Spore emocje w meczu III ligi

07.09.2019 (18:53) | Krzysztof Banasik

fot.: Szymon Janiec

Drugi zespół Śląska w 6. kolejce III ligi po dramatycznej końcówce wygrał w Oleśnicy z Rekordem Bielsko-Biała 2:1 (2:0). Wrocławianie szybko strzelili obydwa gole i powinni przeciwnika dobić, ale tego nie zrobili i męczyli się do ostatniego gwizdka. Nagranie tego meczu wraz z komentarzem możecie obejrzeć na naszym kanale na Twitchu - TUTAJ.


 

To już drugie z rzędu spotkanie ekipy Piotra Jawnego, w którym wynik nie był pewny do samego końca. Przed tygodniem wrocławianie prowadzili w Brzegu ze Stalą 2:0, ale zwycięstwa nie dowieźli i przez gola w 94 minucie tylko zremisowali.



Blisko podobnego scenariusza było w Oleśnicy, gdzie WKS wystąpił w roli gospodarza przeciwko Rekordowi – przy Oporowskiej odbywał się turniej kibiców Śląska i Motoru Lublin. Już w 4. minucie po składnej akcji i asyście Piotra Samca-Talara do siatki trafił Szymon Krocz.



Drugi cios chwilę później zadał Mateusz Młynarczyk, który po podaniu Dino Stiglica z bliska pokonał Bartosza Kucharskiego. Co ciekawe, pomocnik Śląska przez całe wakacje szukał klubu, był blisko Bałtyku Gdynia, ale ostatecznie został we Wrocławiu i za nim udany tydzień. Na pierwszym treningu pojawił się w poniedziałek, w środę zdobył 5 goli w wygranym przez rezerwy 18:0 meczu w Pucharze Polski przeciwko A-klasowej Świtezi Wiązów, a dziś zdobył gola na wagę trzech punktów.



Od momentu wyjścia na dwubramkowe prowadzenie Śląsk jeszcze kilkukrotnie zagroził bramce Rekordu i… cofnął się na swoją połowę. Goście zostali wręcz zaproszeni do ataków, w efekcie mieli sporo stałych fragmentów gry – rzutów rożnych i wolnych. Bielszczanie nie potrafi jednak zdobytej przewagi przekuć na bramkowe okazje.



Po przerwie obraz gry wyglądał bardzo podobnie – Śląsk co prawda był w ofensywie bardziej konkretny, miał więcej okazji, ale był też ciągle nieskuteczny. Rekord grał konsekwentnie, budował swoje ataki cierpliwie i to się opłaciło. W 77. minucie po zamieszaniu w polu karnym piłka po odbiciu się od Łukasza Sztylki zdaniem sędziego przekroczyła linię bramkową i dopiero wtedy zaczęła się nerwówka.



Trener Jawny desygnując do gry kolejnych defensywnych zawodników dał jasno do zrozumienia, że Śląsk będzie się całą drużyną bronić przed drugą z rzędu utratą punktów w końcówce. W jednej z ostatnich akcji w pole karne wrocławian powędrował nawet bramkarz przyjezdnych, ale tak jak i przez całe spotkanie, tak i w końcówce Rekord nie był w stanie przedrzeć się przez szczelną obronę Śląska w tym meczu.



Rezerwy, z bardzo dobrym bilansem 5-1-0, po 6. kolejce pozostaną liderem III ligi (gr. 3).





Śląsk II Wrocław 2:1 (2:0) Rekord Bielsko-Biała

Krocz 4, Młynarczyk 10 - Sztylka (sam.) 77



Śląsk II Wrocław: Frasik - Dankowski, Celeban, Poprawa, Stiglec (79’ Caliński) – Kotowicz (83’ Sobczak), Boruń, Młynarczyk (94’ Izydorczyk), Krocz - Samiec-Talar (76’ Sztylka), Bergier



Rekord Bielsko-Biała: Kucharski – Gaudyn (Sobik), Rucki, Kareta, Waliczek - Żołna, Madzia, Wyroba (71’ Kozina), Gleń – Czernek (83’ Nawotnik), Wróbel



Żółte kartki: Bergier (Śląsk) – Rucki, Kozina, Sobik (Rekord)

Widzów: 100