Derby na minus

14.09.2019 (13:55) | Szymon Janiec | fot. Paweł Kot | skomentuj (0)
W rozgrywanych w ramach szóstej kolejki Centralnej Ligi Juniorów U18 derbach, Śląsk Wrocław przegrał na własnym stadionie 1:2 z Zagłębiem Lubin.


 

Mecz rozpoczął się dosyć spokojnie. Dopiero w 12. minucie pierwszą składną akcję przeprowadzili goście i od razu zamieniła się ona na bramkę. Strzał tuż zza pola karnego wypluł przed siebie Korytkowski, ale po zamieszaniu w polu bramkowym piłkę do siatki wcisnął kapitan Zagłębia, Kizyma. Już dwie minuty później goście mogli podwyższyć prowadzenie, ale w dobrej sytuacji świetnie interweniował bramkarz Śląska.

Stracona bramka podrażniła drużynę gospodarzy. Podopieczni trenera Pietraszewskiego już po kilku minutach byli blisko zdobycia gola na 1:1, ale głową nie trafił świeżo upieczony srebrny medalista Pucharu Syrenki, Igor Maruszak, który po chwili mocno ucierpiał w starciu z bramkarzem Miedziowych. Chwilę potem piękny rajd w pole karne przeprowadził Konstanty, który po starciu z obrońcą upadł w polu karnym, ale arbiter nie dopatrzył się przewinienia. W 28. minucie na murawie usiadł Maruszak, co mogło być skutkiem wcześniejszego ostrego ataku bramkarza. Niestety, utalentowany obrońca Śląska nie był w stanie kontynuować gry, a na boisku pojawił się Maciej Olczak. Po kilku minutach kolejną udaną akcję zaprezentował Konstanty, ale jego wrzutka nie znalazła adresata. Już w 40. minucie boisko opuścił najlepszy zawodnik drużyny Śląska, Kacper Głowieńkowski. Schodząc nie wyglądał na zadowolonego, więc możliwe, że w dalszym występie przeszkodził mu jakiś uraz. Zastąpił go Dominik Basiński, który już kilka sekund później miał fantastyczną okazję do wyrównania. Dopadł do piłki po pięknym podaniu Mamisa i spróbował przelobować bramkarza, ale trafił jedynie w poprzeczkę. Tuż przed przerwą mógł się zrehabilitować, ale jego strzał po podaniu Fediuka obronił bramkarz. Do końca pierwszej połowy wynik pozostał więc niezmieniony.

Drugą połowę zaczęliśmy od szybkiego uderzenia gości, ale z biegiem czasu Śląsk zaczął odzyskiwać inicjatywę na boisku. Dobrą akcję przeprowadził Trochanowski, ale obrońca w ostatniej chwili zdołał wybić piłkę. W 52. minucie dobrze z rzutu wolnego wrzucił Mamis, a swoją dominację w powietrzu udowodnił Wiktor Wawrzyniak, który łatwo wygrał pojedynek główkowy i skierował piłkę do siatki Zagłębia. Po kilku minutach znów gospodarze zagrozili po stałym fragmencie. Tym razem do wybitej piłki dopadł bardzo aktywny Konstanty, lecz jego strzał okazał się być bardzo niecelny. W odpowiedzi zaatakowali goście. Ładną akcję przeprowadził wprowadzony w drugiej połowie Kusztal, który wyłożył piłkę do Kłudki. Napastnik Zagłębia został jednak zablokowany w dobrej sytuacji. W 61. minucie cała Oporowska wstrzymała oddech. Fantastyczne podanie do Fediuka zagrał Mikołaj Wawrzyniak. Napastnik Śląska w sytuacji sam na sam na pełnym spokoju minął bramkarza, ale nie trafił do pustej bramki. Na tablicy wyników wciąż widniał remis.

W 70. minucie kolejną niezłą akcję miał Basiński, ale jego strzał z ostrego kąta obronił bramkarz Zagłębia. W odpowiedzi groźnie uderzył Posmyk, ale nie udało mu się trafić w bramkę. Śląsk przeważał na boisku, a najlepiej niech o tym świadczy fakt, że trener Pietraszewski nie sięgał po kolejnych zawodników siedzących na ławce rezerwowych. Kolejnym, który pojawił się na boisku, był Kacper Dachnowski, a nastąpiło to w 78. minucie. Jednak już cztery minuty później Śląsk stracił prowadzenie. Bardzo łatwo kolejnych zawodników WKS-u mijał Dawid Hanc, który na koniec wyłożył piłkę Jakubowi Sidze. Skrzydłowy Zagłębia nie zastanawiał się długo, tylko mocnym strzałem po długim słupku pokonał Korytkowskiego. Tuż przed końcem podstawowego czasu gry Zagłębie mogło podwyższyć prowadzenie. Świetną wrzutkę zamknął wcześniej wprowadzony Jagodziński, ale trafił jedynie w słupek.

Już w doliczonym czasie przed dobrą szansą na wyrównanie stanął Fediuk, lecz uderzył za lekko, a z jego strzałem nie miał problemów bramkarz Zagłębia. W ostatniej minucie Śląsk wywalczył rzut rożny, a w pole karne powędrował nawet bramkarz gospodarzy, ale nie udało się zmienić wyniku meczu. Śląsk przegrywa w derbach z Zagłębiem.

Śląsk Wrocław – Zagłębie Lubin 1:2 (0:1)
W. Wawrzyniak 52’ - Kizyma 13’, Siga 82’

Żółte kartki: Mamis – Kruszelnicki, Rogalski

Śląsk: Korytkowski – Konopacki (90’ Mojka), Maruszak (29’ Olczak), W. Wawrzyniak, Szmigiel - Trochanowski, Mamis, M. Wawrzyniak, Konstanty (78’ Dachnowski) - Fediuk , Głowieńkowski (40’ Basiński)

Zagłębie: Matoga – Pochyra (78’ Rogalski), Baran, Posmyk, Masny (70’ Walczak) – Kizyma, Zając, Siga, Górski (46’ Kusztal), Hanc – Kłudka (63’ Jagodziński)

KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane