Aktualności

Twierdza umocniona. Śląsk – Cracovia 2:1

17.08.2019 (16:57) | Kamil Kuleta

fot.: Paweł Kot

Ten mecz miał kilku bohaterów. Matus Putnocky, Przemysław Płacheta, Jakub Łabojko i w końcu Mateusz Cholewiak. Śląsk po golach Roberta Picha i Mateusza Cholewiaka pokonał Cracovię 2:1. Bramkę dla zespołu gości zdobył Ruben Huesca.


 

Trener Vitezslav Lavicka dokonał dwóch zmian w składzie. Pauzującego za nadmiar żółtych kartek Krzysztofa Mączyńskiego zastąpił Michał Chrapek. W miejsce będącego bez formy Piotra Celebana od pierwszej minuty pojawił się Israel Puerto. Hiszpan do Wrocławia trafił z drobnym urazem. Trenował indywidualnie, przed tygodniem wystąpił w zespole rezerw, a dzisiaj dostał szansę na debiut w ekstraklasie. Cracovia do meczu ze Śląskiem przystąpiła w identycznym zestawieniu personalnym, jak przed tygodniem. Wtedy to, na własnym terenie Pasy pokonały Koronę 1:0.



Pierwsze minuty było nieco senne. Brakowało składnych akcji, a o rozegraniu piłki decydował przypadek. W 12. minucie dobrą kontrę przeprowadził Śląsk, strzał Musondy zatrzymał się jednak pod nogami stopera Pasów. W odwecie znakomitą akcję przeprowadzili goście. Sytuacji sam na sam z Putnockim nie wykorzystał jednak Wdowiak. Strzał skrzydłowego przyjezdnych obronił bramkarz Śląska, dobitka poleciała środkowe rzędy trybuny „B”.



Od początku spotkania wrocławianie mieli kilka stałych fragmentów gry. Każdy wyglądał niemal tak samo. Bezpośrednie dośrodkowanie w pole karne Cracovii i koniec akcji. W 30. minucie gospodarze zmienili jednak rozegranie rzutu rożnego. Zanim Robert Pich strzelił gola, kontakt z piłką mieli Płacheta, Chrapek i Puerto. To zaskoczyło obronę gości, która pozwoliła Słowakowi na przyjęcie futbolówki i oddanie precyzyjnego strzału.



Po przerwie na murawie, w zespole gości nie pojawił się już Mateusz Wdowiak. Jego miejsce od początku drugich 45 minut zajął Ruben Huesca. Michał Probierz słynie z tego, że potrafi „dać zawodnikowi wędkę”, tym razem wytrzymał jednak do końca pierwszej części meczu.



Po zmienia stron uaktywnił się Przemysław Płacheta. W 51. minucie powinien strzelić bramkę. Zrobił wszystko idealnie, zabrakło tylko nieco więcej opanowania. Kilka minut później jak na tacy wyłożył piłkę Musondzie. Skrzydłowy Śląska skiksował jednak przy próbie strzału. Gra Śląska mogła się podobać.



W 70. minucie nastąpiło jednak rozluźnienie w szykach obronnych WKS-u, a gola pięknym strzałem przewrotką zdobył Huesca. Gracz gości miał zbyt dużo swobody w polu karnym Putnockiego. Na kwadrans przed końcem goście mogli prowadzić. Putnocky, w tylko sobie znany sposób, obronił niemal na linii bramkowej uderzenie Dytiatieva.



Ataki Śląska w końcu przyniosły efekt. Bohaterem trybun został wprowadzony kilka minut wcześniej Mateusz Cholewiak. Najpierw w pojedynku biegowym pokonał Diego. Później zbiegł z piłką do środka i z 20 metrów uderzył nie do obrony. Piłka wpadła do siatki niemal w samym okienku bramki Peskovicia.



To był trudny mecz. Śląsk był faworytem, prowadził, następnie dał się zaskoczyć gościom. Ostatnie słowo tego popołudnia należało jednak do Mateusza Cholewiaka, który znakomitym strzałem ucieszył ponad 16 tysięcy kibiców zgromadzonych na stadionie. Zielono-biało-czerowni! Dziękujemy!



Śląsk Wrocław – Cracovia 2:1 (1:0)

Pich 30’, Cholewiak 87’ - Ruben Huesca 72’

Śląsk Wrocław: Putnocky - Broź, Golla, Puerto, Stiglec - Łabojko, Chrapek (88’ Łyszczarz) - Musonda (73’ Cholewiak), Pich, Płacheta - Exposito (81’ Szczepan)



Cracovia: Pesković - Rapa, Dytiatiev, Jablonsky, Diego Ferraresso - Wdowiak (46’ Huesca), Lusiusz (88’ Pik), Gol, Hanca, van Amersfoort (85’ Piszczek) - Lopes



żółte kartki: Chrapek, Płacheta – Dytiatiev, Ruben Huseca

sędziował: Daniel Stefański

widzów: 16702