Damian Gąska: Zabrakło strzałów z dystansu

04.12.2018 (20:24) | Banan/Caudia / Banan/Caudia
Damian Gąska: Z boiska wydawało się, że prowadziliśmy grę. To kolejny raz kiedy prowadzimy grę i dostajemy bramki kiedy nas kontrują. A my nie stwarzamy sobie 100% sytuacji tylko przegrywamy piłki z jednej na drugą stronę. Tak bramki raczej nie strzelimy.


 

Zejście po pierwszej połowie przez problem z nogą. Wiadomo, że w piątek mamy kolejny mecz – z Lechem. Nie chcieliśmy ryzykować.



Jutro mam badanie USG i po nim będzie wiadomo czy będę gotowy na Lecha. Mam problem z mięśniem dwugłowym.



Nie da się tego wytłumaczyć dlaczego w Legnicy wygrywamy 5:0, a u siebie przegrywamy 0:1. Miedź stanęła z tyłu i ciężko nam było stworzyć sytuację. Grali długą piłkę, udało im się strzelić jedną bramkę i tak się bronili.



Z tego co obserwuję Ekstraklasę widzę, że najłatwiej się gra z kontry. Grając z nami zespoły się cofają. Staramy się grać w piłkę, ale na razie nam to nie wychodzi za dobrze.



Ciężko się gra co trzy dni, ale taka jest piłka nożna. Wiadomo, że pomiędzy meczami te treningi są luźniejsze. Regeneracja jest najważniejsza. Teraz nie zostało nam nic innego jak dobrze się zregenerować i udać w podróż do Poznania.



Jesteśmy zdenerwowani, to jest oczywiste. Każdy z nas wierzy w ten projekt. Inaczej byśmy nie wychodzili na boisko bo to byłoby bez sensu. Wierzę, że to wszystko się poukłada na naszą korzyść i będziemy zdobywać punkty.



Miedź się cofnęła i ciężko było stworzyć sobie sytuację. Moim zdaniem zabrakło strzałów z dystansu przy tak broniącej Miedzi.