Rezerwy zwyciężają derby!

25.08.2019 (13:49) | Claudia Haor / Claudia Haor | fot.: Mateusz Porzucek | Rafał Sawicki
Rezerwy Śląska Wrocław zwyciężyły z rezerwami Zagłebia Lubin 1:0! To już czwarte zwycięstwo z rzędu podopiecznych trenera Jawnego.


 

W 7 minucie rzut wolny dla Śląska wywalczył Adrian Łyszczarz, którego na 20. metrze faulował Kruk. Niedługo potem Kotowicz popisał się ładnym rajdem z prawej strony, minął defensorów Zagłębia, ale nikt z zawodników WKS-u nie zdołał zamknąć akcji. W 15. minucie do głosu doszli goście wówczas dobrą interwencją popisał się bramkach wrocławian Dariusz Szczerbal, wychodząc do pędzącego z piłka Mazka. Od tego momentu Zagłębie zaczęło grać bardziej agresywnie. Kolejny rajd Mazka przerwał tym razem Mariusz Pawelec. Obrońca WKS-u kilka razy skutecznie powstrzymywał akcje lubinian.



Goście podeszli wyżej i gra stała się bardziej dynamiczna. Na strzał zza szesnastki zdecydował się Adrian Łyszczarz, ale piłka odbiła się od pleców Borkowskiego. W dalszej części spotkania gra toczyła się głównie na środku boiska z niewielką przewagą Zagłębia.



Niedługo przed przerwą na strzał z dystansu zdecydował się Chodyna. Śląsk mógł objąć prowadzenie po akcji Borunia z Bergierem, ale nieporozumienia między zawodnikami doprowadziło do starty piłki.



Zaledwie kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy Śląsk objął prowadzenie. Do siatki trafił Szymon Krocz. Wynik spotkania mógł podwyższyć także Sebastian Bergier, ale po jego strzale piłka nieznacznie minęła słupek. Niedługo potem ten sam zawodnik nie wykorzystał fenomenalnej sytuacji, stworzonej przez Borunia i Krocza i nie trafił w bramkę.



W 70 minucie o centymetry mylił się zawodnik gości Kamil Mazek, którego strzał po ziemi minął bramkę Szczerbala. Wyrównującego gola dla Zagłębia mógł zdobyć także Sypek, który wszedł z ławki. Piłkarz Zagłebia próbowal pokonać bramkarza gospodarzy lobem, ale nie trafił dobrze w piłkę.



Za brzydki faul na przedpolu czerwoną kartką ukarany został zawodnik gości Damian Kasprzak, jednak strzał z rzutu wolnego wybronił Bieszczad.



To już czwarte zwycięstwo Śląska II Wrocław z rzędu. Podopieczni trenera Jawnego w ligowej tabeli mają tyle samo punktów co Foto-Higiena Gać, ale to wrocławianie są liderem dzięki lepszemu bilansowi bramek.



Śląsk II Wrocław 1:0 (0:0) Zagłębie II Lubin

Krocz 49'



Śląsk: Szczerbal, Celeban, Pawelec, Kotowicz (Samiec-Talar 65’), Boruń (Scalet 69’), Bergier (Lewkot 86’), Szpakowski, Łyszczarz, Krocz (Buławski 74’), Caliński, Kucharczyk



Zagłębie: Bieszczad, Borkowski, Kruk, Kasprzak, Mach, Soczyński, Mazek, Więcek, Białek, Żyra, Chodyna (Sypek 63’)



Żółte kartki: Pawelec, Celeban - Soszyński

Czerwona kartka: Kasprzak

Widzów: 200