Z beniaminkiem tylko zwycięstwo

20.10.2019 (13:50) | Dominik Szpik | fot. Mateusz Porzucek | skomentuj (0)
Wracamy po przerwie! Po meczach reprezentacji zdążyliśmy już zatęsknić za ligowymi rozgrywkami. Na szczęście dłużej czekać nie trzeba, bo już w poniedziałek piłkarze Śląska w Bełchatowie zmierza się z beniaminkiem Rakowem Częstochowa.


 

Całej drużynie przydała się przerwa na reprezentacje. Podopieczni trenera Lavicki nie wygrali meczu od 11 sierpnia i morale w drużynie mogły nieco spaść. Ponadto wrocławianie niebezpiecznie zbliżają się do dolnych rejonów tabeli i margines błędu jest coraz mniejszy. - Przydała nam się przerwa na mecze reprezentacji. Mieliśmy kilka kontuzji w zespole, a teraz był czas, by zawodnicy wrócili i potrenowali. Mieliśmy wolny weekend, niektórzy zagrali w rezerwach, wszystko było wyważone. Trwa długi tydzień, bo mecz dopiero w poniedziałek. Jest możliwość treningu, analizy i przygotowania się do kolejnego spotkania - dodaje trener WKS-u.

Sztab Śląska na pewno miał o czym myśleć i nad czym pracować. Kluczowym problemem jest obsada środka obrony. Wojciech Golla będzie pauzował za kartki, a Piotr Celeban doznał dość poważnego urazu czaszki, który wyklucza go z gry na kilka miesięcy. Wariantów wydaje się niewiele. Obok Israela Puerto na środku może zagrać Mariusz Pawelec, którego dyspozycja może być nie lada zagadką. Do tej pory Mario najwięcej grywał w rezerwach, a do tego zaliczył jeden występ przeciwko Widzewowi w Pucharze Polski, który skończył z czerwoną kartką. Na środku mogą też zagrać Dino Stiglec, który na tej pozycji występował w Słowenii oraz Diego Zivulic, jednak trudno przewidzieć jak poukłada defensywę szkoleniowiec Śląska. Dobrą informacją dla wszystkich sympatyków WKS-u jest powrót do składu Krzysztofa Mączyńskiego. Kapitan zespołu wreszcie wyleczył kontuzje, która trapiła go od meczu z Górnikiem Zabrze i ma pomóc drużynie w starciu z Rakowem. Na razie trener nie chce zdradzić swoich planów na to spotkanie dotyczących Mączyńskiego, ale jest całkiem prawdopodobne, że zobaczymy go na boisku od pierwszej minuty.

Mecz w Bełchatowie, gdzie swoje domowe mecze rozgrywa beniaminek z Częstochowy będzie wyjątkowy dla Jakuba Łabojko. Młody pomocnik, który do Śląska przeszedł latem zeszłego roku opuszczając właśnie ekipę Marka Papszuna ma na pewno, o czym myśleć przed tym starciem. To właśnie trener Papszun wyciągnął do niego rękę, sprowadzając go z Ruchu Radzionków i to pod jego dowództwem rozwinął się na, tyle że trafił do ekstraklasy.

Co do samej drużyny Rakowa to na pewno można powiedzieć o małym rozczarowaniu. Po hucznych zapowiedziach o fenomenalnym stylu, nieoczywistej formacji i świetnym trenerskim warsztacie trenera Papszuna na pewno spodziewaliśmy się więcej po drużynie częstochowian. Na ten moment zajmują oni 12 miejsce z dorobkiem dwunastu punktów. I choć po ciężkim początku rozgrywek Raków zaczyna odbijać się od dna to raczej ciężko wróżyć tej drużynie coś więcej niż walkę o utrzymanie.

Mecz Raków Częstochowa – Śląsk Wrocław odbędzie się 21 października o godzinie 18:00.

KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane