Aktualności

Głupi błąd zaprzepaszcza szansę na zwycięstwo

01.12.2015 (20:07) | Adrian Dana
Termalica Bruk-Bet Nieciecza zremisowała ze Śląskiem Wrocław 1:1. Przez co goście przedłużyli niechlubną serię meczów bez zwycięstwa do 10.


 

Tylko cztery punkty w pięciu meczach i spadek na 11. miejsce w tabeli – tak wyglądały ostatnie tygodnie Termaliki, jednak przyszło jej zagrać tym razem z przedostatnim w tabeli Śląskiem, który nie wygrał, aż od dziewięciu spotkań. Gospodarze przystąpili do spotkania z mocno przemeblowaną obroną na bokach, której pojawili się Patryk Fryc oraz Sebastian Ziajka. Grać nie mógł także Sebastian Nowak, który w czasie wczorajszego treningu złamał szczękę, a jego miejsce w bramce zajął Andrzej Witan.



Początek spotkania był dosyć spokojny, aż do 12 minuty kiedy to Pavol Stano zagrał piłkę ręką w swoim polu karnym i sędzia Szymon Marciniak podyktował jedenastkę dla Śląska, którą na bramkę zamienił Kiełb. Po wznowieniu gry bardziej aktywna była drużyna Termaliki, a zwłaszcza jej pomocnik Dawid Plizga który kilkukrotnie zagrażał bramce Mariusza Pawełka. Jednak groźnie nie było tylko pod bramką Śląska, bo również Witan musiał parę razy uratować skórę swoim kolegom z zespołu.



Po zamianie stron obraz gry nie uległ zmianie i to Termalica cały czas naciskała jedenastkę gości, ale w bramce dobrze spisywał się golkiper przyjezdnych. Jedną z lepszych sytuacji w tym meczu miał Plizga po akcji Martina Juhara i Tomasza Foszmańczyka, ale strzał w długi róg bramki doskonale obronił Pawełek. Pod koniec meczu Śląsk miał fantastyczną sytuację, ale ciężko zrozumieć co zrobili jego zawodnicy, ponieważ Dankowski zagrał do Paixao, ten znalazł się sam na sam z bramkarzem, a obok niego biegł Kiełb. Byli we dwóch, musieli tylko strzelić gola, Kiełb dał się jednak... złapać na spalonym! Po chwili można było powiedzieć, że nie wykorzystane sytuację się mszczą, ponieważ najlepszy w tym meczu zawodnik gospodarzy Plizga wyrównał wynik spotkania po fantastycznym strzale z rzutu wolnego, przy którym Jakub Wrąbel, który chwilę wcześniej zmienił kontuzjowanego Pawełka nie miał szans. W doliczonym czasie gry szansę na strzelenie decydującej bramki mieli jeszcze zawodnicy obu drużyn, ale ostatecznie musieli się zadowolić podziałem punktów.



Termalica – Śląsk 1:1 (0:1)



Bramki: Plizga (89’) - Kiełb (12’)



Termalica: Witan – Fryc (73’ Jarecki), Stano, Sołdecki, Ziajka – Babiarz, Kupczak, Drozdowicz (63’ Biskup), Foszmańczyk, Plizga – Kędziora (46’ Juhar)

Śląsk: Pawełek (88’ Wrąbel) – Zieliński, Celeban, Pawelec, Kokoszka – Hołota, Danielewicz, Kiełb, Gecov (90+4 Kaczmarek), Flavio Paixao – Biliński (70’ Dankowski)



Żółte kartki: Stano (11’) – Gecov (39’), Celeban (84’), Pawełek (86’)

Sędziował: Szymon Marciniak