Arka na kolanach!

27.10.2019 (16:54) | Szymon Janiec | fot. Paweł Kot | skomentuj (13)
Śląsk pokonał 2:1 Arkę Gdynia w meczu rozgrywanym w ramach 13. kolejki ekstraklasy. Bramki dla wrocławian strzelali Chrapek oraz Exposito.


 

Trener Vitezlsav Lavicka po przegranym spotkaniu z Rakowem Częstochowa dokonał w wyjściowym składzie aż czterech zmian na mecz z Arką. Tym razem od pierwszej minuty na boisku zobaczyliśmy Jakuba Łabojkę, Michała Chrapka, Erika Exposito oraz powracającego po pauzie za żółte kartki Wojciecha Gollę. Z meczowej dwudziestki wypadli natomiast Filip Marković oraz Diego Żivulić, który doznał złamania nosa. Nie tak groźny okazał się natomiast uraz Israela Puerto, który był w stanie rozpocząć to spotkanie w wyjściowym składzie.

Mecz zaczął się fantastycznie dla gospodarzy. Już w drugiej minucie Michał Nalepa popełnił fatalny błąd. Bramkostrzelny pomocnik Arki poślizgnął się w pobliżu własnego pola karnego i przepuścił podanie od swojego bramkarza. Do piłki ruszył Łabojko, który odegrał piłkę do wbiegającego w pole karne Chrapka. Ten oddał celny strzał, a piłka po drodze odbiła się jeszcze od Christiana Maghomy i wpadła za kołnierz zaskoczonego Steinborsa.

Śląsk po objęciu prowadzenia wcale nie zamierzał zwolnić tempa. Kilka chwil później Robert Pich spróbował uderzenia tuż zza pola karnego, ale nie trafił w światło bramki. Następnie spore zamieszanie po rzucie rożnym próbował wykorzystać Płacheta, ale uprzedził go jeden z obrońców gości. Jeszcze kilka lat temu gdynianie byli znani ze świetnej pracy przy stałych fragmentach gry, lecz dziś podopieczni Aleksandara Rogicia wyraźnie sobie nie radzili z tym elementem gry.

W 10. minucie świetnym niskim dośrodkowaniem z prawej strony popisał się Łukasz Broź. Do piłki w polu karnym dopadł Przemysław Płacheta, który wyprzedził obrońcę i spróbował strzału prawą nogą, ale na posterunku był Steinbors. Śląsk wciąż napierał, a w 22. minucie miał kolejną świetną okazję do zdobycia bramki. Płacheta krótko rozegrał piłkę po rzucie wolnym, a do futbolówki w szesnastce rywali dopadł Pich, którego strzał przy krótkim słupku dobrze znowu obronił łotewski bramkarz gości.

Tuż po upływie trzydziestej minuty gry w polu karnym Śląska doszło do nieprzyjemnej sytuacji. Faulowany przy próbie złapania piłki był Matus Putnocky, a niektórym zawodnikom puściły nerwy. W efekcie sędzia pokazał dwie pierwsze w tym meczu żółte kartki, lecz my mogliśmy mieć pewność, że żadna z drużyn nie zamierza dziś odpuścić w walce o trzy punkty. W 40. minucie niezłym strzałem z rzutu wolnego popisał się Płacheta, ale bramkarz Arki w efektowny sposób sparował piłkę na rzut rożny. Do przerwy Śląsk prowadził więc 1:0.

Druga połowa rozpoczęła się zdecydowanie spokojniej, niż pierwsza. Lepiej wyglądali goście, którzy próbowali nieco odważniej atakować bramkę Śląska. Jednak to gospodarze potrafili podwyższyć prowadzenie. Kolejny fatalny błąd zawodnika Arki, a konkretnie Marko Vejinovica, wykorzystał Pich, który zagrał w pole karne do Exposito. Hiszpan zgubił na chwilę piłkę, ale udało mu się ją opanować i umieścić w siatce. W 68. minucie goście przeprowadzili ładną akcję lewą stroną boiska. Piłka trafiła do stojącego na wprost bramki Nando, ale strzał głową Hiszpana łatwo obronił Putnocky. W 72. minucie niezłą akcją popisał się Azer Busuladzić, który zagrał mocną piłkę wzdłuż bramki. Na długim słupku, na pozycji zaskakującej nawet dla samego siebie, znalazł się młody Jakub Wawszczyk, który jednak nie był w stanie sięgnąć futbolówki. Kilka minut później piłka w niekontrolowany sposób odbiła się od ręki Płachety w polu karnym Śląska. Sędzia Piotr Lasyk dał sobie chwilę na zastanowienie, po czym wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na bramkę zamienił Vejinović.

Po złapaniu kontaktu piłkarze Arki zdecydowanie odważniej ruszyli do ataku. Gospodarze w doliczonym czasie mogli jednak zdobyć jeszcze trzecią bramkę, ale Broź uderzył wysoko nad poprzeczką. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie, a Śląsk po siedmiu ligowych meczach bez zwycięstwa w końcu zdobywa trzy punkty.

Śląsk Wrocław – Arka Gdynia 2:1 (1:0)
Chrapek 2’, Exposito 58’ – Vejinovic 81’ (k.)

Żółte kartki: Golla, Łabojko - Skhirtladze

Śląsk: Putnocky – Broź, Puerto (83’ Pawelec), Golla, Stiglec – Łabojko, Mączyński, Pich, Chrapek (66’ Radecki), Płacheta (90+2’ Hołownia) – Exposito
Arka: Steinbors – Zbozień, Maghoma, Marciniak, Wawszczyk (87’ Antonik) – Vejinović, Busuladzić, Nando, Nalepa (74’ Siemaszko), Jankowski (70’ Marcus) – Skhirtladze

Sędzia: Piotr Lasyk
Widzów: 10 532

KOMENTARZE
~Causeyo(2019-10-28 22:08:55)
Jak przegrywają to źle, jak wygrywają też niedobrze.ten mecz był dużo lepszy od kilku ostatnich co widać nawet po instacie.jak Płock w czterech pierwszych meczach zdobył punkt to wszędzie pisali że będzie spadek ale nagle nauczyli się grać w piłkę i idą na mistrza? To jest ekstraklapa, tu nie ma logiki, WKS ich klepnie, HEJ ŚLĄSK!!!
~adasko23(2019-10-28 10:40:53)
na kolanach to nasi do Częstochowy i podziękować o wynik w tak słabym stylu
Mitko(2019-10-28 08:49:25)
Exposito nie jest taki zły jak większość to widzi. Nie gra na siłę ale próbuje technicznie ograć rywala i często to mu się udaje. Szkoda tylko, że jak skacze do główki, to nikt inny nie staruje od razu aby wykorzystać przedłużenie tylko gapią się czy mu wyjdzie czy nie. Wtedy jest już ułamek sekundy za późno. Kiedyś w ten sposób w Borussi błyszczał Smolarek wykorzystujący główki 2 metrowego Czecha Kohlera.
~Jack(2019-10-28 05:12:50)
Oj mistrzowie komentarzy Śląsk wygrywa a wy grymasicie, cenne 3 punkty i już, ale nie zawsze się jakiś znajdzie który tylko patrzy aby komuś dosrać:( upatrzyli sobie Erika i jadą z nim aż miło, a ja pragnę zauważyć że taki niby drewniany taki defensywny napastnik a chłopak już ma 5 trafień, gwarantuję że do końca sezonu spokojnie nazbiera 15 bramek, Piech przez cały sezon zdobył aż 2 bramki a zarabiał pewnie z 2 razy tyle co Hiszpan.Zamiast leczyć swoje kompleksy i wylewać pomyje na Śląsk ruszcie swoje 4 litery i na stadion. Wspierać a nie bredzić. Hej Śląsk:)
~yogi(2019-10-27 20:59:16)
jesli ktos ten tytul bierze na serio, to chyba powinien wypic kolejne piwo :) autor sobie ewidentnie jaja robi, troche poczucia humoru!
~Napalm(2019-10-27 18:34:06)
Ten tytuł o Arce na kolanach to pewnie zwykła szydera. Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie potraktuje tego poważnie. Jak celnie zauważył Bugajski, Arka "tylko udawała ligową drużynę", a my i tak drżeliśmy o wynik do końca meczu. Ekipa z Gdyni jest obok Korony najsłabszym ligowym zespołem, więc trudno się podniecać jednobramkowym zwycięstwem. Na plus tylko komplet punktów po ponad 2 miesiącach i gol tego bezobjawowego, nieprzeciętnego talentu z Hiszpanii, bo przecież nie nasza gra.
~Bartłomiej C.(2019-10-27 17:54:00)
Gdyby było min. 5:0 to można pisać bzdurne tytuły, że Arka na kolanach. Tu było raptem 2:1.... Jak dla mnie, żadne osiągnięcie z tak słabym zespołem jak Arka. Jak to się mówi, "jedna jaskółka wiosny nie czyni". Wcale mi to nie wygląda na to, że w końcu coś ruszy z kopyta.
~Kris(2019-10-27 17:51:09)
Dobry tytuł. Nie ważna w jakim stylu ale liczą się 3 pkt. tego nam było potrzeba. Takiego przełamania po nie do końca dobrym stylu. A że akurat z arką cieszy podwójnie. Taki tytuł mi się podoba. Pozdro Szymon :)
~corben dallas(2019-10-27 17:38:03)
Dramat ...
~Mongoloid(2019-10-27 17:34:00)
Skonczcie wreszcie z ta propoganda sukcesu! Przecież Śląsk ledwo wygrał mecz ze słabiutką Arką! Kto tu niby był na kolanach???
~PS wro(2019-10-27 17:23:12)
To miła informacja. Moim zdaniem dziś Śląsk zagrał najmocniejszym skladem jakiś MA. Zobaczcie, że bramki padly po podaniach Łabojko I Picha. Oznacza to, że obok Chrapka, bardzo dobrze grał Łabojko I made pewno będzie to Widać w statystyce. A że Śląsk wygrał na pewno swoją robotę w środku zrobił Mączyński. Dobra gra w środku I pewnie na tyłach spowodowała, że Placheta I Pich mieli łatwiej, a co za tym idzie Exposito mógł dostać sensowne podanie.
~FCB.WKS(2019-10-27 16:59:49)
Ta na kolanach... Tylko że Slask...
Zobaczymy zWisla Płock kto będzie na kolanach
~Dectaros(2019-10-27 16:59:31)
z tym tytułem Arka na kolanach to trochę drogą redakcję poniosło - tytuł powinien być czymś w stylu - "wyżebrana wygrana po nierównej walce w 2 połowie"
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane