Pogoń za zdrowiem asa Lavicki

30.08.2019 (20:51) | Krzysztof Banasik | fot. Marcin Folmer | skomentuj (16)
Złe wieści napłynęły do nas z Oporowskiej. Według naszych informacji, jeden z kluczowych zawodników Śląska w tym sezonie być może nie zagra w hicie kolejki z Pogonią Szczecin.


 

Przemysławowi Płachecie występ w spotkaniu przeciwko drużynie Kosty Runjaicia może uniemożliwić kontuzja. Skrzydłowy WKS-u przechodzi badania, po których okaże się jak poważny jest to uraz i czy jest nadzieja na jego grę w niedzielę.

Reprezentant Polski do lat 21 otrzymał powołanie na zgrupowanie kadry Czesława Michniewicza, która rozegra dwa mecze eliminacyjne do mistrzostw Europy U21 – z Łotwą (6 września w Jełgawie) i Estonią (10 września w Białymstoku).

Miejmy nadzieję, że kontuzja nie wyeliminuje Płachety z niedzielnego starcia i gry w reprezentacji.

Płacheta na możliwe 540 minut w tym sezonie zagrał 529 minut, jest pierwszoplanową postacią w talii Vitezslava Lavicki. W poprzedniej kolejce, kiedy Śląsk zmierzył się w Gdańsku z Lechią, wychowanek Pelikana Łowicz zdobył swojego pierwszego gola w Ekstraklasie.

KOMENTARZE
~ryba piła(2019-09-03 12:07:01)
Utopia? Pamiętam "niedawny" płacz w klubach na temat wyposażenia obiektów w odpowiednie oświetlenie i ogrzewanie murawy. Nakaz odgórny z PZPN i wyznaczenie konkretnego terminu wraz z podręcznikiem licencyjnym wszystkich sprowadziło do pionu. Pakowanie 10 mln w Oporowską to dopiero jest "utopia" - ile "dołożą" za to płyt boiska - jedną niewymiarową? Za taką kwotę w porozumieniu na linii miasto (właściciel klubu), klub, agencja rynku rolnego - można było by zakupić i uzbroić kilka hektarów terenu w obrębie kilku kilometrów od granic Wrocławia a tak pieniądze topione są w coś co szumnie zwane jest "akademia". A tak odbiegając troszkę od tematu - teorie wymienionych przez ciebie panów miały jeden wspólny mianownik - wszystko, wszystkim, po równo - tak w skrócie oczywiście. Moje "utopijne" - po pierwsze są wygłoszone na podstawie ponad dwudziestu lat "obracania się" w "świecie piłki" na poziomie "tej starej" III ligi i klas niższych a poza tym mają jedno założenie - jeśli się nie rozwijasz, to się cofasz! Niestety w Polsce musi być ono poparte jeszcze batem (czytaj konkretne, odgórne nakazy), aby ten rozwój miał się dokonać. 99% pomysłów na świecie była nazywana "utopijnymi" i gdyby tylko na tym poprzestawano dalej ludzie spali by w jaskiniach.
