Prusik: Śląsk jest faworytem i wygra

20.09.2019 (23:42) | Drom | skomentuj (3)
Przed meczem z Zagłębiem Lubin zapytaliśmy o specyfikę derbów oraz aktualną sytuację Śląska Waldemara Prusika, byłego zawodnika WKS-u, aktualnie eksperta telewizyjnego i trenera drużyn młodzieżowych.


 

Za Pana czasów derbami regionu były określane mecze z różnymi zespołami.
Jeśli chodzi o derby Dolnego Śląska, to wcześniej była głównie rywalizacja z Górnikiem Wałbrzych. Były to mecze zawsze zacięte, na które przychodziło dużo kibiców. Na Oporowskiej pojawiało się sporo kibiców gości, co dodawało dodatkowej motywacji przeciwnikom. Wydaje mi się, że wtedy w derbach jednak sobie z reguły dobrze radziliśmy. Pamiętam, że pod koniec lat 80. gdy Zagłębie awansowało do ówczesnej pierwszej ligi, to w meczu w Lubinie wygraliśmy wysoko [3:0 – dop. red.].

Za czasów tamtego Śląska derby były meczami o dodatkowym ciężarze gatunkowym?
Przede wszystkim media lokalne poświęcają takim meczom więcej miejsca, co oddziałuje w pewien sposób na zawodników i wpływa na większą mobilizację. Chociaż derby to w przekroju całego sezonu tak samo ważny mecz, jak inne, to jednak to słowo „derby” wyzwalają większą zaciętość w grze i wydaje mi się, że podobnie może być w sobotę.

Zagłębie wygrało 5:0 w poprzedniej kolejce. Czy efekt nowej miotły może przysporzyć problemów Śląskowi?
Nowy trener nie prowadził jeszcze tego zespołu w ostatnim meczu, więc jakaś miotła zadziałała na pewno, ale jeszcze nie Martina Seveli. A mówiąc serio, to Śląsk jest obecnie w bardzo dobrej formie, gra zdecydowanie lepiej, niż w poprzednim sezonie. Widać, że sztab szkoleniowy podczas okresu przygotowawczego pracował nie tylko nad kwestiami motorycznymi, ale również nad taktycznymi. Wygląda to fajnie, przyjemnie ogląda się mecze Śląska w tym sezonie. Myślę, że Śląsk jest faworytem i wygra ten mecz.

Spotkaliśmy się podczas ostatniego meczu sparingowego Śląska przed startem ligi – z Wartą Poznań na Oporowskiej. Widać, że zespół przez te dwa miesiące poczynił postęp?
Śląsk gra bardzo podobnie taktycznie, natomiast teraz gra toczona jest na nieco innych obrotach. W meczach ligowych gra jest szybsza i lepiej to wygląda, ale już w okresie przygotowawczym było widać, że gra jest ustawiona pod grę bokami – Broź i Stiglec włączają się mocno w ofensywie, gdzie miejsce im robią skrzydłowi – Płacheta, Musonda, czy inni pomocnicy. To jest system, który się sprawdza i na razie przeciwnicy nie mogą znaleźć na to antidotum.

Wspomniał Pan o Przemysławie Płachecie. Czy to gracz, który po tym sezonie może opuścić Wrocław?
Wydaje mi się, że jeszcze za wcześnie na transfer zagranicę. Najpierw powinien zaliczyć trochę meczów w ekstraklasie. Na razie zdobywa doświadczenie i ma jeszcze nad czym pracować, zanim nastąpi odpowiedni moment, aby spróbować swoich sił w innym miejscu.

Kibice mają sporo zastrzeżeń do gry Erika Exposito. Czy dostrzega Pan symptomy, że Hiszpan w końcu „odpali”?
Już w tym wcześniej wspomnianym sparingu z Wartą Poznań było widać, że Śląsk może mieć problem z obsadzeniem pozycji napastnika i niestety na razie się to potwierdza. Widać, że Exposito nie może się zaaklimatyzować w Śląsku i do stylu w polskiej ligi. Pytanie czy to kwestia aklimatyzacji czy umiejętności. Na razie w ogóle bardzo rzadko znajduje się w sytuacjach bramkowych, a tego od napastnika oczekujemy.

Mimo tego Śląsk zadomowił się w czołówce tabeli. Czy można powiedzieć, że wrocławianie są jednym z kandydatów do miejsc pucharowych, czy na razie za jeszcze zbyt wcześnie na oceny i prognozy?
Jak najbardziej, w tym sezonie Śląsk może powalczyć o pozycję dającą przepustkę do startu w europejskich pucharach. Początek sezonu pokazuje, że nie ma aktualnie drużyn, które nadają ton rozgrywkom. Nie ma zespołów, które dominują w lidze, najbogatsza Legia też ma problemy, żeby wygrywać. Jeśli Śląsk utrzyma formę, jak najbardziej może zając miejsce na podium.

KOMENTARZE
~kibol(2019-09-22 12:08:22)
@Kiel Spokojnie, też się cieszę, że nie przegrali. Bardzo chciałbym się mylić, ale pozwól, że najpierw Exposito zagra kilka meczy i strzeli kilkanaście bramek, bo widzisz ostatnio chwaliłem (wbrew sobie samemu) Musondę, a w tym meczu wrócił do swojego słabego poziomu. Dobry zawodnik zapewnia powtarzalność, stabilność formy i na to czekam w wykonaniu Exposito. Przypominam również, że to był kolejny 5 remis, piękny mecz, ale stracone punkty i to u siebie. Jeśli Śląsk nie zacznie wygrywać, to może nie być tyle radości na koniec sezonu - spójrz w tabelę, jest bardzo ciasna, inne drużyny zaliczyły 1 lub 2 przegrane i serię wygranych i mają większe szanse na górną 8, bo o to na razie toczy się gra, a pamiętaj, że w tym sezonie spadają 3 drużyny...to dopiero 9 kolejka, a my zacięliśmy się - poprawiliśmy ofensywę, ale podupadła defensywa. Obie formacje muszą być w formie, aby tworzyć silny, stabilny klub. Z przyjemnością się będę mylił i życzę nam wszystkim, aby Exposito, Musonda, Pich, Płacheta, Markovic i Stiglec w każdym meczu strzelali gole, nie muszą nawet być tak piękne, jak te wczorajsze...dla chwały Śląska.
~Kiel(2019-09-22 08:39:55)
Kibol znawco co piłki nożnej... Masz coś jeszcze do powiedzenia po meczu z kretami
~kibol(2019-09-21 17:27:55)
Wydaje mi się, że transfer Hiszpanów, czy ogólnie obcokrajowców, lepiej wykonywać "podkupując" zawodnika od innej drużyny ekstraklasowej - wiem, to jest droższe, ale przynajmniej transfer zawodnika, który jest zaaklimatyzowany w Polsce, potrafi grać w naszej lidze, wiadomo, co potrafi, co pokazał. Transfer zawodnika z obcego kraju (zwłaszcza mentalnie i taktycznie piłkarsko) to niestety zbyt często branie "kota w worku". Nasz Exposito niestety powinien wrócić na podwórka Hiszpanii, bo w ekstraklasie z niego pożytku żadnego nie będzie, a zwłaszcza w systemie, jakim gra Śląsk i przy braku napastników - wirtuozów 10, to my potrzebujemy konkretnej 9, której 10 tylko pomaga, a nie odwrotnie. Na te 2 - 3 sezony Robak mógł jeszcze zostać w Śląsku, dopóki nie znalazłby się konkretny następca, a najlepiej taki, który wygrałby z Robakiem konkurencję na 9. Bez napastnika, czy to na 9, czy cofniętym, czy też mega dobrym i skutecznym na skrzydle (bo szczerze powiedzmy sobie ani Płacheta nie jest jeszcze nim, ani tym bardziej Musonda), to Śląsk zbyt wiele nie osiągnie i po dobrym (ekstra dobrym) początku zacznie spadać w tabeli, bez strzelania goli nie da się zwyciężać, a bez zwycięstw nie da się nic osiągnąć w klubie. Śląsku walcz i zwyciężaj.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane