Zwycięski remis

01.09.2019 (17:03) | Dominik Szpik | fot. Paweł Kot | skomentuj (7)
Piłkarze WKS-u po mocno wyrównanym starciu remisują ze szczecińską Pogonią 1:1. Bramki strzelali Pich i Buksa, a wrocławianom udało się utrzymać pozycję lidera oraz wydłużyć serię meczów bez porażki w PKO Ekstraklasie do 12 spotkań!


 

Dobrze rozpoczęli spotkanie zawodnicy trenera Lavicki. Już w drugiej minucie stworzyli zagrożenie pod bramką Stipicy, kiedy Pich oddał strzał głową po dośrodkowaniu Mączyńskiego z rzutu wolnego. Piłka przeleciała minimalnie nad poprzeczką i bramkarz gości mógł mówić o dużym szczęściu. Chwilę później jednak Słowak się już nie pomylił i po dograniu Musondy płaskim uderzeniem po krótkim słupku pokonał chorwackiego golkipera Pogoni. Śląsk dzięki temu objął prowadzenie. Szacunek należy się też Musondzie, który zaliczył fenomenalny rajd przez pół boiska, a na końcu świetnie wypatrzył Picha w polu karnym.

Ze strony Pogoni największe zagrożenie na początku sprawiał Hostikka. Fin jeszcze przed bramką Picha postraszył Putnockiego strzałem zza pola karnego, a gdy goście już przegrywali, zgubił Brozia balansem ciała i huknął na bramkę WKS-u, trafiając tylko w boczną siatkę. Nie wytrąciło to jednak wrocławian z równowagi i to oni kontrolowali przebieg spotkania. W 13. minucie Łukasz Broź przedarł się w pole karne i po interwencji Zecha próbował wymusić rzut karny, lecz nie udało mu się nabrać sędziego i wywalczył tylko rzut rożny. Z biegiem czasu Śląsk coraz bardziej zaczął się cofać i oddawać inicjatywę Pogoni, co się zemściło w 20 minucie. Po złym wybiciu Putnockiego piłka trafiła pod nogi Buksy, a ten bez problemu przelobował bramkarza, umieszczając piłkę w siatce. Jak jednak okazało się chwilę później po interwencji VAR-u Buksa był na spalonym i bramka została anulowana. Młodzieżowy reprezentant Polski nie zamierzał się poddawać i już w 23 minucie wymusił stratę Łabojki i huknął z ponad 30 metrów na bramkę Putnockiego, który był bez szans przy tym strzale. Niestety napastnik gości miał za dużo miejsca w tej sytuacji i zabrakło odpowiedniej asekuracji.

Od tego momentu to Pogoń była na fali wznoszącej, a wrocławianie musieli stawić czoła natarciom Portowców, których nie zadowalał tylko remis. Dobra gra szczególnie w bocznych strefach boiska gdzie grali Kowalczyk i Hostikka przynosiła dużo korzyści zawodnikom ze Szczecina, a na pewno nie pozwalało to rozwinąć skrzydeł Śląskowi. Nie dość, że drużyna trenera Lavicki nie potrafiła nic zrobić w ofensywie, to jeszcze tuż przed końcem pierwszej połowy mogła przegrywać. Piłkę dostał Hostikka niepilnowany w polu karnym przez obrońców i oddał mocny strzał na bramkę WKS-u, jednak w sam środek i Putnocky tym razem zaliczył skuteczną interwencję. Do przerwy udało się utrzymać remis.

Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak zakończyła pierwsza, czyli od ataków Pogoni. Bardzo dobrą szansę miał Nunes, ale oddał strzał słabszą nogą i piłka nawet przez moment nie leciała w stronę bramki Śląska. Dość szybko, bo zaledwie siedem minut po rozpoczęciu drugiej połowy mieliśmy pierwszą zmianę. Na boisku pojawił się Michał Chrapek w miejsce kompletnie niewidocznego dziś Erika Exposito. Po tej zmianie Pich zszedł na skrzydło, a Mateusz Cholewiak grał jako ten najbardziej wysunięty zawodnik WKS-u. Po dosyć rwanej grze do głosu w końcu zaczęli dochodzić zielono-biało-czerwoni. W 60. minucie po dobrej akcji Picha z Chrapkiem w pole karne wszedł Hołownia, który szukał podaniem Cholewiaka. Niestety napastnik był minimalnie spóźniony i ostatecznie nie doszedł do piłki. Była to jedna z nielicznych klarownych sytuacji w drugich 45 minutach tego pojedynku, gdyż tempo meczu mocno osłabło. Dużo niedokładności ze strony obydwu drużyn sprawiło, że atmosfera piłkarskiego święta zaczęła uciekać z Wrocławia, a płynność gry pozostawiała wiele do życzenia.

Mimo jednak dość wyrównanej walki ani Pogoni, ani Śląskowi nie udawało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Nic nie wniosły zmiany Gąski, Szczepana czy Chrapka i ostatecznie WKS tylko zremisował przed własną publicznością. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, gdyż podopieczni trenera Lavicki spędzą przerwę reprezentacyjną w fotelu lidera.


Śląsk Wrocław 1:1 (1:1) Pogoń Szczecin
Strzelcy: Pich 5' - Buksa 23'

Żółte Kartki: Listkowski 83’

Sędzia: Piotr Lasyk

Widzów: 24 689

Składy drużyn:
Śląsk Wrocław:(stroje: jednolite zielone) Putnocky - Broź, Golla, Puerto, Hołownia - Mączyński, Łabojko, Musonda (72. Gąska), Pich, Cholewiak (78. Szczepan) - Exposito (52. Chrapek)
Trener: Vitezslav Lavicka

Pogoń Szczecin:(stroje: jednolite białe) Stipica - Bartkowski, Kostas, Zech, Nunes, Dąbrowski, Kozulj, Listkowski, Hostikka (68 Spiridonović), Kowalczyk, Buksa (82. Baenyamina)
Trener: Kosta Runjaić

Ławka rezerwowych:
Śląsk Wrocław: Kajzer, Pawelec, Dankowski, Celeban, Stiglec, Łyszczarz, Chrapek, Gąska, Szczepan

Pogoń Szczecin: Bursztyn, Matynia, Łasicki, Stec, Kozłowski, Guarrotxena, Spiridonović, Manias, Benyamina


KOMENTARZE
~TecSpec(2019-09-01 23:21:15)
Seria bez porażki będzie miała kres już w Zabrzu. Nie ma zawodnika w Śląsku, żeby pilnowało go kilku. Obawiam się, że jeśli nie będzie napastnika z prawdziwego zdarzenia, to co Śląsk miał zebrać podczas jesieni, to już to zrobił i zacznie się "dłubanina"... Byle w górnej 8.
~Alex DeLarge(2019-09-01 20:08:31)
Rzeczywiście jest jakiś problem z tym Exposito. Obserwowałem go dzisiaj. W drugiej połowie była taka sytuacja, że podczas kontry ktoś mu podał na dobieg, a on stał w miejscu, zamiast ruszyć do piłki. Zanim ruszył to piłkę przejęła już Pogoń. Tak się nie zachowuje normalny rasowy napastnik. Zaraz po tym Lavicka zdjął go z boiska.
~Ps wro(2019-09-01 18:33:22)
Zgadzam się z kibolem. Jedno co się udało, to zagęścić pole i utrzymywać tym samym przy piłce, na co miało wpływ wejście Chrapka. Inaczej przegralibyśmy 3:1. No, ale od tego jest trener i zareagował.
~jzw(2019-09-01 18:24:35)
Układanka ligowa nadal służy WKS. Były obawy przed meczem w Gdańsku i były obawy przed meczem na szczycie gdyż Pogoń przegrała u siebie z Piastem --Lecz to MY nadal jesteśmy na fotelu lidera BRAWO! Przyda się teraz ta przerwa > Ławki rezerwowych dziś mało dała po wejściu na boisku a należy zaliczyć do niej też Hołownię. =Jednakże mamy tzw. zwycięski remis.-Brawo fansWKS = 25 tys. na trybunach robi wrażenie --SZKOCJA była super! Jedziemy dalej nie zatrzymujemy się! Hej Śląsk!
~Sławek(2019-09-01 17:47:34)
Imponuje ta seria bez porażki, Orest Lenczyk miał serię 7 meczów gdy objął Śląsk i to bo coś nieprawdopodobnego.
Niemniej na fotelu lidera jesteśmy tylko teoretycznie, Legia ma dwa zaległe mecze, jeżeli je wygra będzie mieć 16 punktów.
~kibol(2019-09-01 17:41:05)
Wszystko już na ten moment jest wiadome. Śląsk nie ma zawodnika robiącego różnicę, dramatyczny brak napastnika, który potrafiłby się zachować w polu karnym. Dochodzimy do sytuacji, ale nie ma kto ich wykończyć - Exposito, Szczepan - dramat, Gąska i Hołownia niestety tylko jako zmiennicy, ewidentnie brakło Stigleca i Płachety. Szczęśliwy remis, ale jak można było dwa razy w odstępie 3 minut popełnić ten sam błąd ? Czas myśleć o 9, bo konkurenci do mistrzostwa (a na pewno do pierwszej 8) zaczęli punktować - Jaga, Craxa, Lechia, Wisła - mają napastników, a my bez klasycznej 9, to obawiam się, że powtórzymy mistrzostwo, ale dolnej 8. Cóż chyba sztab trenerski też to widzi, stąd próba transferu jeszcze młodziaka z AC Milanu. Nie jest źle, ale w czołówce robi się ciasno i Śląsk musi wygrywać, już nie może tracić punktów, pragnąć górnej 8 i chyba mistrzostwa. Co z Płachetą, jaka to kontuzja ? Teraz Lavicka będzie miał czas na poukładanie drużyny, prześledzenie ostatnich remisów i wyciągnięcie wniosków, co się zacięło w obronie, co nie zatrybiło w ofensywie i czemu ponownie przegraliśmy środek pola, być może Mączyński potrzebuje odpoczynku, a może... Zobaczymy, jak to będzie wyglądało po reprezentacji w kolejnym meczu.
~FCB.WKS(2019-09-01 17:38:34)
Z meczu na mecz WKS wygląda coraz słabiej.
Gąska praktycznie nic nie pokazał, 20 minut grał i zero efektywnej gry.
Miejmy nadzieję że reprezentacja trochę da im czasu na świeżość w grze.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane