Aktualności

Chłodnym okiem: Dół walczy

23.05.2011 (18:58) | Adam Osiński
Mecze ostatniej kolejki utwierdziły mnie w przekonaniu, że spadek z ligi jest znacznie gorszy od niezakwalifikowania się do pucharów. Emocjonujące potyczki rozegrały drużyny z dna tabeli, bo bardziej im zależało. Gra w Ekstraklasie to pokaźny zastrzyk gotówki od telewizji, bez tej kasy taka Polonia Bytom może nie przetrwać. Z kolei jeśli Cracovia się utrzyma, od lipca zacznie od zera, z nowymi marzeniami. Jeśli spadnie, ma co najmniej rok w plecy.


 

Dlatego miło było popatrzeć na walkę w spotkaniach Arka – Polonia i Cracovia – Bełchatów. Kilkoma fajerwerkami piłkarze też nas uraczyli. Tymczasem Lech za łatwo przegrał w Gdańsku, nawet Lechia do czasu wykorzystania rzutu karnego atakowała dość apatycznie. W Zabrzu przyznają w kuluarach, że sen z powiek spędza im kwestia licencji, a po Wrocławiu niektórzy roznoszą plotki, że tak zwana góra pucharów jeszcze nie chce. A pamiętacie jak to było rok temu z Ruchem? W Chorzowie się nie przelewa,więc narzekano, że muszą płacić za przeloty do Kazachstanu i na Maltę. Z tymi ostatnimi amatorami zresztą omal nie odpadli...



28 kolejka nie potwierdziła moich prognoz sprzed tygodnia. Po kilku spektakularnych klęskach i tak od dawna nie obstawiam u buków, ale w tym wypadku wciąż wierzę, że się nie pomyliłem. Czy odpowiedź poznam już pojutrze?