Bezbramkowo, słabo, beznadziejnie...

04.04.2015 (17:30) | Kamil Kuleta
Śląsk Wrocław tylko bezbramkowo zremisował u siebie z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Wielka Sobota nie przyniosła nam wielkiego spotkania. Było słabo a momentami wręcz beznadziejnie. To 9. kolejny mecz zielono-biało-czerwonych bez wygranej.


 

Wrocławianie do spotkania przystępowali z najdłuższą serią meczów bez zwycięstwa. Trener Tadeusz Pawłowski dokonał trzech zmian w składzie. Mariusz Pawełek powrócił do bramki po kontuzji, a pauzujący przed dwoma tygodniami Dudu i Hołota zastąpili Dankowskiego i Calahorro. Z powodu urazu placów w dalszym ciągu nie oglądamy na placu gry Droppy. Trener Leszek Ojrzyński na ławce zostawił między innymi Roberta Demjana. Słowak w minionej kolejce zapewnił Góralom komplet punktów.



Pierwsza połowa nie była porywającym widowiskiem. Gry w piłkę było tyle co nic. Mnożyły się za to niedokładne zagrania i straty. Żadna ze stron nie potrafiła zdominować środka pola i przejąć inicjatywy. Jedyna akcja warta odnotowania miała miejsce w 12. minucie. Do znakomitego dośrodkowania Dudu z lewej strony boiska doszedł Marco, ale strzał głową kapitana Śląska był minimalnie niecelny. Na tym emocje w pierwszych 45 minutach się skończyły. Strzałów nie było ale zaczęły się pojawiać żółte kartki – dwie dla gości i jedna dla Pawelca.



Druga odsłona rozpoczęła się tak jak zakończyła się pierwsza. Obie strony nadal próbowały przypomnieć sobie jak się gra w piłkę. W 50. minucie zagotowało się w bramce Podbeskidzia. Co prawda piłka do siatki nie wpadła,ale znaleźli się w niej niemal wszyscy zawodnicy. Zabrakło tylko Mariusza Pawełka – zwyczajnie miał za daleko.



Wraz z upływem minut obraz meczu nie ulegał zmianie. Nieco ożywienia w szeregi Śląska wniósł wprowadzony w 76. minucie Milos Lacny. Słowacki napastnik był blisko zdobycia swojego premierowego gola w barwach Śląska ale jego strzał głową trafił w słupek bramki strzeżonej przez Zajaca.



Występ Lacnego trwał zaledwie 10 minut. W tym czasie otrzymał dwie żółte kartki a w konsekwencji czerwoną i musiał opuścić boisko.



Na tym zakończyły się emocje w dzisiejszym spotkaniu. Śląsk i Podbeskidzie nie zaprezentowały dzisiaj nic. O tych zawodach powinniśmy jak najszybciej zapomnieć.







Śląsk Wrocław – Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:0





Śląsk Wrocław: Pawełek - Zieliński, Celeban, Pawelec, Dudu - Hateley, Hołota - Flavio, Grajciar (70' Danielewicz), Pich (76' Lacny) - Marco



Podbeskidzie Bielsko-Biała: Zajac - Górkiewicz, Konieczny, Stano, Deja, Sokołowski, Iwański,Chmiel (86' Malinowski), Śpiączka (71' Demjan), Tomasik, Korzym (62' Chrapek)



Sędzia: Paweł Gil

Widzów: 8149