Młynarczyk: Trzeba tylko ciężko pracować

16.09.2019 (20:19) | Szymon Janiec | fot. Rafał Sawicki | skomentuj (2)
Mateusz Młynarczyk był bliski odejścia latem z klubu, ale ostatecznie zdecydował się rozegrać jeszcze jeden sezon w drużynie rezerw. Sobotni mecz był jego trzecim w tym sezonie - wcześniej grał przeciwko Świtezi Wiązów (pięć goli) oraz Rekordowi Bielsko-Biała (gol). Przeczytajcie, co pomocnik Śląska miał do powiedzenia po porażce z Ruchem Zdzieszowice.


 

W wakacje byłeś blisko przejścia do jednego z kilku klubów. Co poszło nie tak?
Mogę powiedzieć na przykładzie Olimpii Elbląg, bo tam byłem najbliżej podpisania kontraktu. Zagrałem w dwóch sparingach. Po drugim powiedziano mi, że trener mnie chce, ale musi jeszcze to ustalić z prezesem. No i po dwóch dniach dowiedziałem się, że prezes się nie zgadza. Ciężko mi powiedzieć, o co poszło. Widocznie czegoś brakowało, pewnie z mojej winy. To mnie dużo nauczyło. Wiem, nad czym pracować i jeśli to poprawię, to mogę spokojnie próbować gdzieś wyżej.

Nie było żadnych problemów ze strony klubu, kiedy zdecydowałeś się wrócić? Po sezonie powiedziałeś przecież jasno, że odchodzisz.
Na szczęście nie było. W tym miejscu chciałem bardzo podziękować całemu klubowi, że mogłem wrócić. Dyrektor Sztylka i trener Jawny chcieli mnie z powrotem i dziękuję im bardzo, że mogę być teraz z drużyną.

Dziś zagrałeś swój trzeci mecz po powrocie do klubu. Jak podsumujesz to przegrane spotkanie?
Myślę, że graliśmy ich grę. Nie graliśmy po swojemu, tak jak gramy w każdym meczu, tylko tak, jak chciał rywal. Nie utrzymywaliśmy się przy piłce, tylko cały czas za nią biegaliśmy. W drugiej połowie zagraliśmy dwie składne akcje i od razu stworzyliśmy zagrożenie. Dla nas to jest nauczka, że w kolejnych meczach musimy jeszcze mocniej pracować.

Trenujesz na co dzień z drużyną rezerw, ale takich zawodników jak ty było w tym meczu niewielu. Przeszkadza wam fakt, że zawodnicy pierwszej drużyny, którzy nie są z wami w treningu, regularnie schodzą grać do rezerw?
Nie, na pewno nam nie przeszkadzają. Chłopaki schodzą z pierwszej drużyny, aby nam pomóc. Mają dużo jakości. My trenujemy w rezerwach, aby móc wyjść w następnym meczu w pierwszym składzie. A że czasami niewielu osobom się to udaje? Trzeba tylko ciężko pracować, nie ma innej drogi.

KOMENTARZE
~kibol(2019-09-17 13:50:16)
Może zamiast Akademii Śląska Wrocław, to trenerzy zaczną brać zawodników np. napastnika z Akademii Juventusu we Wrocławiu ? A poważnie mówiąc, to niedługo nikt z młodych nie będzie chciał grać w Śląsku, a będą woleć grać tam - https://junior.weszlo.com/2019/09/15/liczymy-ze-znajdziemy-wielki-talent-filia-juventusu-we-wroclawiu-otwarta/?fbclid=IwAR3rsYh6codwDQtRPk7RL_F4u579o3BbDPiMHdeB-FimOsSurHVnov25n-8
~Kibol(2019-09-16 21:23:58)
Niech nam żyje prezes klubu, łubu dubu...- to ja mówiłem Jarząbek.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane