Stiglec: Chcę tu coś osiągnąć, a nie po prostu tu być

20.10.2019 (22:55) | Krzysztof Banasik | fot. Mateusz Porzucek | skomentuj (2)
Dalibor Stevanović o Śląsku mówił mu same dobre rzeczy. Uważa, że najlepsze mecze dopiero przed nim. Może grać na czterech różnych pozycjach. Chce zasłużyć na szacunek i awansować do czołowej ósemki. Zapraszamy do lektury wywiadu z chorwackim obrońcą Dino Stiglecem, jednym z najlepszych zawodników WKS-u w tym sezonie, który do Wrocławia trafił latem ze słoweńskiej Olimpiji Ljubjana.


 

Krzysztof Banasik: Jesteś już w Polsce kilka miesięcy, jak wygląda nauka języka polskiego?
Dino Stiglec: (odpowiada po polsku, oryginalna transkrypcja) Chodzę raz w tygodniu uczyć się po polski. (dalszy ciąg po angielsku) Potrafię po polsku porozmawiać o piłce nożnej, ale w życiu codziennym, poza chorwackim, używam angielskiego. Znam kilka słów niezwiązanych z piłką, ale wiesz, jestem tutaj od niedawna, więc potrzebuję czasu. Ale jak ktoś do mnie mówi po polsku, to rozumiem wszystko, to w tej chwili najważniejsze.

Przyszedłeś z klubu, z którym zdobyłeś mistrzostwo i grałeś w europejskich pucharach, do klubu, który prawie do końca bronił się przed spadkiem. Dlaczego?
W Słowenii wygrałem wszystko co było do zdobycia. Zaproponowali mi nowy kontrakt, ale nie byłem zadowolony z tej propozycji. Na pewno słyszałeś o tym, że w lutym byłem blisko odejścia do BATE Borysów, ale nie chcę o tym więcej mówić (według Białorusinów Stiglec nie zaliczył testów medycznych, ze względu na brak szczepienia zarzucano mu zapalenie wątroby typu B i zalecono zakończenie kariery – przyp.red.). Uznałem, że nie jestem jeszcze stary i mogę się rozwinąć, a żeby to zrobić – muszę zmienić ligę. Nie chciałem grać gdzieś na wschodzie za większe pieniądze, gdzie po dwóch latach moja kariera by się skończyła. Przyszedłem do Śląska z powodów sportowych. Rozmawiałem z kilkoma ludźmi i byłymi piłkarzami Śląska – powiedzieli mi, że wybranie Ekstraklasy nie będzie błędem. Chciałem też jak najszybciej dołączyć do nowego klubu, a Śląsk odezwał się do mnie już w lutym, jak nie przeszedłem do BATE.

Po podpisaniu kontraktu dołączyłeś do zespołu tydzień później, masz więc za sobą nieco krótszy okres przygotowawczy. Jak teraz wygląda twoja kondycja?
To prawda, treningi z zespołem zacząłem trochę później, ale w tym czasie ćwiczyłem w domu i przyjechałem do Wrocławia w dobre kondycji. Teraz też czuję się bardzo dobrze, nie mam żadnych problemów z kontuzjami i to jest najważniejsze dla mnie.

Jak często w przeszłości grałeś jako środkowy obrońca? Część dziennikarzy przed twoim przyjściem pisała, że możesz też tam występować.
Tak, ale niektórzy twoi koledzy po fachu nie rozumieją piłki nożnej. W całej mojej karierze to było kilka meczów i to tylko w poprzednim sezonie. W przyszłości, może za 4-5 lat, będę częściej grał na środku obrony, kto wie. Im bardziej uniwersalnym piłkarzem jestem, tym lepiej dla mnie. Wszystko zależy od taktyki. Grałem też jako prawy obrońca i defensywny pomocnik, więc łącznie mam jakieś doświadczenie na czterech różnych pozycjach.

W Polsce można lepiej zarobić niż w Słowenii?
Myślę, że tutaj jest więcej klubów, które dobrze płacą. W Słowenii są tylko trzy zespoły, których stać na wyższe kontrakty. W Ekstraklasie prawie każdy klub, jeśli chce i na to zasługujesz, może ci zagwarantować dobre wynagrodzenie.

Wiem, że znasz się z Daliborem Stevanoviciem, byłym piłkarzem Śląska. Co ci mówił o Śląsku?
Powiedział, że we Wrocławiu spędził najlepsze dni w swoim życiu – zdobył mistrzostwo, Śląsk miał wtedy dobry zespół. Dodał też, że Wrocław to dobre miejsce dla rodziny i żebym po prostu tu przyjechał, a nie pożałuję. Mówił same dobre rzeczy o mieście i klubie.

I jak to oceniasz po kilku miesiącach? Miał rację?
Zadaj mi to pytanie po sezonie albo po 30. kolejce. Nie przyszedłem tu, by walczyć o pozostanie w Ekstraklasie. Jestem tu, by najpierw wywalczyć górną ósemkę, a później spróbować osiągnąć coś więcej. W zespole jest jeszcze duży potencjał, żebyśmy grali lepiej. Chcę tu coś osiągnąć, a nie po prostu tu być i grać.

Na twoje dobre samopoczucie na pewno ma wpływ fakt, że twoja rodzina jest tu z tobą.
Tak, to ważne, że rodzina, czyli żona i córka są tu ze mną. Nie mógłbym być tu szczęśliwy i skupić się na piłce bez nich. Spędzam z nimi mój wolny czas.

Jesteś wyróżniającym się zawodnikiem, jeden z naszych redaktorów stwierdził, że ta liga jest dla ciebie za słaba.
Nie lubię sam siebie oceniać. Chcę zyskać szacunek poprzez grę i moje zachowanie poza boiskiem. Chcę dać z siebie wszystko i mam nadzieję, że w przyszłości będę grał jeszcze lepiej, bo ciągle nie zagrałem dla Śląska tak dobrego meczu, jaki bym chciał. Zobaczysz, mogę grać na wyższym poziomie. Śpię spokojnie, nie martwię się o swoją pozycję, bo mocno staram się na treningach, ale te najlepsze spotkania dopiero przede mną.

Często włączasz się do akcji ofensywnych i czasami brakuje cię w obronie – co o tym myślisz i czy masz to ustalone z trenerem, że możesz aż tak bardzo ryzykować?
To logiczne, że jak biorę udział w atakach, to zostawiam za sobą trochę miejsca dla przeciwnika, ale chcemy grać ofensywnie. Z drugiej strony – oczywiście jestem obrońcą i moim zadaniem jest bronienie. Wiem, że mogę to robić lepiej i pracujemy nad tym. To też zależy od taktyki na mecz, jeśli gramy u siebie, to częściej włączam się do akcji ofensywnych.

Czyli akceptujecie to ryzyko razem z trenerem.
Tak, chcę to robić, by dać drużynie coś więcej. Trener oczekuje od lewego i prawego obrońcy, że będzie się włączał do ataków najczęściej jak to możliwe.

Za wami okres treningów bez żadnego meczu, jak minął ten czas?
W pierwszej połowie tygodnia zawsze pracujemy nad przygotowaniem fizycznym, a w drugiej połowie nad taktyką i teraz było tak samo. Dużo czasu poświęciliśmy na taktykę, ustawienie na boisku pod kątem meczu z Rakowem Częstochowa. Skupiliśmy się na tym spotkaniu. Mieliśmy dwa dni odpoczynku, a później zaczęliśmy się przygotowywać na poniedziałkowy pojedynek.

Trener zdecydował, że nie zagracie żadnego sparingu. Wolisz grać czy trenować?
Kiedy grasz każdy mecz w lidze, to czasami potrzebujesz odpoczynku, ale jeśli nie grasz, to mecz towarzyski dla takich zawodników byłby lepszy. Dla mnie brak sparingu był lepszym rozwiązaniem.

Nie zagrałeś też w meczu rezerw przed tygodniem, to była twoja decyzja, czy trenera?
To była moja decyzja, bo chciałem się skupić w stu procentach na meczu z Rakowem, nie chciałem ryzykować żadnej kontuzji czy przeciążenia. To też ważne mentalnie, żeby skupić się tylko na tym spotkaniu.

Za wami 6 meczów w lidze bez zwycięstwa – jakie są nastroje w zespole?
Czujemy, że kolejne spotkanie musimy wygrać, żeby atmosfera w klubie i dookoła klubu była lepsza. Przed kolejną przerwą reprezentacyjną rozegramy cztery spotkania i mam nadzieję, że zdobędziemy trochę punktów.

Jaka jest twoja ocena – dlaczego nie wygrywacie?
Powodów prawdopodobnie jest wiele. Na przykład – w ostatnim meczu graliśmy dobrze przez 70 minut, wygrywaliśmy i nagle po stracie gola sytuacja zmieniła się na tyle, że mogliśmy przegrać. Możemy powiedzieć, że mamy problemy w końcówkach.

A co na to trener? Jaka jest jego diagnoza?
Indywidualnie trener rozmawia z każdym, ale ogólnie powiedział nam, że musimy zwrócić uwagę na szczegóły, bo one są ważne, by się rozwijać. Jeśli każdy poprawi w swojej grze jedną małą rzecz, możemy być lepsi i możemy zdobywać więcej goli.

Śląsk ma problem przed meczem z Rakowem z obsadą środkowego obrońcy ze względu na absencje Wojciecha Golli i Piotra Celebana. Myślisz, że mógłbyś ich zastąpić przeciwko Rakowowi?
Przede wszystkim uważam, że nie mamy problemu. Zgadza się, Celeban jest kontuzjowany, a Golla pauzuje za kartki, ale Mariusz Pawelec jest gotowy i jestem pewny, że spisze się bardzo dobrze.

Ale jeśli trener postawi na ciebie, nie będzie to dla ciebie wielki problem.
Nie, zdecydowanie nie. Dałbym radę.

Jak oceniasz treningi w Śląsku w porównaniu z klubami, w których grałeś wcześniej?
W każdym klubie trenowaliśmy podobnie, oczywiście każdy trener ma trochę inne oczekiwania i lubi trochę inne zajęcia, ale w samych treningach nie ma dużych różnicy. Miałem w swojej karierze kilku trenerów, byłem w różnych miejscach – zasady piłki nożnej są wszędzie takie same.

Da się porównać bazę treningową Śląska z miejscami, w których grałeś?
Jeśli popatrzysz na to z perspektywy pierwszej drużyny, nie ma żadnego problemu. Może dla innych zespołów Śląska – młodzieżowych lub dla rezerw – są jakieś problemy, ale nie mam dokładnej wiedzy, żeby to obiektywnie ocenić. My mamy dwa bardzo dobre boiska, na Oporowskiej jest wszystko, czego potrzebujemy. Jeśli ktoś chce ciężko pracować, znajdzie tu wszystkie niezbędne elementy.

Czy jest na świecie jakiś lewy obrońca na świecie, który ci imponuje?
Na pewno Marcelo z Realu Madryt jest świetny, ale lubiłem też Erica Abidala, kiedy jego trenerem w Barcelonie był Guardiola.

Jaki jest są twoje przewidywania przed meczem z Rakowem?
Nie jestem dobry w takich przewidywaniach. Analizowaliśmy ich grę i mam wrażenie, że to dobry zespół, który gra agresywnie. Mają dobrego trenera i to będzie na pewno ciężki mecz – jak każdy w Ekstraklasie. Mamy oczywiście swoje cele i zrobimy wszystko, żeby wygrać. Jeśli chcemy być w pierwszej ósemce, musimy zdobywać trzy punkty.

Tego wam życzę, bo atmosfera w zespole na pewno jest lekko nerwowa. Chociaż, z drugiej strony – z tych sześciu meczów przegraliście tylko jeden, ale teoretycznie bardziej opłaca się jeden mecz wygrać, a drugi przegrać niż obydwa zremisować.
Jeśli potrzebujesz punktów, to faktycznie lepsze rozwiązanie, ale z drugiej strony – takie naprzemienne wyniki nie świadczą dobrze o zespole, o jego stabilności. Lepiej mieć zespół świadomy, że nie jest go łatwo pokonać.

KOMENTARZE
~kibol(2019-10-22 13:14:31)
No już mu niewiele brakuje do Dalibora. Mecz w Kielcach, mecz w Bełchatowie i...jeszcze tylko 2 przegrane z leszczami i będzie mógł błyszczeć w dolnej ósemce, a potem pierdol w fazie rewanżowej i zagra o mistrza 1 ligi po spadku, bo ile można jechać na farcie i nic od siebie nie dawać ?!!! Śląsku ukochany, co oni z tą robią...jak oni hańbią święte Twoje barwy...
~Mongoloid(2019-10-21 10:05:19)
Oby tylko Dino nie zaczal grac tak samo jak Dalibor ;)
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane