A. Niedzielan: Nie czujemy się słabsi

02.09.2012 (20:05) | Paweł Lorenc
Andrzej Niedzielan: Przegraliśmy trzeci mecz z rzędu. Można by powiedzieć, że zrobiliśmy mały progres ale to wciąż brak punktów. Nie mi oceniać w tej chwili czy rzut karny został podyktowany słusznie. Najgorszy jest fakt, że bramkę straciliśmy w 87. minucie. Przyjechaliśmy tutaj bo punkty. Taki jest futbol. Nie wolno się załamywać. Za dwa tygodnie gramy u siebie z Koroną i musimy ten mecz wygrać bo w przeciwnym wypadku nasza sytuacja będzie dramatyczna.



 

Śląsk nie jest raczej drużyną, która lubi prowadzić grę. Raczej nastawiona jest na grę z kontry. Strzelili o jedną bramkę więcej i to oni są dzisiaj zwycięzcami. Nie mieli faktycznie wielu klarownych sytuacji ale jednak okazali się bardziej skuteczni. Przegrane są wkalkulowana w ten sport. Nie czujemy się dzisiaj jednak jakoś specjalnie słabsi.



Marcin Kikut: Jeśli piłka jest skierowana w dłoń ciężko jest czasami zdążyć się odsunąć. Nie zrobiłem żadnego ruchu ręką. Gdyby było inaczej byłby to ewidentny rzut karny. W tej jednak sytuacji uważam, że mogło być inaczej. Wszystko zależało od interpretacji sędziego. Nie popełniłby moim zdaniem błędu gdyby nie wskazał na jedenasty metr.



Każdemu zdarzają się błędy. Malinowski podał niestety do Voskampa. Jest on jednak ciągle podporą naszej drużyny. Pech sprawił, że z tej sytuacji stworzył się rzut karny. Takie błędy zdarzają się każdemu. Jemu akurat bardzo rzadko.