To była oprawa!

25.10.2019 (09:04) | | skomentuj (3)
Drodzy czytelnicy, przed Wami nowy cykl na naszym portalu pod tytułem „To była oprawa!”. Przypomnimy najpiękniejsze oprawy i doping kibiców WKS-u z ostatnich kilkunastu lat. Nie zabraknie zdjęć i filmików z trybun autorstwa naszych fotografów, które sięgają nawet 2003 roku. Publikując ten artykuł chcielibyśmy wyróżnić niezapomniane choreografie meczowe, ale także wyrazić szacunek do wysiłku i pracy grup ultras i wszystkich osób, które przyczyniły się do ich powstania oraz były zaangażowane w ich realizację. Zaczniemy od oprawy z ostatniego meczu na legendarnej Oporowskiej…


 

Sobota 22.10.2011 rok. Sezon 2011/2012 11. kolejka T-Mobile Ekstraklasy w ramach której Śląsk podejmuje Podbeskidzie Bielsko-Biała. 7100 kibiców na trybunach. Wtedy nikt nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że będzie to sezon mistrzowski. Wrocławianie wygrywają, co prawda 6 z 10 dotychczasowych spotkań, ale przydarzają im się wpadki: z Widzewem (1:2) i GKS-em Bełchatów (0:3). O mistrzostwie nikt zatem realnie nie myśli. Wszyscy mają jednak świadomość wielkich zmian. Śląsk rozgrywa właśnie swój ostatni mecz przed przeprowadzką na stadionie przy ul. Oporowskiej 62 i nic już nie będzie jak dawniej.



Czas pożegnań

12. kolejka T-Mobile Ekstraklasy z Lechią Gdańsk otworzy nowy rozdział. Przenosiny na nowy Stadion Miejski na Pilczycach przez większość kibiców nie są przyjmowane radośnie. Oporowska to kawał historii i tradycji. To tu Śląsk budował swoją tożsamość, przeżywał lepsze i gorsze momenty – świętował awanse i zaliczał spadki. To tu grały legendy. To na Oporowskiej w historycznym sezonie 1963/1964 po zwycięstwie ze Startem Łódź (1:0) i golu Zygfryda Blauta w 88. minucie Śląsk zapewnił sobie po raz pierwszy promocję do ekstraklasy (źródło: F. Podolski, 30 sezonów w Ekstraklasie str. 5.)
W sezonie 2007/2008 ponownie WKS wywalczył awans pod wodzą trenera Tarasiewicza. W sezonie 2010/2011 na Oporowskiej Śląsk cieszył się z wicemistrzostwa Polski i zagrał w europejskich pucharach. Wielu kibiców pamięta, jak na własnym stadionie WKS pokonywał zespoły takie jak Dundee United (1:0).



Legendarny obiekt należał zatem godnie pożegnać. Fani WKS-u przygotowali oprawę, składającą się z ogromnej sektorówki, rozkładanej na szerokość niemal całej trybuny. Wielka makieta przedstawia Orła Białego na zielonym tle. Pod orłem widnieje biało-czerwony napis „Twierdza Wrocław”, a całość uzupełnia transparent z hasłem „Od zawsze poddaje się ostatnia”.



Tego dnia z zadania wywiązali się nie tylko kibice, ale również piłkarze. Śląsk pokonał Podbeskidzie 1:0 po golu Piotra Celebana w drodze po mistrzostwo Polski. Tak zakończył się piękny rozdział w historii WKS-u z występami na Oporowskiej. 7 kwietnia 2012 roku został tam rozegrany jeszcze jeden symboliczny mecz u punkty przeciwko GKS-owi Bełchatów.


KOMENTARZE
~kacper_33(2019-10-25 16:19:22)
Oporowska to wspomnienia wielu osób, i kawał ich życia jak choćby pamiętny mecz z Ruchem Chorzów kiedy wchodząc na stadion przeciachało się oczy widząc cały wiraż na niebiesko. Mecz z bodajże Zagłębiem Sosnowiec kiedy aby się rozgrzać latały śnieżki na boisko. Czy też awantura z Górnikiem Zabrze kiedy biegało się po wirażu. Pamiętne zrywanie flag gości i potem ucieczki przy aplauzie stadionu. To wszystko było tak jakby wczoraj...........................
~kibol(2019-10-25 12:51:34)
Pamiętam te awanse i spadki z 1 ligi, z ekstraklasy, wydaje się, że to było wczoraj, a jednak "piękna, dumna, szumna" młodość minęła.
~Pab(2019-10-25 12:14:37)
Bardzo dobry pomysł na taki cykl ze zdjęciami i opisem .
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane