rzutu wolnego uderzał Mila, ale znów dobrze interweniował Kotorowski. W 55 minucie w ogromnym zamieszaniu w polu karnym gości Wołczek z siedmiu metrów nie potrafi pokonać bramkarza Lecha.

Wraz z upływem czasu Wielkopolanie zdołali uspokoić grę i narzucić swój styl Śląskowi. Wprowadziło to sporo chaosu w szeregi wrocławian którzy nie potrafili poradzić sobie z dobrze broniącymi zawodnikami gości. Lechici natomiast szukali swoich szans w kontratakach. Po jednej z takich akcji bliski szczęścia był Rudvens, ale dobrze interweniował Kelemen. Wejścia na boisko wypoczętych Madeja oraz Gancarczyka wprowadziło trochę ożywienia w szeregach WKS-u i odzyskaniu inicjatywy. Śląsk przeprowadził kilka składnych akcji, których jednak nie udało się zakończyć strzałem na bramkę. W doliczonym czasie gry Stilić miał szanse podwyższyć prowadzenie, ale piłka po jego lobie nie szczęśliwie nie wpadła do siatki Śląska.

Śląsk Wrocław - Lech Poznań 1:2 (1:1)
Peszko 24', Rudvens 51' – Diaz 45' (k)

Śląsk: Kelemen - Celeban, Fojut, Spahić, Wołczek – Ćwielong( 69' Madej), Mila, Kaźmierczak, Sobota( 69' Gancarczyk) - Diaz, Szewczuk ( 82' Gikiewicz)

Lech: Kotorowski - Kikut, Wojtkowiak, Arboleda, Henriquez – Peszko(77' Wilk), Stilić, Djurdjević, Injac (84' Drygas), Krivets, Rudnevs (71' Wichniarek)

Żółte kartki: Mila, Kotorowski, Drygas
Sędzia: Adam Lyczmański
Widzów: 8300

KOMENTARZE
zizu(2010-09-12 23:19:01)
dzisiaj w Lidze + EXTRA na Canal+ Sport omawiali sporne sytuacje - KARNEGO NIE POWINNO BYĆ, GOL DLA LECHA NA 2-1 PRAWIDŁOWY, NIE BYŁO SPALONEGO!
zizu(2010-09-12 23:18:59)
dzisiaj w Lidze + EXTRA na Canal+ Sport omawiali sporne sytuacje - KARNEGO NIE POWINNO BYĆ, GOL DLA LECHA NA 2-1 PRAWIDŁOWY, NIE BYŁO SPALONEGO!
zizu(2010-09-12 23:18:56)
dzisiaj w Lidze + EXTRA na Canal+ Sport omawiali sporne sytuacje - KARNEGO NIE POWINNO BYĆ, GOL DLA LECHA NA 2-1 PRAWIDŁOWY, NIE BYŁO SPALONEGO!
~Kob(2010-09-12 14:14:18)
Nawet moja cierpliwość do Tarasiewicza sie wyczerpala, musi odejść razem ze swoim drewnianym ulubieńcem Szewczukiem
ufok(2010-09-12 00:20:21)
@mmk
"Niebieskie pionki, jesteście Amiką Wronki."
Wyjątkowo napisałem, ale na przyszłość na zdecydowaną większość pytań znajdziesz szybko odpowiedź na google.
Wystarczy tylko umieć korzystać z zapytań, a wtedy Ty i inni w zdecydowanej większości przypadków nie będziecie musieli się pytać, czekać aż ktoś napisze i sprawdzać czy już napisał.
ufok(2010-09-12 00:18:17)
(wiem,że off topic ale warto przeczytać i wysłać)
Zachęcam do wysyłania pytania naszemu kapitanowi, któremu po podwyżce(zarabia naprawdę dużo kasy teraz) najwyraźniej sodóweczka do głowy uderzyła.Myślę,ze wielu z Was chętnie usłyszała, by odpowiedź na to pytanie(jeśli tak, możecie do woli kopiować pytanie i zasypujmy skrzynkę Milowemu):

Sebastian na Twojej piszesz:
\"Myślę, że cierpliwość dla zespołu, któremu się kibicuje, nigdy się nie kończy. Albo jest się kibicem danej drużyny, albo się nim nie jest. Na dobre i na złe. Nieważne, ile spotkań z rzędu drużyna przegra, prawdziwego fana poznaje się po tym, że po takiej serii wciąż stoi murem za swoim zespołem. My, piłkarze, zrobimy wszystko, aby kibicom wynagrodzić ich świetną postawę.\"
Czy wiesz,że w tym roku Śląsk u siebie prowadził WE WSZYSTKICH MECZACH przez-UWAGA-w sumie trzynaście minut. Doliczając spotkanie rundy rewanżowej które zostało rozegrane pod koniec 2009 w tej i tamtej rundzie na Oporowskiej prowadziliście W SUMIE przez 14 minut. Przez 14 na ...900(słownie czternaście minut na dziewięćset co daje 1,5procenta)!!!
Jest to wynik haniebny i w ciemno można pisać,że drugiej tak beznadziejnej drużyny nie ma w Ekstraklasie ani bardzo dawno nie było!
CZY TERAZ WIEDZĄC JUŻ TO MOŻESZ NORMALNIE ZASYPIAĆ WIEDZĄC JAK BARDZO ZAWODZICIE GŁOŚNYCH WROCŁAWSKICH KIBICÓW I DALEJ NIE MASZ SOBIE NIC DO ZARZUCENIA?A przecież jesteście drużyną z aspiracjami i mocnym składem, a okazja do rehabilitacji nastąpi dopiero za 5 tygodni i przeciwnik(Groclin występujący pod nazwą Polonia) jest obecnie w znacznie lepszej formie niż Legia czy Amica, które Was pokonały?

pytanie@SebastianMila.pl
~mmk(2010-09-11 23:58:49)
Mam pytanko, co było śpiewane w końcówce meczu w kierunku gości, bo nie byłem na meczu, słyszałem tylko o końcówce: "jesteście Amica Wronki"..
~@voytaz(2010-09-11 22:45:34)
Kaczmarek na bramke ? Śmieszne ...
tarka0808(2010-09-11 21:51:15)
nie dla Tarasia!bojci sie ....do pirwszej ligi wracamy
ufok(2010-09-11 21:40:08)
Taraś dziękujemy za wszystko co zrobiłeś dla Śląska jako trener-Twój czas dobiega końca.
Niestety znając Ciebie nie zrezygnujesz, a w międzyczasie zanim sami Ci podziękują możemy stracić jeszcze wiele cennych punktów, dzięki którym w perspektywie pozostałych 25 spotkań możemy być jeszcze dość wysoko(dalej możemy być w 5-tce, ale z Tobą jest to coraz mniej prawdopodobne, by nie rzec b.mało prawd)
Naprawdę ciężko mi uwierzyć jak z takimi zawodnikami po 5 meczach możesz być ze Śląskiem 3.od końca!

Mieliśmy w tym sezonie na równi grać z mocnymi drużynami a tu jak wpierdol tak dalej wpierdol:(
Muszę to napisać, ale z Tobą przy całym szacunku jesteśmy w tym momencie drużyną frajerów na której mocni z top 5 mogą sobie czy to u siebie czy na wyj, dopisywać 3pkt(a jak nie 3punkty to przynajmniej 1).
Wyjątków od tej reguły jest skandalicznie mało, bowiem są 2 na 22 czy na 23 mecze!!! Tylko tyle z top 5 wygraliśmy od awansu(a przecież w debiucie byliśmy na 6.miejscu a teraz mamy absolutnie skład na top5)!
Mówiłeś,że klasowa drużyna nie przegrywa dwóch meczów z rzędu, Twoje lata ze Śląskiem mijają, a Śląsk już ładnych parę razy zadał kłam tej regule, albo inaczej udowodnił,ze klasową drużyną nie jest.
Co więcej NIESTETY NIE PO RAZ 1. PRZEGRYWAMY 2 mecze z rzędu u siebie, a ilość par spotkań gdy dwa razy pod rząd od awansu nie strzelamy u siebie ANI JEDNEJ bramki wynosi 5-6!Taka liczba dla drużyny aspirującej do czołowych lokat i europejskich pucharów to prawie kompromitacja(przypomnę w tym sezonie już raz z Jaga i Legia- 2 mecze pod rząd na 0 z przodu, a odliczając karnego dziś to nawet 3 i seria trwa!!!)

Dziękujemy, kwiaty, pamięć i do widzenia!
Na zawsze pozostaniesz w naszych i moim sercu.

Okres jaki byłeś w Śląsku od powrotu to i tak rekordowo długi okres jak na Polskę(jesteś najdłużej pracującym w Ekstraklasie w tym samym klubie trenerem)i widać,że nie masz już dużego wpływu na drużynę, nie ma chemii.
Żegnaj!Oby działacze przejrzeli na oczy i oby choć podziękowali Tarasowi przed przerwą na reprę(w październiku będą 2 tygodnie przerwy),wtedy nowy trener będzie miał trochę czasu by tknąć w drużynę powera i by być tą iskrą, która odpali naprawdę maszynę z potencjałem.

Oczywiście piłkarze również powinni się wstydzić,tym bardziej po wizycie przed sezonem na Pilczycach na nowobudowanym stadionie, ale w tym momencie główny problem Ślaska to Rysiu Tarasiewicz.

Rysiu Tarasiewicz-Legenda, dzięki za 2 awanse, PE i sporo niezapomnianych chwil.
Kow4l(2010-09-11 21:35:57)
Czas na zmiany. Dziękuje.
~edek(2010-09-11 21:33:11)
piłkarz meczu.. ktos z trojki diaz spahic cwielong
~Gądów(2010-09-11 21:05:28)
Rysiek dziękujemy za wszystko !!
~markus1(2010-09-11 21:04:09)
Tarasiewicz honorowo podaj się do dymisji. A kibice nadal będą Ciebie szanować !!
wrc(2010-09-11 20:59:11)
Nie ma żadnego tłumaczenia, że przegrali po dobrej grze, mieli przewagę, brak szczęścia, etc. Ja się pytam co robił drewniany szewczuk przez małe "s", na boisku do 82 minuty!? w drugiej połowie nie widziałem, by choć raz dotknął piłkę, to raz, a dwa dlaczego od początku nie grał choćby Gikiewicz .. taka walka o tego grajka, a grzeje ławę, bo Tarasiewicz ufa swoim starym pupilkom, którzy gówno grają. (chodzi między innymi właśnie o szewczuka). Nie ma też tłumaczenia, że druga bramka dla lecha wpadła ze spalonego, niesprawiedliwy wynik,itp. Nawet niech Taraś się tym nie tłumaczy, bo karny także był niesłusznie podyktowany, kto zna sie na piłce, ten wie ocb. Fakt, Śląsk miał wiele ciekawych sytuacji, ale nie rozlicza się drużyny z gry, a z wyniku, bo pod koniec sezonu będziemy patrzeć na ilość punktów w tabeli, a nie wspominać jak to Śląsk grał niesamowity mecz mimo porażki. Teraz trzy mecze na wyjeździe wcale nie z byle jakimi drużynami, a skoro Tarasiewicz do ostatnich minut trzyma taką padline jak pan "s", to widzimy się w przyszłym sezonie w I lidze, bo same skrzydła meczu nie wygrają. Sobota i Ćwielong piłkarzami meczu. Dziękuję za uwagę.
wrc(2010-09-11 20:58:59)
Nie ma żadnego tłumaczenia, że przegrali po dobrej grze, mieli przewagę, brak szczęścia, etc. Ja się pytam co robił drewniany szewczuk przez małe "s", na boisku do 82 minuty!? w drugiej połowie nie widziałem, by choć raz dotknął piłkę, to raz, a dwa dlaczego od początku nie grał choćby Gikiewicz .. taka walka o tego grajka, a grzeje ławę, bo Tarasiewicz ufa swoim starym pupilkom, którzy gówno grają. (chodzi między innymi właśnie o szewczuka). Nie ma też tłumaczenia, że druga bramka dla lecha wpadła ze spalonego, niesprawiedliwy wynik,itp. Nawet niech Taraś się tym nie tłumaczy, bo karny także był niesłusznie podyktowany, kto zna sie na piłce, ten wie ocb. Fakt, Śląsk miał wiele ciekawych sytuacji, ale nie rozlicza się drużyny z gry, a z wyniku, bo pod koniec sezonu będziemy patrzeć na ilość punktów w tabeli, a nie wspominać jak to Śląsk grał niesamowity mecz mimo porażki. Teraz trzy mecze na wyjeździe wcale nie z byle jakimi drużynami, a skoro Tarasiewicz do ostatnich minut trzyma taką padline jak pan "s", to widzimy się w przyszłym sezonie w I lidze, bo same skrzydła meczu nie wygrają. Sobota i Ćwielong piłkarzami meczu. Dziękuję za uwagę.
~clipers(2010-09-11 20:57:55)
Lubie Tarasia za bramke szczelona Szwedom z wolnego. Tak jak gral pieknie, tak trenerem jest dosc niefortunnym. Chlopaki graja fajnie ale brak czegos... sam nie wiem szkoda, szkoda
-kibic z Chicago_
~voytaz(2010-09-11 20:53:44)
Czas na zmiany!!!!
Taras !!! Dziekujemy!! I tak zawsze bedziesz nasza legenda.
Wojtek Kaczmarek na bramke!!!
Cwielong do domu!!!
Michniewicz NIGDY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~Matteo(2010-09-11 20:46:31)
Widac ze zawodników mamy dobrych niestety ktos kompetentny musi ich poukladac z calym szacunkiem dla Pana T. ale zeby osiągnąc wyższy poziom potrzebna zmiana trenera, nie wystarczy tylko ładna gra trzeba gromadzic punkty a do tego potrzebna taktyka a nie kopanina jak na podwórku albo sie uda albo i nie
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane