Co słychać u rywala?

16.10.2019 (09:18) | Claudia Haor | skomentuj (0)
Po przerwie na mecze reprezentacji narodowych czas powrócić na ligowe boiska. Nadchodzącą 12. kolejkę Ekstraklasy zakończy mecz Śląska Wrocław z Rakowem Częstochowa. Będzie to pierwsze spotkanie wrocławian rozgrywane w tym sezonie w poniedziałek. Na szczęście data spotkania nie przypada na Trzynastego, więc może wreszcie komplet punktów pojedzie do stolicy Dolnego Śląska. Beniaminek Ekstraklasy potrafi jednak zaskoczyć o czym przekonały się już zespoły z elity - Pogoń i Lechia.


 

Raków Częstochowa to drużyna, która nie lubi remisów. W bieżących rozgrywkach częstochowianie ani razu nie podzielili się punktami. Odnieśli za to 4 zwycięstwa i aż 7 porażek przez co zajmują jedynie 12. lokatę w tabeli. Podopieczni trenera Papszuna mogą za sukces uznawać to, komu urwali punkty. W kolejce poprzedzającej przerwę na mecze reprezentacji pokonali lidera ligi - Pogoń Szczecin, wygrywając 2:1. Wpadka w starciu z beniaminkiem przytrafiła się również gdańskiej Lechii. Gdańszczanie ulegli częstochowianom 1:2. Na wyróżnienie zasługuje także zwycięstwo Rakowa z Jagiellonią (1:0).

Najlepszym zawodnikiem klubu z Częstochowy jest Felicio Brown Forbes. Napastnik, który latem dołączył do Czerwono-Niebieskich zdobył dotychczas 5 goli i zaliczył jedną asystę. Jednokrotny reprezentant Kostaryki prezentuje się bardzo dobrze i wyrasta obecnie na gwiazdę Rakowa. Trener Marek Papszun nadzieję pokłada także w swoim drugim napastniku – Aleksandrze Kolevie. Bługar, co prawda jeszcze nie odpalił, ale dołączył do zespołu późno i dostał na razie zbyt mało szans, by rozliczać go z bramek.

Na korzyść ekipy z Częstochowy w meczu ze Śląskiem powinien przemawiać fakt rozgrywania spotkania u... no właśnie u kogo? Beniaminek Ekstraklasy rozgrywa w tym sezonie swoje mecze na stadionie GKS-u w Bełchatowie. Oznacza to, że fani Rakowa na każdy “domowy” występ swojej drużyny muszą jechać 75 km. Z tego powodu na meczach częstochowskiego zespołu nie odnotowuje się wysokiej frekwencji. Dotychczasowy rekord to liczba widzów na trybunach w starciu z Lechem Poznań, dokładnie 4018 kibiców. Aż strach pomyśleć, jakimi pustkami będzie świecił stadion w najbliższy poniedziałek o godz. 18:00... Tym bardziej, że kibice Śląska do końca roku mają zakaz wyjazdowy i zorganizowaną grupą nie mogą stawić się w Bełchatowie.

Ostatni raz Śląsk grał z Rakowem w sezonie 1999/2000. W meczu w Częstochowie wrocławianie zwyciężyli 3:1, a przed własną publicznością pokonali Raków 1:0.

Poniedziałkowe spotkanie będzie wyjątkowe dla zawodnika WKS-u Jakuba Łabojki. Defensywny pomocnik Śląska w klubie z Częstochowy rozegrał łącznie 46 spotkań i to z Rakowa trafił latem ubiegłego roku do wrocławskiego zespołu.

Raków Częstochowa udowodnił kilka razy w tym sezonie, że do każdego przeciwnika podchodzi bez kompleksów. Dzięki determinacji i waleczności beniaminek Ekstraklasy zdołał postawić się już trzem silnym zespołom: Lechii, Jagiellonii i Pogoni. Śląsk ostatnie wyjazdowe zwycięstwo odniósł w Poznaniu w połowie sierpnia, a od sześciu ostatnich ligowych spotkań nie wygrał. Czy przełamanie nastąpi na GIEKSA Arenie?

KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane