Mafia z KKN w Słowenii i Warszawie (FOTO + opis)

14.09.2019 (09:51) | Paweł Lipnicki | fot. Paweł Lipnicki | skomentuj (2)
Wrocławski Klub Kibiców Niepełnosprawnych jest niczym mafia. Chociaż… nie zabiją Cię, nie wezmą haraczu, nie mówią po włosku i pewnie nic nielegalnego z nimi nie przeżyjesz. To, co na pewno dostaniesz, to wsparcie, organizacja niezapomnianych atrakcji i rodzinną atmosferę. Stworzony z potrzeby integracji społeczeństwa z osobami niepełnosprawnymi, a oparty na miłości do Śląska Wrocław, KKN stał się organizacją wyjątkową, której miałem zaszczyt towarzyszyć w ostatnich meczach Reprezentacji Polski.


 

Kliknij, by przejść do GALERII


Słowenia

Czwartek 5 września o godz. 08.00 zbieramy się pod stadionem miejskim we Wrocławiu. Grupa liczy 17 osób o różnych niepełnosprawnościach i ich asystentów. Zapakowanie dwóch busów bagażami, wózkami i w końcu pasażerami idzie nadzwyczaj sprawnie, widać wypracowane w boju schematy. Przed nami około 900 km do stolicy Słowenii. To co pierwsze rzuca się w oczy, to specyficzne poczucie humoru, choć po spędzeniu z nimi kilku dni, nie użyłbym słowa „specyficzne”. My, ludzie sprawni, chcemy się litować nad niepełnosprawnościami, pomóc, po biadolić. Tymczasem, kiedy siadam za kierownica busa i nerwowo przeszukuje nawigację, dosiada się na miejsce pasażera niedowidzący Tomek i rzuca: nie martw się, poprowadzę cię. Dystans jaki mają do siebie, powinien być wykładany na uczelniach.

Droga mija całkiem sprawnie, po 11h meldujemy się w Lubljanie. Zmęczeni podróżą, z myślą o czekającym nas spotkaniu Słowenia – Polska, idziemy spać. W piątek rano po śniadaniu ruszamy „w miasto”. Dla tych ludzi nie pojęcia „niemożliwe”, jeżeli jest coś wartego obejrzenia, to gwarantuje, że tam się dostaną. To „chodziaki” (tak nazywają osoby sprawne) częściej budują sobie bariery, a bo daleko, a bo zimno, a bo…. Dzień mija na zwiedzaniu malowniczej stolicy Słowenii. Jeżeli pojedziesz z nimi kiedyś, to zwiedzisz wszystko! Wszystko!

Truskawką na torcie jest cel naszej podróży, mecz eliminacji do ME2020. Dojazd na stadion idzie nam całkiem sprawnie, co innego już wejście na sam obiekt. Pracownicy o polskobrzmiących imionach Niewiem i Nicniewiem z trudem ogarniają temat wejścia naszej grupy na stadion Stozice. Miejsca dla osób niepełnosprawnych to w zasadzie korona trybun, nic specjalnie przygotowanego, to tez widok nie należał do najlepszych, co nie było takim problemem, bo idealnie skomponowało się to z grą naszej drużyny. Meczu opisywać chyba nie trzeba… To, co często słyszę od ludzi z KKN – wynik sportowy to drugorzędna sprawa. Ważna, ale nie kluczowa.

Przypomina się rozmowa o możliwym spadku Śląska do 1-szej ligi w zeszłym sezonie. Nie było hejtu, tylko obawa, że mogą się trafić Wigry Suwałki w lutym. Bezgraniczne uwielbienie dla Śląska Wrocław, dla piłki nożnej i w zasadzie do całego sportu niesamowicie mi imponuje. W dodatku chcą to wszystko widzieć na żywo.

Po meczu naszej reprezentacji morale spadło. Nie jakoś dramatycznie, ale słaba gra Polaków nie daje powodów do entuzjazmu. Rozchodzimy się do pokojów, dopiero teraz czuje jak ten dzień z KKN dał mi w kość. Krokomierz skapitulował tak około 14.00, moje nogi niewiele później. Zastanawiam się, kto tu jest niepełnosprawny, bo odnoszę wrażenie, że na pewno nie oni…

W sobotę nie ma odpoczynku, pakujemy się do busów i ruszamy nad Jezioro Bled. Tu już pełny luz, zwiedzenia piknikowe. W tym malowniczym miejscu czas się zatrzymuje, rozsiadamy się nad wodą i delektujemy widokami. Słowami nie można opisać tego miejsca, tam trzeba być. Wieczorem wracamy do pokoju, pakujemy się. Po zwiedzaniu a’la KKN nie zasypiam, tracę przytomność już po pierwszym dotknięciu głową poduszki. „Rano trzeba wstać, rano to jest…” I około 10.00 następnego dnia ruszamy do Polski. We Wrocławiu jesteśmy krótko przed 22.00. Szybki desant, pożegnanie i ustawka na poniedziałek. Bo w poniedziałek…

Warszawa

Po Słowenii czuję trudy całej wyprawy. Szczerze, to chodziło mi po głowie zrezygnowanie z meczu na Narodowym. Ale spróbujcie kiedyś powiedzieć osobie niepełnosprawnej, że zostajemy w domu. Zaczynam ich podejrzewać o doping. To nie jest normalne, ludzie niepełnosprawni siedzą w domach i opłakują swój stan zdrowia. Ktoś im musi tą teorie w końcu wyłożyć!

Na ten wyjazd zabieram rodzinę, polecam każdemu rodzicowi zaangażowanie dzieci w przełamywanie barier. Dzieci tych barier nie znają. To my ich ograniczamy. Osobom niepełnosprawnym trzeba pomóc przy czynnościach, które brak danej sprawności ogranicza. Trzeba czasami podać kubek z wodą, opisać słowami co widzimy czy sprawdzić podjazd dla wózka. Dzieci są tego ciekawe, chętne do pomocy. I przy okazji uczą się bycia człowiekiem.

Wracając do wyjazdu, spakowani ruszamy na stolicę. Udaje nam się zaparkować blisko Narodowego i wchodzimy na stadion. Dostęp dla osób niepełnosprawnych nie jest tak wzorowy jak na stadionie miejskim we Wrocławiu, ale zdecydowanie lepszy niż w Lublanie. Miejsca na stadionie są przygotowane pod wózki, nic nie ogranicza widoku. No i atmosfera Narodowego jest magiczna. Tu po raz kolejny mogę sobie pozwolić na odpuszczenie opisywania meczu. Remis remisem, ale gra naszych orłów nie porwała. Opuszczenie obiekt zajmuje nam około 30 minut. Pakujemy się do busa, czas do domu. Dojeżdżamy do Wrocławia około 4:30 we wtorek.

W 5 dni przejechaliśmy 2300 km, obejrzeliśmy dwa spotkania naszej reprezentacji, przeszliśmy na nogach chyba milion kilometrów (taki wynik podają moje stopy)… Jest czwartek, po mału rozchodzą się moje zakwasy, to dobrze. Bo w niedzielę Zabrze i nasz Śląsk.

KOMENTARZE
~Tomek(2019-09-14 13:27:50)
KKN to najwierniejsi kibice w kraju. Jadą zawsze! Osobiście znam prezesa Pawła i powiem tylko: Paweł ma tyle dystansu do siebie, że mógłby obdarzyc pół Polski :)
~kibic(2019-09-14 11:32:24)
Pan Paweł Lipnicki, clickbaity robisz dobrze :D
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane