Marković: Jestem otoczony dobrymi ludźmi

17.09.2019 (18:18) | Szymon Janiec

fot.: Marcin Polański

Miniony weekend zarysował się w drużynie Śląska pod kątem debiutów. W ekstraklasie po raz pierwszy mogliśmy oglądać Diego Żivulicia, a w sobotnim meczu rezerw od pierwszej minuty wystąpili Przemysław Bargiel oraz Filip Marković. Drugi z nich podzielił się z nami swoimi odczuciami po przegranym 0:2 meczu przeciwko Ruchowi Zdzieszowice. Zapraszamy do przeczytania krótkiej wypowiedzi Serba.


 

Jak się czujesz po debiucie w barwach Śląska?

Czuję się dobrze. Podobało mi się wszystko poza wynikiem, ale on nie jest najważniejszy. Ważny dla mnie jest fakt, że mogłem wrócić na boisko i wystąpić w dzisiejszym meczu. Czuję się naprawdę dobrze.



Wszyscy byliśmy ciekawi, czy po tak długiej przerwie będziesz sobie radzić fizycznie. Dzisiaj trochę nas uspokoiłeś.

W związku z tym co się działo przez ostatni rok, powrót do formy był dla mnie bardzo ciężki. Jestem jednak spokojny. Przez ostatnie dwa tygodnie trenowałem indywidualnie, każdego dnia po treningu zostaję dłużej i wykonuję dodatkowe ćwiczenia. Mam wielką nadzieję, że ten sezon będzie dla mnie bardziej udany.



Grałeś w wielu ligach w Europie. Jak ocenisz poziom piłki w Polsce?

Będę mógł odpowiedzieć dopiero wtedy, kiedy zadebiutuję w ekstraklasie (śmiech). Piłkarze różnią się od siebie w każdym kraju. Jestem we Wrocławiu od dwóch tygodni i mogę zauważyć, że zawodnicy tutaj to dobrzy piłkarze, ale przede wszystkim dobrzy ludzie. To samo mogę powiedzieć o trenerach i całym sztabie. To dla mnie bardzo ważne, że jestem otoczony dobrymi ludźmi.



Czy jest szansa, że zobaczymy cię za tydzień w meczu pierwszej drużyny?

W derbach? Być może, nie wiem tego. Trener mnie obserwuje i to on podejmie decyzję, czy to jest odpowiedni moment, aby zagrać. To był mój pierwszy mecz, pierwsze minuty, w których mogłem zagrać i spróbować wrócić do dobrej kondycji. Liczę na to, że niedługo będę mógł wrócić do swojej najlepszej formy.