Puchar szansą dla Dankowskiego?

23.09.2019 (17:12) | Marcin Polański

fot.: Szymon Janiec

Zespół Śląska w poniedziałek opuszcza na kilka dni Oporowską – po meczu z Widzewem WKS nie wraca do Wrocławia, lecz uda się do Gutowa, gdzie będzie przygotowywać się do spotkania w Kielcach z Koroną. Trener Vitezslav Lavicka przed meczem w Łodzi zapowiada kilka zmian w składzie.


 

- Jesteśmy równie mocno skoncentrowani przed Pucharem Polski, jak przed meczami w ekstraklasie. Przygotowujemy się tak samo, mieliśmy analizę gry Widzewa, dziś wyjeżdżamy na mecz i jutro chcemy zagrać z takim samym pragnieniem zwycięstwa jak w lidze – mówi szkoleniowiec, który być może w spotkaniu w Łodzi da szansę gry Kamilowi Dankowskiemu. - Chcemy utrzymywać dobrą drogą, którą idziemy w tym sezonie i zrobić dobry wynik w Łodzi. Wiemy, że terminarz jest trudny, napięty i myślę o tym, że zrobimy trochę rotacji w składzie. Dziś mieliśmy ostatni trening i jutro podejmiemy decyzje.



Defensor Śląska na razie częściej pojawił się na murawie w barwach rezerw, niż pierwszej drużyny. W ekstraklasie zagrał jedynie przez kilka minut w spotkaniu z Lechem. - Przed meczem pucharowym może dojść do paru zmian w składzie. Na boisku trzeba dać z siebie wszystko i pokazać, że zasługuje się na to miejsce. Gdy pojawia się szansa, należy ją wykorzystać.

Na pewno poważnie podchodzimy do rozgrywek Pucharu Polski. Gramy z Widzewem Łódź i każdy zdaje sobie sprawę z wagi tego spotkania. Nie ma w ogóle mowy o lekceważeniu rywala, wszyscy jedziemy skoncentrowani, każdy będzie przygotowany w stu procentach na ten mecz. Niezależnie od tego, kto wyjdzie na boisko, jedziemy do Łodzi jako drużyna z jednym celem – pokonać Widzew
– zapewnia Dankowski.



W podobnym tonie wypowiada się Lavicka. - Wiem, że Widzew to w Polsce sławny klub, z bogatą historią. Rozumiem również sporą rywalizację między naszymi klubami i kibicami. To będzie dla nas wymagający mecz, jednak chcemy się przygotować tak, aby zrobić dobrą robotę i awansować.

źródło: Śląsk Wrocław