Aktualności

Zasłużony remis

15.08.2017 (17:23) | Adrian Dana
W meczu 5. kolejki LOTTO Ekstraklasy Śląsk Wrocław zremisował z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza 1:1. Gola dla WKS-u strzelił Marcin Robak. Z kolei bramka dająca remis zespołowi gości padła w ostatniej akcji meczu.


 

Do spotkania drużyny przystępowały jako sąsiedzi w tabeli. Obie ekipy w czterech meczach zgromadziły po cztery punkty. Jednak w lepszych humorach na pewno byli zawodnicy z Niecieczy, którzy w poprzedniej kolejce wygrali na własnym boisku z Legią Warszawa, a w Pucharze Polski wyeliminowali po dogrywce Siarkę Tarnobrzeg. Z kolei Śląsk po wyjazdowym remisie z Piastem Gliwice w ekstraklasie, w następnym meczu uległ po 120 minutach gry Arce Gdynia i tym samym odpadł z krajowego pucharu.



Mecz miał także symboliczny charakter dla trenera zespołu gości Mariusza Rumaka, który po raz pierwszy poprowadził drużynę przeciwko Śląskowi od momentu straty pracy we Wrocławiu w grudniu ubiegłego roku.



Pierwsza połowa spotkania była zdecydowanie lepsza w wykonaniu zawodników Bruk-Betu. Mieli oni parę dogodnych sytuacji do pokonania bramkarza Śląska Jakuba Wrąbla. Najlepszą zmarnował w 10 minucie Bartosz Śpiączka kiedy to po jego strzale głową piłkę z linii bramkowej wybił Mariusz Pawelec. WKS do głosu doszedł dopiero w ostatnich pięciu minutach pierwszej połowy kiedy to w odstępie kilku minut stworzył sobie parę naprawdę świetnych okazji do strzelenia gola, ale zawsze na posterunku stał Słowak Jan Mucha.



Drugie 45 minut rozpoczęło się idealnie dla Śląska. Już siedem minut po wznowieniu gry kapitalnym prostopadłym podaniem do Marcina Robaka popisał się Jakub Kosecki, a król strzelców ubiegłego sezonu ekstraklasy płaskim strzałem na dalszy słupek nie dał szans bramkarzowi gości.



Po bramce dla wrocławian mecz się uspokoił i długimi fragmentami gra toczyła się w środku pola. Dopiero w 80 minucie kibiców zgromadzonych na stadionie we Wrocławiu pobudził Arkadiusz Piech, który miał idealną okazję do podwyższenia wyniku jednak jego strzał z drugiego metra przed bramką wybronił Mucha.



Jak mówi stare porzekadło nie wykorzystane sytuacje się mszczą i tak w ostatniej akcji meczu Kamil Słaby uderzeniem z woleja doprowadził do wyrównania. Sędzia Krzysztof Jakubik nie wznowił już spotkania.



Śląsk – Bruk-Bet 1:1 (0:0)



Bramki: Robak 52’ – Słaby 90+6'



Śląsk: Wrąbel – Cotra, Tarasovs, Celeban, Pawelec – Madej, Srnić (73’ Jović), Michał Mak (46’ Piech), Chrapek, Kosecki (84’ Łuczak) - Robak



Bruk-Bet: Mucha – Słaby, Putiwcew, Kecskes, Fryc – Kupczak, Jovanović, Miković, Piątek (75’ Gutkovskis), Guba (46’ Misak) - Śpiączka



Żółta kartka: Chrapek 69’

Sędziował: Krzysztof Jakubik

Widzów: 11 000