Aktualności

Twierdza nadal niezdobyta

02.11.2014 (17:27) | Kamil Kuleta
Wrocław w tym sezonie jest niezdobyty. W ciepłe niedzielne popołudnie zdobyć stolicę Dolnego Śląska zamierzali piłkarze Lecha. To miał być hit 14. kolejki i nie rozczarował. Oba zespoły stworzyły bardzo dobre widowisko zakończone remisem 1:1.


 

Obaj szkoleniowcy nie eksperymentowali. Wystawili najlepsze jedenastki, jakie mogli. W przypadku wrocławian był to skład, który znaliśmy z poprzednich pojedynków. Miejsce w środku pola utrzymał Hateley i to on tworzył parę defensywnych pomocników z Danielewiczem.



Nie tak początek spotkania wyobrażali sobie licznie zgromadzeni na stadionie kibice. Już w 2. minucie Lech przeprowadził akcję zakończoną bramką. Darko Jevtić wykorzystał bierność defensorów Śląska, wbiegł w pole karne i plasowanym strzałem pokonał Pawełka. Po szoku, jaki w pierwszych minutach spotkał wrocławian z każdą upływającą minutą nie było śladu.



WKS mógł – a właściwie powinien – wyrównać w 18. minucie. Sam na sam z bramkarzem gości stanął Flavio. Strzał Portugalczyka był jednak niecelny. Kapitalnym podaniem popisał się przy tej sytuacji Dudu. Brazylijczyk w pierwszych 45 minutach powinien mieć na swoim koncie dwie asysty. Dośrodkowania lewego obrońcy marnował jednak kapitan Śląska.



Od początku drugiej połowy przewagę osiągnęli zielono-biało-czerwoni. Nie potrafili jej jednak przełożyć na zdobycie wyrównującej bramki. Po godzinie gry to Lech mógł zdobyć kolejnego gola. Hamalainen wbiegł z piłką w pole karne, stanął oko w oko z Pawełkiem i trafił w golkipera gospodarzy. Instynktowna interwencja nogami uratowała WKS.



Ataki gospodarzy przyniosły w końcu efekt. W 70. minucie Mateusz Machaj trafił do siatki między nogami Gostomskiego. Było to jego premierowe trafienie w ekstraklasie w barwach Śląska. WKS nie zwalniał tempa. Kilka chwil później kapitalnym uderzeniem popisał się Ostrowski. Strzał wprowadzonego w drugiej połowie Ostrego na poprzeczkę sparował jednak bramkarz gości.



Mecz zakończył się podziałem punktów. Śląsk gonił niemal od samego początku. Zaangażowanie i determinacja opłaciły się. Gol Mateusza Machaja utrzymał Twierdzę Wrocław.







Śląsk Wrocław – Lech Poznań 1:1 (0:1)

Strzelcy: Machaj 70' - Jevtić 2'



Składy drużyn:

Śląsk Wrocław: Pawełek - Zieliński, Celeban, Hołota, Dudu - Hateley, Danielewicz (60' Droppa) - F. Paixao, Mila, Pich (66' Ostrowski) - Machaj (83' Dankowski)

Trener: Tadeusz Pawłowski



Lech Poznań: Gostomski - Kędziora, Arajuuri, Kamiński, Henriquez - Linetty, Trałka - Jevtić (71' Lovrencsics), Hamalainen (77' Sadaev), Pawłowski (86' Formella) - Kownacki Trener: Maciej Skorża