Aktualności

Zwycięstwo na koniec roku!

15.12.2017 (22:34) | Paweł Lorenc
W meczu 21 kolejki LOTTO Ekstraklasy Śląsk Wrocław wygrał z Jagiellonią Białystok 1:0 po bramce Arkadiusza Piecha i tym samym rok 2017 zakończył zwycięstwem.


 

Wrocławianie ostatnich tygodni zdecydowanie nie mogli zaliczyć do udanych. Po ostatnich trzech ligowych kolejkach na konto Śląska trafił zaledwie jeden punkt. W tym czasie drużyna Jana Urbana musiała uznać wyższość Lechii Gdańsk i Bruk-Betu Termaliki Nieciecza, a w międzyczasie podzieliła się punktami z Piastem Gliwice. Po ostatnim meczu w Niecieczy wydawało się, że władze klubu rozstaną się ze szkoleniowcem, ale ostatecznie postanowiły się wstrzymać z podjęciem takiej decyzji.



Jagiellonia do Wrocławia przyjechała z kolei w bardzo dobrych humorach, bowiem podopieczni Ireneusza Mamrota wygrali trzy kolejne ligowe spotkania. Zespół z Białegostoku pokonał w tym czasie kolejno Pogoń Szczecin, Sandecję Nowy Sącz i Koroną Kielce.



Pierwsza połowa rozpoczęła się niemrawo. Gra toczyła się głównie w środku pola. Pierwszą sytuację do zdobycia bramki stworzył sobie Śląsk około 20 minuty meczu. Trójkowa akcja Sito Riery, Marcina Robaka i Arkadiusza Piecha powinna zakończyć się golem dla WKS-u. Każdy z nich mógł podczas niej strzelić gola, a najbliżej tego był Piech gdy piłka po jego uderzeniu trafiła w słupek. Na odpowiedź Jagiellonii nie trzeba było długo czekać. Chwilę później Karol Świderski powinien pokonać Jakuba Słowika, ale jego uderzenie zostało zablokowane przez Mariusza Pawelca.



Kolejne dobre sytuacje do strzelenia bramki dla swojej drużyny mieli kolejno Andreas Novikovas oraz Piotr Celeban, ale żaden z nich nie zdołał skierować piłki w światło bramki. Jednak największym pechowcem pierwszej części spotkania można nazwać Piecha, który pod koniec tej części gry nie wykorzystał nieporozumienia bramkarza i obrońcy zespołu z Podlasia posyłając piłkę obok bramki w sytuacji gdzie przed sobą miał pustą bramkę.

W przerwie na murawie zostali wyróżnieni juniorzy Śląska, którzy są liderami Centralnej Ligi Juniorów. Ich trenerem jest legenda WKS-u Dariusz Sztylka.



Druga część gry zaczęła się od mocnego uderzenia Śląska, bo już osiem minut po wznowieniu gry piłkę do bramki byłego zawodnika WKS-u Mariusza Pawełka posłał niezawodny w grudniu Piech. Radość kibiców zielono-biało-czerwonych mogła nie trwać długo, ponieważ dwie minuty po strzeleniu bramki rzut karny wykonywała Jagiellonia. Został on przyznany za zagranie piłki ręką. Jednak strzał z jedenastu metrów wybronił Słowik, a dobitki zatrzymały się na słupku i poprzeczce.



W kolejnych minutach żadna z drużyn nie stworzyła sobie dogodnych sytuacji do strzelenia bramki i ostatecznie spotkanie zakończyło się wygraną Śląska 1:0.

Piątkowa konfrontacja we Wrocławiu była najprawdopodobniej ostatnim spotkaniem Jana Urbana na trenerskiej ławce Śląska Wrocław. Trzeba jednak oddać zawodnikom WKS-u, że w meczu z Jagiellonią zagrali tak jakby bardzo zależało im, żeby Urban był nadal ich szkoleniowcem.



Śląsk – Jagiellonia 1:0 (0:0)

Bramka: Piech 53‘



Śląsk: Słowik – Pich, Celeban, Tarasovs, Pawelec – Riera, Chrapek (83’ Łyszczarz), Vacek, Madej (88’ Srnić), Piech – Robak

Jagiellonia: Pawełek – Burliga, Runje, Mitrović, Guilherme (90’ Wasiluk) – Cernych, Wlazło, Grzyb (74’ Pospisil), Novikovas, Świderski (80’ Tomasik) – Sekulski



Żółte kartki: Vacek 57’, Słowik 90+4’ - Cernych 19’

Sędziował: Daniel Stefański

Widzów: 4 504

źródło: własne