~kibol(2019-09-01 13:04:58)
@ ryba piła To co piszesz ma sens, ale... wszystko się rozwali i jest nierealne ze względu na kasę i brak prywatnych właścicieli / inwestorów w kluby sportowe. Innymi słowy, bez urazy, ale Twoje pomysły są tak samo dobre, jak teorie Marksa, Engelsa, Smitha zwane socjalizmem utopijnym - w teorii dobre, w praktyce niewykonalne, cóż papier wszystko przyjmie, ale życie to boleśnie koryguje. Twoje pomysły nie są nawet realizowane w tak bogatych ligach i o wysokim poziomie wyszkolenia zawodników, jak LaLiga, Serie A, Ligue 1, Bundesliga... po prostu fajna teoria w czysto utopijnej postaci. Co nie zmienia faktu, że dużo masz racji, ale wiesz...w teorii każdy Polak miał być bogaty, każdy zasługuje na szczęście, każdy jest równy wobec szans i losu, ale... w życiu tak nie jest...choć oczywiście powinno tak być. Niestety Twój pomysł już co do budowy akademii o wskazanych przez Ciebie parametrach spowodowałby, że w ekstraklasie grałaby tylko poLegła, Craxa, Amica Poznań, Krety KGHM, Jaga, Paprykarz, z nich tylko pierwsi 2 maja akademię na poziomie Serie A i Bundesliga - Craxa (kasa Filipiaka 20 mln. i dotacja z Ministerstwa Sportu i Turystyki 20 mln = 40 mln koszt budowy), poLegła (kasa Mioduskiego 40 mln i dotacja 26 mln = 66 mln koszt budowy), mówiąc krótko znajdź dla Śląska Wrocław właściciela, który zainwestuje ze swoich pieniędzy (lub swojej firmy) 20-30 mln i to tylko na budowę akademii, a Twoje pomysły (w dużej mierze słuszne, ale nierealne) będą miały sens, a pamiętaj jeszcze, że oprócz kasy, to właściciel Śląska Wrocław musiałby się zgodzić na utrzymywanie nieudaczników / biurokratów / zasiedziałych urzędasów z nadania ratusza oraz na wtrącanie się w jego klub UMiG Wrocław według ich widzimisię - bo tak są skonstruowane umowy przez miasto, że chcą rządzić się nie swoją kasą i nigdy właściciel nie byłby rzeczywistym właścicielem Śląska Wrocław, a musiałby tylko wykładać kasę (dlatego Solorz i inni zrezygnowali) - nie znam takiego szaleńca na całym świecie, więc kolejna mission impossible, która tylko w holywoodskich filmach się udaje. Przykro mi, ale witaj w realnym świecie. Ja uznam za sukces, jak uda się pozyskać sponsora tytularnego stadionu, kilku sponsorów na koszulki oraz przebudować O62 (dotacja z ministerstwa na poziomie 10 mln).
~ryba piła(2019-08-31 18:48:20)
Po pierwsze - trzeba sobie postawić pytanie, do czego ma "służyć" drugi zespół? Czy do wprowadzania chłopaków z wieku juniora, aby się otrzaskali na boiskach seniorskich a najlepszy dostawał "powołanie" do pierwszego zespołu (i wtedy z "jedynki" nie ma spadów), czy ma być "przedłużeniem" dla szerokiej kadry, aby zawodnicy pierwszego zespołu byli w rytmie meczowym? Jeśli to drugie to w rezerwach powinno grać minimum pięciu, sześciu piłkarzy co nie wybiegali minut w kolejce ekstraklapy, plus powracający po kontuzjach (patrz Radecki), przynajmniej po połówce. Idąc dalej - jeśli choćby kilku ma szansę zaistnieć w poważnej piłce, rezerwy powinny mieć choć część treningów razem z pierwszym zespołem pod okiem pierwszego trenera i jego sztabu, w innym przypadku jest to tylko przechowalnia. Niestety rzeczywistość jest taka - obecna czwarta liga - mieć rezerwy w niej to wstyd dla klubu, który mieni się ekstra klasowym (dla przypomnienia dwie grupy - poziom z przed dziesięciu lat mocnej A klasy lub z przed sześciu - gdy była jedna grupa - okręgówki), więc aby zawodnicy po skończeniu wieku juniora nie uciekali na wioski za tysiąc złotych, to musi być IV poziom, szumnie zwany III Ligą - tam można już spotkać kilku emerytów, kilku niezłych juniorów a i nawet ciemne rodzynki się trafią. Dla klubu niestety to spore koszty a zysk żaden - "gwiazdy" w spadach grać nie chcą - bo nie po to podpisał kontrakt, żeby po wioskach jeżdzić, z "młodych" zostają w klubie ci, którzy dali się zbajerzyć "poważnym graniem" - z reguły przez rok, góra dwa lata - bo kasa gówniana, do "pierwszego" nikt nie bierze a i nogi połamać mogą i tak kółko się kręci. A teraz do sedna jak wyjść z tej matni i o zawodnikach z "rezerw" kiedyś mamy mówić z sensem po pierwsze- zlikwidować obowiązek posiadania drużyny rezerw (w takim systemie nie mają one racji bytu). Po drugie - stworzyć ligę składającą się z samych zawodników zgłoszonych do rozgrywek seniorskich w danych klubach ekstraklasy i niech grają mecze niepunktowane z "rezerwami zespołu z którym w danej kolejce rozgrywało się mecz - praktycznie zaraz po zakończeniu spotkania głównego - na pewno sporo kibiców by zostało a koszty wcale nie były by większe,Po trzecie - wprowadzić obowiązek posiadania w ciągu powiedzmy trzech lat w klubach ekstraklapowych PRAWDZIWEJ AKADEMII tzn kompleksu przynajmniej pięciu pełnowymiarowych boisk z pełnym zapleczem szatniowym i wprowadzenie zasady, że każdą grupę wiekową musi prowadzić trener z licencją UEFA PRO a nie kazik ze śmieszną uefa b - większość nawet nie ma pojęcia o kopnięciu piłki, nie mówiąc o trenowaniu! Kolejno zlikwidować obowiązek posiadania zespołów młodzieżowych do IV ligi włącznie a cała młodzież powinna zostać przeniesiona do trenowania w Akademii najbliższego klubu ekstraklasowego i objęta DARMOWYMI treningami - do ukończenia 16 roku życia pieczę i wyboru akademii dokonują rodzice - jeśli zawodnik w ciągu roku od zaprzestania treningów w pierwszej akademii, wstąpi do innej, ta ma obowiązek wpłacić ekwiwalent za wyszkolenie do akademii rodzimej, która była pierwszą zawodnika! Po 16 roku życia klub ma obowiązek, albo zaproponować pierwszy kontrakt, którego ramy powinny być ustalone odgórnie i jednolite w całej Polsce, albo wydać certyfikat - jeśli zawodnik nie chce zostać w danym klubie bez kontraktu - następnie klub pozyskujący ma obowiązek wpłacić ekwiwalent za wyszkolenie w określonej kwocie zależnej od klasy rozgrywkowej, w której występuje klub pozyskujący, W ciągu dwóch lat jeśli zawodnik pójdzie powiedzmy do A klasy - z niskim ekwiwalentem i nagle wyląduje w innym ekstraklasowym klubie, taki ma obowiązek wpłacić kasę, jakby to on pozyskiwał z klubu macierzystego (odetnie to próby machlojek - typu idż do kazika do a klasy za pięć stów a po pół roku my cię weżniemy za frytki). Sytuacja ta nie powinna mieć zastosowania, gdy akademie dogadują się na transfer pomiędzy sobą! Te kilka ostrych cięć spowodowało by po pierwsze - każdy ma AKADEMIĘ a nie popierdułkę (patrz Śląsk - chodzi o obiekty). Po drugie - dziesiątki młodzieży pod okiem konkretnych trenerów, na konkretnych obiektach. Po trzecie - zdjęło by "przykry" obowiązek sztucznego utrzymywania drużyn młodzieżowych "na wioskach", gdzie szkolenia wygląda tak - jeden, dwóch "trenerów" z reguły uefa b (zrobionej w ramach zajęć na awf), grupa dziesięciu, dwunastu młodych chłopaków z czego dwóch potrafi grać, trzech kopnąć piłkę a resztę na siłę przywożą rodzice, aby cały dzień przy komputerze nie siedział (takim rodzicom chwała - będą wozić wszędzie i wiedzą, że syn Ronaldo nie będzie) plus z reguły KOR (dla niewtajemniczonych Komitet Oszalałych Rodziców) - różowe Nike na nogach, Ronaldo na plecach i "złam mu nogę" na ryju! - o dziwo często mamuśki gorsze niż ojcowie! Po czwarte - jak trafia się rodzynek to w grupie stu, takich trafi się kilku (większe spektrum wyboru w akademii i "oko profi trenera") - na "wiosce" w grupie maks dwudziestu znajdzie się jeden, dwóch i sami równają do poziomu - niestety tego z dołu - bo po co ma się wysilać jak i tak zagra i strzeli trzy koryta. Po kilku latach z takich akademii KAŻDY klub będzie miał co najmniej połowę szerokiej kadry własnego chowu, nie będzie "wydzierania" sobie "młodych zdolnych" a póżniej rzucania ich po rezerwach a wszyscy ci, z których drugi Ronaldo nie wyrośnie po profesjonalnych treningach i przy braku talentu spokojnie będą mogli wrócić na boiska w swojej miejscowości i tam kontynuować "karierę" bez kopania się w głowę. Reasumując na dzień dzisiejszy rezerwy to dno i dziesięć metrów mułu, który zatrzymuje rozwój zawodników - mało tego mami się im w głowach, że "mają szansę na grę w pierwszym zespole" - co jest wierutną bzdurą. Stawiam kasę przeciw orzechom, że do końca sezonu 2019/2020 (o dziwo jakoś jestem pewny, że zakończonego na pudle - taki syndrom Trenera Lenczyka - Śląsk grający tak sobie dla oka, ale skuteczny do bólu), żaden zawodnik z rezerw nie zagra więcej niż dziesięć minut w pierwszym zespole - nawet jakby strzelił trzydzieści bramek w III lidze!
~Genek(2019-08-31 13:52:21)
Jedziecie po tej waszej akademii i wychowankach, że aż \"miło posłuchać\". Różnica między juniorką i seniorką jest na tyle duża, że chłopaki potrzebują czasu aby się odnaleźć w IV, III nie mówiąc o II czy I lidze. Wy chcecie, żeby po skończeniu akademii łapali się do drużyny grającej w ekstraklasie. Nie ma takiej możliwości. 1/1000 może ma takie predyspozycje aby zaistnieć. Jak w ogóle możecie pisać, że macie słabą akademię skoro zawodnikami spoza pierwszej drużyny ( sprawdzałem nikt nie schodzi grać do rezerw ) jesteście liderem w III lidze. Halo, halo coś tu brak jakiejkolwiek logiki. Młodzi chłopcy potrafią wygrywać z wyjadaczami, którzy mają w budżety, plany i składy budowane na awans do II ligi. Stuk, puk w łepetynki za nim będziecie pluć na waszą akademię. Wiadomo, że zawsze może być lepiej i ci co znają kulisy akademii mają swoje pewnie uzasadnione zastrzeżenie. Moim spostrzeżeniem jest natomiast fakt, że nikt z I drużyny nie schodzi do rezerw ? Przecież to zysk dla obu stron. Np. taki Gąska nie będąc w rytmie meczowym traci z tygodnia na tydzień. A drużyna rezerw złożona z samych młodych oczywiście z meczu na mecz jest coraz lepiej zgrana co procentuje wynikami, ale Ci chłopcy nie uczą się od starszych kolegów pewnych zachowań boiskowych i stąd potem problem w adaptacji drużynach seniorskich. Optymalnie było by dla nich aby tych dwóch zawodników jednak \"zchodziło\" do rezerw na mecze. Dla jednych i drugich było by z pożytkiem.
Zbychu (2019-08-31 10:52:02)
Gąska?
Veto zawodnika w ostatniej chwili.
Wszystko było już dograne.
Wszystko jest też dograne z Żivulovičem ale... Cypryjczyczy twierdzą że jest on wciąż ich zawodnikiem (szczegóły kontraktu)
Chodzi oczywiście o pieniądze.
Spór ma rozstrzygnąć komisja prawną UEFA a felieton może trochę potrwać.
~Rag(2019-08-31 10:39:11)
Dobra. Ale co się stało? Z tego artykułu nie wynika nic.
