Wrocławscy kadrowicze

17.10.2019 (17:52) | Szymon Janiec | fot. Rafał Sawicki | skomentuj (2)
Jeśli mówimy o młodzieżowej reprezentacji Polski i łączymy to ze Śląskem Wrocław, to myślimy przede wszystkim o Przemysławie Płachecie. 21-latek w ostatnim czasie rozegrał dwa spotkania dla kadry trenera Michniewicza. O remisie z Rosją pisaliśmy TUTAJ, a o zwycięstwie nad Serbami - TUTAJ.


 

Warto jednak uświadomić sobie, że Śląsk ma także innych młodych zawodników, reprezentujących biało-czerwone barwy. Trzech z nich zostało powołanych do narodowych drużyn w różnych kategoriach wiekowych, ale żaden z nich nie może zaliczyć swoich zgrupowań do szczególnie udanych. Przeczytajcie sami, jak radzili sobie w reprezentacji Polski młodzi piłkarze WKS-u.

Marcin Szpakowski

Środkowy pomocnik Śląska został po raz kolejny doceniony przez selekcjonera Bartłomieja Zalewskiego i powołany do kadry U19. Tym razem biało-czerwonych czekało dużo trudniejsze zadanie, niż ostatnio. Szczególnie w pierwszym meczu Polacy odczuli siłę przeciwnika. Ich rywalem była reprezentacja Anglii, najeżona przyszłymi gwiazdami światowej piłki. Mecz odbył się w Opolu, a goście łatwo wygrali w stosunku bramek 5:2. Szpakowski pojawił się na boisku w 85. minucie, zmieniając Filipa Marchwińskiego i zameldował się na pozycji... środkowego napastnika. Już w swojej pierwszej akcji wypracował Dawidowi Kocyle świetną sytuację do strzelenia bramki. Kilka razy pokazał się także z dobrej strony podczas próby rozegrania akcji. Jego spokój i bardzo dobrą orientację w boiskowych wydarzeniach dało się zauważyć nawet podczas tych dziesięciu minut, które otrzymał od trenera.

Rywalem w drugim meczu Polaków była reprezentacja Albanii. Tym razem biało-czerwoni pojechali do Tirany, gdzie nie byli w stanie stawić czoła przeciwnikom. Albańczycy wygrali ten mecz 3:1, choć decydującą bramkę zdobyli dopiero w ostatnich sekundach spotkania. Podopieczni trenera Zalewskiego, za sprawą Oskara Nowaka, złapali kontakt w 81. minucie i wydawało się, że mogą jeszcze zdobyć punkty w tym spotkaniu. Niestety tak się nie stało. Szpakowski dostał jedynie odrobinę więcej czasu niż w poprzednim meczu, w 70. minucie zmieniając Bartosza Białka. Zagrał na pozycji ofensywnego pomocnika i po raz kolejny dał drużynie dobrą zmianę. Nie udało się jednak odwrócić losów tego spotkania i do Wrocławia Marcin ma prawo wracać niezadowolony.

Igor Maruszak

Prawy obrońca Śląska był obecny na długim zgrupowaniu kadry U17, prowadzonej przez Marcina Dornę. Polacy najpierw wygrali z Macedonią (3:2), a potem z Liechtensteinem (11:0), czym zagwarantowali sobie awans do drugiej rundy eliminacji do przyszłorocznych Mistrzostw Europy. Na koniec ich rywalem byli Belgowie, z którymi rywalizowali o pierwsze miejsce w grupie. Zapewnić im to mogło jedynie zwycięstwo, ale po bardzo emocjonującym meczu na tablicy oglądać mogliśmy wynik 2:2.

Maruszak, ku naszemu rozczarowaniu, pojawił się na boisku jedynie w meczu z Liechtensteinem. Młodziutki obrońca dostał od trenera Dorny drugie 45 minut spotkania, w którym wynik był już rozstrzygnięty. Do przerwy Polacy prowadzili bowiem 9:0. Maruszak, podobnie jak reszta zawodników, wypadł bardzo dobrze na tle słabiutkiego rywala. Był bezbłędny w defensywie i starał się aktywnie podłączać do akcji ofensywnych. Jedynym mankamentem, do którego można by się przyczepić, były próby dryblingu, zazwyczaj kończone wybiciem piłki na aut przez rywali. Warto wspomnieć, że kadra Liechtensteinu była złożona nie tylko z zawodników z rocznika 2003, ale też rok, a nawet dwa, młodszych. Różnica w fizyczności i wyszkoleniu naszych rywali była więc ogromna.

Kuba Wiśniewski

Piłkarz drużyny Śląska CLJ U17 otrzymał od selekcjonera Dariusza Gęsiora powołanie do kadry U16, która mierzyła się z Irlandią Północną. W Portadown i Belfaście biało-czerwoni rozegrali dwa sparingi. Pierwszy z nich przegrali 1:2, a Wiśniewski nie był wyznaczony do gry w wyjściowym składzie. W drugim Polacy zwyciężyli 1:0. Obrońca Śląska nie pojawił się na boisku.

KOMENTARZE
~hm(2019-10-18 10:31:58)
@kibol
Zadajesz pytanie o co by grał Śląsk, jakby było conajmniej dwie kolejki do końca sezonu. Jesteśmy po kilkunastu kolejkach i każda drużyna gra w kratkę, nie ma jednego zespołu, który odstaje od pozostałych.
Trochę więcej pozytywnego podejścia.
~kibol(2019-10-17 19:58:55)
Mimo słabych wyników, to fajnie, że są powoływani i grają. Teraz pytanie, ale czy Śląsk skorzysta na tym, czy szkoli i puszcza zawodników do innych drużyn, bo do Śląsk nie mają szans się przebić ? W wywiadzie z Remkiem Jezierskim padła jedna istotna informacja - Patryk Klimala ze Świdnicy gra dla Jagi, a czemu nie dla Śląska ? Zakontraktowano Exposito (perspektywiczny?) 4 gole, 1 asysta (najlepszy w Śląsku, bez konkurencji), zamiast Klimale (perspektywiczny!) 3 gole, 3 asysty (konkuruje z Imazem - 8 goli, 2 asysty), a na pewno Klimala zamiast Musonda. Dlaczego nikt nie pomyślał (Sztylka, Pawłowski, Paluszek...), aby w Śląsku na lewym skrzydle grał Płacheta, a na prawym Klimala i jak wtedy wyglądałby Śląsk, o co by grał ? Czy nie takie transfery powinni robić, zamiast oglądać video z hiszpańskich montaży managerów i kupować kota w worku, a nawet czarnego kota w worku ?
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane