Aktualności

Falstart w lidze: Śląsk – Legia 1:4 (1:1)

19.07.2015 (20:05) | Adam Osiński
W hitowym meczu inaugurującym nowy sezon ekstraklasy Śląsk wysoko przegrał u siebie z Legią Warszawa 1:4. Wrocławianie pierwsi strzelili gola za sprawą Flavio Paixao, który eleganckim strzałem głową wykończył dośrodkowanie Pawła Zielińskiego. Jeszcze przed przerwą z rzutu wolnego wyrównał jednak Dominik Furman. Potem podopiecznych Tadeusza Pawłowskiego rzucili na kolana Tomasz Jodłowiec i dwukrotnie Nemanja Nikolić.


 

Trener WKS-u po meczu z z IFK Goeteborg dokonał w składzie trzech zmian. Na ławce pozostawił Toma Hateleya, Petera Grajciara i Roberta Picha, natomiast w pierwszej jedenastce wyszli Krzysztof Ostrowski, Adam Kokoszka (znów ustawiony przed stoperami) i nowa twarz w pomocy – Marcel Gecov. Henning Berg postawił na napastników serbskiego pochodzenia: Szwajcara Aleksandara Prijovicia i Węgra Nemanję Nikolicia. Zwycięstwo na starcie ligi pozwoliłoby Norwegowi nieco odetchnąć po krytyce, jaka spadła na niego po stracie tytułu mistrzowskiego i przegranym meczu o Superpuchar Polski.



W pierwszej połowie mimo upału mecz toczony był w szybkim tempie i na boisku działo się dużo więcej niż w pucharowym spotkaniu ze Szwedami. Stroną dominującą była Legia, ale WKS parokrotnie wyszedł z szybkim atakiem i poważnie zagroził bramce Dusana Kuciaka. Zaczęło się jednak od stałego fragmentu gry. W 3 minucie Jacek Kiełb strzelił mocno z rzutu wolnego, ale obok słupka. Chwilę później były piłkarz Korony stracił piłkę i goście wyszli z groźną kontrą. Podanie Prijovicia do kolegi z ataku skutecznie przeciął jednak Piotr Celeban.



Po rzucie rożnym wykonanym przez Tomasza Brzyskiego przed szansą stanął Jakub Rzeźniczak, który w przeszłości strzelił Śląskowi już niejedną bramkę. Mariusz Pawełek uderzenie głową kapitana Legii zdołał jednak odbić. Po wrzutce Michała Żyry próbował z kolei Nikolić, ale tym razezm nasz bramkarz nie musiał interweniować.



W końcu zaczął odgryzać się Śląsk. Naciskany przez Kiełba Michał Pazdan tak kopnął piłkę, że omal nie przelobował Kuciaka, natomiast na starcie w polu karnym Flavio Paixao z obrońcami nie zareagował sędzia Jakubik. W tych akcjach główną rolę odgrywał jednak przypadek, w 27 minucie zaś pojawiła się precyzja. Paweł Zieliński dośrodkował w pole karne do Flavio Paixao, który przy biernej postawie stoperów Legii uderzył piłkę głową i zmieścił ją pod poprzeczką bramki Kuciaka.



Legia rzuciła się do odrabiania straty i dopięła swego po sześciu minutach. Celeban faulował Dominika Furmana, a rzut wolny z 20 metrów skutecznie wykonał sam poszkodowany. W końcówce pierwszej połowy obie drużyny stworzyły jeszcze po jednej akcji. Najpierw Flavio dośrodkował na długi słupek, gdzie prosto w Kuciaka główkował Ostrowski. WKS miał sporo szczęścia po szarży Projovicia i jego podaniu do Jodłowca – piłka przypadkowo odbiła się od jednego z obrońców Śląska i nieznacznie minęła bramkę Pawełka.



Druga połowa zaczęła się od gapiostwa w obronie Śląska. Z rzutu rożnego na długi słupek dośrodkował Dominik Furman, a z bliska głową do siatki trafił Tomasz Jodłowiec, którego zgubił Adam Kokoszka. Od tego momentu piłka była w posiadaniu podopiecznych Tadeusza Pawłowskiego, ale to legioniści groźnie kontratakowali. Mariusz Pawełek musiał bronić strzały Nikolicia, Żyry i Kucharczyka.



W Śląsku doszło do zmian, z boiska zeszli najsłabsi Gecov i Ostrowski. Gdy wrocławianie, z Pichem i Bilińskim, powoli, ale jednak się rozkręcali, błąd popełnił sędzia, nie odgwizdując faulu na szarżującym Pichu. Kontrę wyprowadził Furman, który przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i zagrał do Nikolicia. Węgier uderzył precyzyjnie w okienko i dał Legii dwubramkowe prowadzenie.



Piłkarze Śląska starali się nie zwieszać nosów na kwintę i dążyli do strzelenia kontaktowego gola. Główkowali Hołota i Biliński, najbliżej zaś był Pich, który urwał się Pazdanowi i doszedł do czystej sytuacji, ale fatalnie uderzył lewą nogą. Na koniec Legia wyprowadziła jeszcze jeden skuteczny atak. Kucharczyk wrzucił piłkę do Nikolicia, a ten zdobył swoją drugą bramkę, ustalając wynik spotkania.



Śląsk – Legia 1:4 (1:1)

Bramki: Paixao 27 – Furman 33, Jodłowiec 53, Nikolić 72, 90



Legia: Kuciak – Bereszyński, Rzeźniczak, Pazdan, Brzyski, Furman, Jodłowiec, Masłowski (46 Kucharczyk), Żyro (78 Guilherme), Nikolić (90 Nikolić), Prijović

Śląsk: Pawełek – Zieliński, Celeban, Pawelec, Dudu Paraiba, Hołota, Kokoszka, Gecov (62 Biliński), Ostrowski (56 Pich), Flavio Paixao, Kiełb (79 Bartkowiak)



Żółte kartki: Pawełek – Rzeźniczak, Brzyski

Sędziował: Krzysztof Jakubik

Widzów: 12 226