~Jack(2019-08-31 09:37:51)
Do Waldek - chłopie liczy się tylko dobro drużyny, nikt nie będzie wystawiał słabego \"grojka\" - i to pod każdym względem - tylko dlatego że jest wychowankiem, a kandydatury Dankowskiego, Łuczaka czy też Pałaszewskiego kompletnie się nie bronią. \"Danek\" jest z nami już 5 lat i ja zapamiętałem tylko 1 jego dobry mecz - w Kielcach, gdzie strzelił bramkę z wolnego, poza tym to zawsze a to się gdzieś zagubił, a to źle ustawił a to beznadziejnie bronił - jak w bardzo ważnym meczu z Górnikiem w końcówce ubiegłego sezonu gdzie pozwolił najpierw podejść Jimmenezowi a potem ułożyć sobie strzał lewą nogą...
Dziękuję za takich wychowanków, mają grać aktualnie najlepsi w składzie i mimo tego że jestem patriotą i narodowym i lokalnym wrocławskim to w imię dobrych wyników i wygrywania mojego ukochanego Ślaska, któremu kibicuję od 1985 roku, mogą grać nawet sami obcokrajowcy.
A komentując absencję Przemka Płachty to wielka stratą bo Turbokozak z niego wielki - wracaj jak najszybciej do zdrowia.
Hej Śląsk:)
~kibol(2019-08-31 09:02:07)
@Waldek Rozbawiłeś mnie tym stylem Łuczaka - no każdy ma jakiś styl. Nie da się porównać stylu Kulenovica i Morelosa, a taka jest właśnie różnica (by nie napisać jeszcze przepaść) pomiędzy Płachetą, a Łuczakiem i pozostałymi, właśnie chodzi o ten styl. Styl Płachety, a Łuczaka, to różnica w szkoleniu akademii RB Leipzig, a akademii Śląsk Wrocław - niestety tylko tyle i aż tyle - jak również talent, szybkość, dynamika, zwrotność są wrodzonymi predyspozycjami, a reszta to ciężka praca nad właśnie tym stylem, techniką, umiejętnościami. Popatrz na naszego Pawelca, którego bardzo lubię, ale jako zawodnik nie przeskoczył i nigdy nie przeskoczy pewnego poziomu, nigdy z niego nie będzie Piszczek, czy Glik i nie ma co się obrażać, po prostu z pośród miliona zawodników tylko 100 ma to coś wrodzone, a z tych 100 tylko 10 to rozwinie, a z tych 10, tylko 1 zrobi karierę zawodową na jakimś dobrym poziomie. Co oczywiście nie zmienia podstawowej sprawy i tu Ci przyznam rację, że sposób selekcji, szkolenia, ogrywania, itd. młodzieży w Śląsku w pseudo akademii piłkarskiej leży i kwiczy oraz przyznaję, że przed Płachetą daleka droga (oby kontuzje go omijały, bo one są bardzo częste w przypadku szybkościowców prawych/lewych napastników) i jeszcze nic nie pokazał wielkiego, jest na razie dobrze zapowiadającym się zawodnikiem i na tle słabej ekstraklasowej (o małej wartości rynkowej 8 mln euro) drużyny wyróżnia się. To jednak nie gwarantuje niczego jeszcze, wielu zostało po 1-2 sezonach wytransferowanych do Serie B, 2 LaLiga, 2 Bundesliga i... słuch o nich zaginął, nie łapią się nawet na ławkę rezerwowych. Oczywiście są takie wyjątki, jak Lewy, Piątek, Milik, Stępiński, Linetty, Zieliński...czy choćby Rafał Gikiewicz (od 2 do 1 Bundesligi), jest szansa, ale pracy przed nim mnóstwo. Natomiast nasi wychowankowie, jeszcze wciąż nie mają tego czegoś, brak im wrodzonego talentu, ale nie można zaprzeczać, że kilku idzie w dobrą stronę, może coś się urodzi, choć ponownie przyznaję, nasza akademia piłkarska nie ułatwia i nie sprzyja wykreowaniu brylantu na miarę Piątka, czy Lewego, a nawet Teodorczyka. Życzę Przemkowi powrotu do zdrowia i gry w reprezentacji oraz wielu goli dla Śląska, no i niezbyt wczesnego, przemyślanego transferu do LaLiga lub Serie A, bo chyba Bundesliga niezbyt polubił.
