Płacheta – i co dalej? Raport o młodzieżowcach

30.10.2019 (09:45) | Mateusz Stefanik | fot. Marcin Folmer | skomentuj (11)
Wraz z nowym sezonem w Ekstraklasie wprowadzono wymóg przebywania na boisku co najmniej jednego zawodnika o statusie młodzieżowca, czyli Polaka urodzonego nie później niż w 1998 roku. Celem tego przepisu jest promowanie młodych polskich piłkarzy. Sprawdziliśmy, jak radzą sobie z tym kluby i jak na ich tle wypada Śląsk.


 

Gdyby każdy mecz z rozegranych trzynastu kolejek zakończył się w regulaminowym czasie, na murawie młodzieżowiec musiałby przebywać łącznie 1170 minut. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by jedenastka składała się z samych 21-latków lub młodszych graczy, ale w praktyce na murawie najczęściej występuje tylko jeden piłkarz.

Jest tylko jeden klub, który tę tezę potwierdza w stu procentach – to niestety Śląsk jest zespołem, który jako jedyny z całej stawki nie dał pograć więcej niż jednemu młodzieżowcowi jednocześnie.

Jeśli w Polsce jest jakiś utalentowany zawodnik, który myśli o szybkim debiucie w Ekstraklasie, powinien postawić na poznański Lech. Aż 33% rozegranych dla Kolejorza minut stanowili młodzieżowcy. Który klub jest na drugim biegunie? Niestety... Śląsk. Wrocławianie do tej pory swoim młodym zawodnikiem dali do rozegrania tylko 1185 minut, co stanowi zaledwie 9% czasu.

Etatowym młodym graczem w zielono-biało-czerwonych barwach jest Przemysław Płacheta. Skrzydłowy reprezentacji Polski U21 przebojem wdarł się do Ekstraklasy i z marszu podbił wrocławskie serca. W ostatnim czasie jednak zawodzi, ale trener Vitezslav Lavicka, nie przygotowując sobie wcześniej solidnej alternatywy, mimo wszystko na niego stawia. Płacheta bez wątpienia ma potencjał do wejścia na poziom międzynarodowy, ale – jak każdemu młodemu (i nie tylko) piłkarzowi – ma prawo do gorszych okresów.

Przez chwilę blisko składu był Adrian Łyszczarz, ale obecnie przechodzi rehabilitację po zerwaniu więzadeł krzyżowych. Po takich urazach wraca się do treningów po około pół roku. Najwięcej minut po Płachecie zaliczył Mateusz Hołownia, ale, po pierwsze – na jego pozycji dobrze spisuje się Dino Stiglec, po drugie – to piłkarz tylko wypożyczony, wypada więc postawić pytanie, czy klub powinien dawać mu szanse, a nie absolwentom akademii.

Jednak Śląsk do tej pory nie sprawdził w warunkach Ekstraklasy żadnego innego młodzieżowca – Płacheta, Hołownia i Łyszczarz, tylko oni dostali szanse. Nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie się to zmieniło, co może odbić się trenerowi czkawką. Co prawda wyjściowa jedenastka, w porównaniu z poprzednim sezonem, została delikatnie odmłodzona (z 28,9 do 28), ale Śląsk ma nadal najstarszą ekipę w lidze.

Wrocławianie w ostatnich latach mogą pochwalić się bardzo dobrymi wynikami drużyn młodzieżowych – łącznie z medalami w Centralnej Lidze Juniorów. Teoretycznie problemem nie jest więc brak potencjału, ale (być może) brak zaufania ze strony trenera.



Łączna liczba minut rozegranych przez młodzieżowców:
1. Lech Poznań - 4238 minut
2. Górnik Zabrze - 2314 minut
3. Zagłębie Lubin - 2123 minut
...
16. Śląsk Wrocław - 1185 minut

Najwięcej występów młodzieżowców z pozostałych klubów Ekstraklasy:
Robert Gumny (Lech, 21 lat) - 12 meczów, 1170 minut (asysta)
Radosław Majecki (Legia,19 lat) - 13 meczów, 1170 minut
Sebastian Kowalczyk (Pogoń, 21 lat) - 12 meczów, 1080 minut (2 bramki, 2 asysty)
Jan Sobociński (ŁKS, 20 lat) - 12 meczów, 1080 minut
Kamil Jóźwiak (Lech, 21 lat) - 13 meczów, 1080 minut (3 bramki, 2 asysty)
Karol Fila (Lechia, 21 lat) - 12 meczów, 1073 minuty (asysta)

Procent rozegranych minut przez Polaków urodzonych 01.01.1998 i później dla danej drużyny:
1. Lech - 32,94%
2. Górnik - 17,98%
3. Zagłębie - 16,50%
...
16. Śląsk - 9,27%

Młodzieżowcy w Śląsku:
Przemysław Płacheta (21 lat) - Na 13 możliwych do rozegrania spotkań, na boisku meldował się aż 12 razy. Łącznie na placu gry przebywał przez 1 067 minut, notując bramkę i asystę.
Mateusz Hołownia (21 lat) - Łącznie 111 minut w pięciu meczach.
Adrian Łyszczarz (20 lat) - dotychczas w sezonie 2019/20 zagrał łącznie 8 minut wchodząc z ławki rezerwowych w trzech spotkaniach.

Młodzieżowcy po 13 kolejce Ekstraklasy:
- Patryka Klimala zdobył bramkę (Jagiellonia)
- Debiuty zaliczyli Mateusz Supryn (Cracovia) i Artur Ratajczyk (ŁKS)
- Jedyny dotychczas mecz w tym sezonie opuścił Jan Sobociński (ŁKS), który jako pierwszy młodzieżowiec zmuszony był pauzować za uzbierane żółte kartki.

Lech: Gumny, Puchacz, Jóźwiak, Skrzypczak, Moder, Kamiński, Marchwiński (Łącznie: ‭529‬ minut)
Zagłębie: Slisz, Szysz, Poręba (‭219)
Legia: Majecki, Karbownik, Praszelik, (213)
Raków: Piątkowski, Skóraś, Szczepański (204)
Górnik: Kopacz, Wiśniewski, Ściślak (‭180)
Lechia: Fila, Makowski (180)
Jagiellonia: Klimała, Bida, Wasilewski (‭166‬)
Pogoń: Kowalczyk ,Listkowski (118)
Wisła P.: Michalski, Kwietniewski (98)
Cracovia: Lusiusz, Strozik, Supryn (95)
Śląsk: Płacheta, Hołownia (90)
Arka: Wawszczyk, Antonik (90)
ŁKS: Pyrdol, Ratajczyk (90)
Wisła K.: Wojtkowski ,Zdybowicz (90)
Korona: Spychała (90)
Piast: Milewski (90)

KOMENTARZE
~Michał(2019-10-31 18:38:57)
Bardzo dobry artykuł. Warto też dodać, że niektórzy młodzieżowcy, np. Kamil Jóźwiak czy Robert Gumny grają już jak seniorzy, ale wciąż (ze względu na wiek) są traktowani jak młodzieżowcy, a Lech przoduje w klasyfikacji minut rozegranych przez młodych zawodników.
~Leszek(2019-10-31 17:31:48)
Nikodem,,,
Co do Sztylki to jest ukladowiec taki że pomimo jest dyrektorem to i tak ma w dupi,,,, wychowanków,
~nikodem(2019-10-30 21:56:42)
Tomasz Skrzypek i pełna zgoda w Śląsku liczy się układ, kto z kim grał za młodego i wciskanie swoich synków - jak Sztylka i Paluszek
~kibicka(2019-10-30 17:47:02)
W wywiadzie na twichu Jezierski wprost powiedział - młodzieżowiec chce debiutować w I drużynie, to musi poświęcić część wypłaty, pójść do trenerów i... - W Śląsku póki nie wejdzie do górnej 8, w tym sezonie nie zagra inny młodzieżowiec, po wejściu do górnej 8, to nawet wszyscy mogą grać młodzi, bo to jedyny cel, o który gra Śląsk w sezonie 2019/2020, o nic więcej klub się nie stara, a tym samym drużyna i trenerzy. Info potwierdzone z pewnego źródła.
~Bartłomiej C.(2019-10-30 16:08:13)
@~Obserwer, a gdzie ja napisałem, że to chodzi o mnie i że to nie ja otrzymałem szansy? Nadinterpretujesz to co czytasz. To, że poznałem jak to działa od środka, nie jest równoznaczne, z tym, że to ja byłem piłkarzem. Jak chcesz opinii to porozmawiaj z chłopakami, którzy trenują lub ich rodzicami. Zobaczysz jak to wszystko wygląda. Na fotach i w artykułach wszystko niby super, a w rzeczywistości...szkoda gadać. Powiem Ci tylko tyle, że po tym gdy miałem styczność z tym wszystkim to moje wyobrażenie o polskiej piłce (bo Śląsk pewnie nie jest tu wyjątkiem), zmieniło się o 180 stopni. Możliwe, że kiedyś byłem idealistą, a może po prostu nie dopuszczałem pewnych myśli do siebie, choć pewne sygnały z różnych stron dochodziły :/
Zbychu (2019-10-30 14:33:53)
Dzisiaj:
CLJ /Jagiellonia - Śląsk 1:5
Głowieńkowski znowu strzelił...
Za młody? Może poczekać? Ma czas?
Jeśli nie dostanie okazji pewno skończy jak wszystkie talenty przed nim...
~Obserwer(2019-10-30 12:25:52)
Ej, Bartłomiej! Jeżeli byłeś tak dobry jak piszesz a ten wstrętny Śląsk złamał Ci karierę to dlaczego nie spróbowałeś sił w inny miejscu. Poczytaj o Kubie Łabojko. Był na ławce rezerwowych w Piaście ale nie dali mu szansy. Zaczął do IV ligi z Radzionkowem potem III, II, I z Rakowem a teraz podstawa w Śląsku. O miejsce się walczy a nie dostaje bo ktoś napisał przepis, że jesteś młody to ci się należy
~atat(2019-10-30 12:09:21)
@Bartłomiej C.
To prawda. Podobnie było z reprezentacją Polski kobiet w piłce siatkowej. Kiedy zmieniły się priorytety czyli - nie stawiamy na medialne średnie zawodniczki - tylko naprawdę najlepsze, to okazało się, że można wygrywać o wiele łatwiej.

@puzzle
I jeszcze ja napiszę, że świetnie podsumowane. Skoro Śląsk nie walczy jeszcze, bo nie ma kim na tą chwilę, o Mistrza Polski, to młodzieżowcy powinni się ogrywać, stanowić chociaż po jednym punkcie w prawie każdej formacji.

@Zbychu
Myślę, że Bargiel, Bergier i Samiec-Talar to najlepsza trójka, która powinna również orać podczas ligowych spotkań, jak te z Arką. Tam mogą się pokazać, a nie będą na tyle stłamszeni "wielkością" klubu przeciwnego. Prawda jest taka, że jeśli młodzieżowiec ma charyzmę i ogień do gry, to pokaże się o wiele lepiej niż stały bywalec pierwszego składu. Młodzieżowcy biegają, walczą, nie odstawiają nogi, chcą grać do przodu. Niestety z Arką Śląsk się po drugiej bramce cofnął, de facto tak jak chciał, ale nie było widać, że chcą cisnąć i końcówka znowu wyglądała, że chcemy stracić bramkę, a co za tym idzie mieć nerwówkę na koniec ze zbieraniem żółtych kartek za zbyt agresywną grę.

Co by piłkarze nie mówili, mentalnie drużyna siedzi na 4 literach.
Zbychu (2019-10-30 11:35:25)
@ puzzle
Bardzo dobrze napisane.
A wracając do tematu z naszej młodzieży szanse na granie mają (aktualnie)
Bargiel i Samiec-Talar.
Zwłaszcza ten drugi powinien już dostawać po kilkanaście minut.
Panie Wieteslawie?
~puzzle(2019-10-30 10:56:05)
Czy ktoś tak naprawdę nadal uważa, że medale mistrzostw polski w grupach młodzieżowych mają jakiekolwiek znaczenia w kontekście szkolenia ? Przecież, gdyby taki np. Lech chciał zdobywać medale to co roku byliby w pierwszej trójce w każdej kategorii wiekowej. Ale to nie jest ich celem, a wyszkolenie młodego piłkarza, czyli najlepszych przesuwają do roczników wyżej, żeby mogli rywalizować na lepszym poziomie. Oczywiście robią to kosztem wyniku zespołowego, no ale zawodnicy rozwijają się indywidualnie. Mądry klub nie rozlicza trenera w grupach młodzieżowych za wyniki, a za to ilu i jakich zawodników dał wyżej. A w Śląsku trenerzy są rozliczani za wyniki, chcą się promować wynikiem, no to później nic dziwnego, że nie ma zawodników. Rezerwy to w 80% spady z I zespołu. Przecież to nie przypadek, że do Śląska przychodzi któryś tam trener i nie stawia na młodzież z akademii. Widocznie WSZYSCY dotychczasowi trenerzy stwierdzają, że Ci chłopcy nie nadają się do ekstraklasy. Żaden trener nie jest samobójcą i nie wystawia słabszego zawodnika starszego, kosztem lepszego młodszego, bo każdy chce jednak wygrać, więc ocenia kto jest lepszy (bez względu na wiek) i tak wystawia skład. Jeszcze, gdyby Ci zawodnicy młodzi ze Śląska szli do innych klubów z ekstraklasy i tam grali pierwsze skrzypce to można by powiedzieć, że coś jest nie tak i we Wrocławiu młodzi nie dostają szans. A oni najczęściej są wypożyczani do co najwyżej I ligi i tam i tak nie grają lub grają epizodycznie. Jednym słowem to nie problem, że w Śląsku młodzi nie dostają szans, problemem jest słabe szkoleniu (mimo słynnych medali mistrzostw polski).
~Bartłomiej C.(2019-10-30 09:46:14)
Przecież Śląsk był i jest nadal klubem, który ma "wywalone" na młodzieżowców. Zwłaszcza swoich wychowanków. Ściągają nie wiadomo kogo z drugiego końca Polski, a swoi nawet nie są brani pod uwagę. Coś o tym wiem i jak człowiek pozna to bagienko od środka (jak ja), to dochodzi do wniosku, że tak naprawdę to jedno wielkie szambo. Wszystko jest rozpierniczone od najmłodszych grup. Układy, układziki i inne sprawy. Szkoda gadać. Dlatego polskie kluby są m.in. tu gdzie są. Bo tu od zawsze nie grali najlepsi, tylko "ulubieńcy" z różnych powodów. Przykre, ale prawdziwe.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane