Wyjątkowa wizyta Płachety

19.10.2019 (19:36) | Paweł Lipnicki | fot. Paweł Lipnicki | skomentuj (0)
W piątek w ramach projektu „Na Szewskiej” Klub Kibiców Niepełnosprawnych zaprosił kolejnego piłkarza Śląska Wrocław. Tym razem pojawił się Przemysław Płacheta, młodzieżowy reprezentant Polski i uczestnik tegorocznego Euro U21 we Włoszech.


 

To kolejny zawodnik naszej drużyny, którego sprowadził do świetlicy ambasador KKN-u, Mariusz Pawelec. W związku ze zbliżającym się jubileuszem powstania KKN, który dla Mario jest jednocześnie kolejną rocznicą gry w WKS-ie, kibice niepełnosprawni uhonorowali swojego idola grafiką „11 lat wspólnej drogi dla Śląska”.

KLIKNIJ, by zobaczyć galerię z tego wydarzenia

Spotkania na Szewskiej ze znanymi osobistościami mają zawsze to coś, czego nie mają inne wydarzenia tego typu. Atmosfera tu ma zawsze nutkę kameralności, a powszechną zasadą jest brak rejestracji rozmów i dbałość o pozostawienie szczegółów rozmowy w gronie uczestników.

Przemysław Placheta to zawodnik, którego przedstawiać nie trzeba. Nie boi się dryblingu, szybki skrzydłowy jest na ustach wszystkich od początku sezonu 2019/2020. Z tej strony jest powszechnie znany, ale w rozmowie z KKN pokazał kim jest na co dzień. To skromny i trochę nieśmiały chłopak z całkiem sporym bagażem doświadczeń jak na młodzieżowca. Rozmowa z takim człowiekiem pokazuje, czym tak naprawdę jest kariera piłkarza.

Przemek opowiedział o tęsknocie za rodziną, kiedy w wieku 13 lat opuścił dom rozpoczynając naukę w SMS Łódź, o trudach przejścia do zagranicznego klubu jakim był dla niego transfer do RB Lipsk. Bez znajomości języka, daleko od domu, robił to, co kochał. Słyszeliśmy też o trudach treningów, których poziom wykraczał daleko ponad to, czego uczono go w polskich klubach.

W końcu usłyszeliśmy o trudnej decyzji powrotu do kraju, w potrzebie odbudowania się, bo miał poczucie zatrzymania się w rozwoju. Było o dziewczynie, o gotowaniu, o samochodach, o polskim olimpijczyku w czwórkach bobslejowych i jednocześnie złotym medaliście z ME w Amsterdamie, a prywatnie bracie Przemka. Było o wszystkim. Dwie godziny bardzo ciekawej rozmowy.

Nie tak dawno gościem KKN-u był Piotr Celeban i choć kariera obu zawodników szła innymi torami, to wspólnym mianownikiem jest rodzina. To jak ich wspierali, inspirowali do pracy i poświęceń jest niesamowite. I jest jeszcze jeden wspólny mianownik – Vitezslav Lavicka. Z opowieści o kulisach gry w Śląsku wyłania się jeden bohater każdej z opowieści. Jest nim trener, a słowa jakimi opisują go zawodnicy są niemal takie same i zawsze potwierdzają wsparcie dla zawodników, zrozumienie, budowanie atmosfery, gdzie każdy jest ważny dla drużyny.

Zderzenie się ludzi, którzy z własnego ciała wyciągają 150% możliwości, z ludźmi, których ciało pozwala na 90%, 50% czy tylko 10% sprawności, jest czymś niesamowitym. W teorii sportowiec i osoba niepełnosprawna znajdują się na dwóch krańcach osi. Tak naprawdę są po tej samej stronie wykresu. Jak powiedział Płacheta, kiedy widzi kibica niepełnosprawnego 300-700 km od domu, który walcząc ze swoją niepełnosprawnością jedzie na mecz ukochanej drużyny, to jakie on ma prawo do skarżenia się na gorszy dzień, czy „bolący paluszek”? Wszystko jest w naszych głowach, a bariery są po to, by je łamać!

(Projekt „Na Szewskiej 2019” finansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych będących w dyspozycji Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej we Wrocławiu)

KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane