Piękny wieczór we Wrocławiu

09.09.2017 (19:56) | Adrian Dana
W meczu 8. kolejki LOTTO Ekstraklasy Śląsk Wrocław wygrał z Legią Warszawa 2:1 po dwóch bramkach Marcina Robaka.


 

Sobotnia konfrontacja Śląska z Legią była kolejnym etapem gaszenia pożaru w stołecznej ekipie, po tym jak mistrzowie Polski zakończyli swój udział w europejskich pucharach. Jednocześnie mecz ten był wyjątkowy dla szkoleniowca WKS-u - Jana Urbana, który swego czasu prowadził stołeczny zespół.



Gospodarze do sobotniego spotkania przystępowali jako ósma drużyna w tabeli po siedmiu rozegranych meczach. Tuż przed przerwą reprezentacyjną Śląsk pokonał we Wrocławiu Cracovię 2:1, odnosząc jednocześnie swoją drugą wygraną w obecnym sezonie.



Tymczasem warszawianie mają za sobą trzy wygrane mecze ligowe z rzędu. Przed spotkaniami reprezentacji narodowych podopieczni Jacka Magiery pokonali Zagłębie Lubin 2:1. Z kolei wcześniej odnieśli zwycięstwa nad Wisłą Płock oraz Piastem Gliwice.



Przed samym meczem z okazji 70 lat Śląska Wrocław na Trybunie B „Oporowska” odsłonięta została pamiątkowa tablica poświęcona plebiscytowi „11 na 70-lecie” oraz obchodom 70 lat Śląska. Z kolei na sam mecz przybyło ponad sześćdziesiąt osób związanych w przeszłości z Wojskowymi. W tym wielu byłych piłkarzy, a także trener pierwszej mistrzowskiej drużyny WKS-u, Władysław Żmuda.



Pierwsza połowa spotkania Śląska z Legią była wyrównana, a sytuacje do zdobycia bramki tworzyły sobie obie drużyny. Jednak do szatni na prowadzeniu schodziła ekipa ze stolicy, która strzeliła bramkę po „wielbłądzie” Jakuba Wrąbla. Jej autorem był Jarosław Niezgoda, który wykorzystał zawahanie bramkarza Śląska przy dośrodkowaniu z rzutu wolnego i wpakował piłkę do pustej bramki.



W przerwie na murawie zostali uhonorowani najważniejsi ludzie związani z wrocławskim klubem na przestrzeni 70 lat. Dostali oni gromkie brawa od ponad 20 000 kibiców zgromadzonych na stadionie.



Druga połowa to popis gry wrocławian, zawodnicy Legii nie mieli argumentów w swojej grze, którymi mogliby przeciwstawić się Śląskowi. Dominacja na boisku przełożyła się na bramki dla zielono-biało-czerwonych. Arkadiusza Malarza dwukrotnie pokonał Marcin Robak. Za pierwszym razem z rzutu karnego, a potem strzałem głową po dośrodkowaniu Łukasza Madeja.



To był piękny sobotni wieczór na Stadionie Miejskim we Wrocławiu. Oby więcej takich meczy w wykonaniu WKS-u.



Śląsk – Legia 2:1 (0:1)



Bramki: Robak 62’, 68’ - Niezgoda 36‘



Śląsk: Wrąbel – Pawelec, Celeban, Tarasovs, Cotra – Chrapek, Madej (70’ Vacek), Riera, Pich – Piech (79’ Srnić), Robak (90+1 Łuczak) Trener: Jan Urban



Legia: Malarz – Jędrzejczyk, Astiz, Pazdan, Hlousek (86’ Mączyński) – Kopczyński (77’ Nagy), Jodłowiec, Moulin, Pasquato (66’ Szymański) – Sadiku, Niezgoda Trener: Jacek Magiera



Żółta kartka: Hlousek 57‘

Sędziował: Jarosław Przybył

Widzów: 24 000