~Bbb(2019-08-31 07:58:20)
Waldek....co Ty piszesz? Gdyby Łuczak miał umiejętności to w życiu nie zagralby w 4 lidze. Wierz mi....nikt na kasę za Łuczaka nie liczył. Poza tym w Ślasku było wielu trenerow i nikt na niego nie postawił. Normalnie żaden z nich się nie zna i w związku z tym Łuczak żeby zrobić im na złość poszedł do 4 ligi. Charaktery chłopak:)
~TecSpec(2019-08-31 06:30:14)
Pan Przemysław jest fantastyczny, pomimo mojego i innych sceptycznego podejścia przed sezonem. Jeśli nie zagra, trudno. Będzie czas na nowe rozwiązania.
~Alex DeLarge(2019-08-31 00:42:57)
Waldek - ale dlaczego klub miał by stawiać na Łuczaka, Pałaszewskiego i Dankowskiego? Jak na nich stawialiśmy to była tylko walka o utrzymanie. A teraz jesteśmy liderem. Chyba widzisz różnicę?
~Waldek(2019-08-30 23:40:38)
Rin.
Co do Łuczak to mial swoj styl raz tak raz inaczej,,
Ale dlatego go nie ma w Ślasku dzieki Dyrektorowi i Barulskiemu,
Jezeli stawiali na Łuczaka i Pałaszewskiego to widzisz jaka jest sytuacja, totalne olewanie naszych wiec mi nie gadaj ze Łuczak gra w 4ej lidze bo musiał a wszystko to przez sztab ze nie podpisali kontraktu z Łuczakiem.
Dlatego wyladowal w 4ej lidze a dyro wie o tym ze zrobił zajebisty błąd bo siana zadnego za nie Łuczaka nie zgarną,
~pshemkov(2019-08-30 23:12:21)
Nie gadaj. Żaden z Twoich przykładów nie był dla drużyny tak istotny i tak wartościowy jak Płacheta. Więc nie ma co sapać i na ten przypadek popatrzyć z innej perspektywy. Bo dawno się taki na Oporowskiej nie trafił.
~Do Waldek(2019-08-30 22:55:20)
Widać, że nie masz pojęcia o piłce i umiejętnościach piłkarzy. Płachety (o ile będzie się tak dalej rozwijał) już za rok , a może szybciej nie zobaczymy we Wrocławiu a trafi do zagranicznego klubu, jest bardzo dobrym zawodnikiem. A Dankowski, Łuczak ? To nie ta półka. Przekonasz się o tym sam.
~RiN(2019-08-30 22:49:00)
@Waldek,
bo swoi wychowankowie są słabi? Dankowski nigdy niczego nie pokazywał, ot maksymalnie przeciętny zawodnik na ekstraklasę. Łuczak? Kopał się w czoło od początku a obecnie gra w 4 lidze.
O Płachetę zabiegało kilka klubów z ekstraklasy, a teraz w Śląsku ciągnie grę zespołu. Nie dostrzegasz tej subtelnej różnicy?
~Waldek(2019-08-30 21:59:40)
A swoich wychowanków tak nie chwalicie jak Płachete,
Rozegrał iles min i juz widzicie w nim wielkiego pilkarza, powiem ze jest dobry ale az tak to jeszcze nie, brawo dla niego ale byli inni nasi ktorzy mieli powolania a sztab ich blokował np,Dankowski, Łuczak i nic z twgo nie wyszlo
Brawo dla Tadzi i Sztylki
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane