SLASKnetLIVE: Śląsk ma jakość, ma charakter, ma styl

14.11.2019 (06:35) | Redakcja | skomentuj (0)
Gośćmi w kolejnym programie z cyklu ŚLĄSKnetLIVE byli: Piotr Janas z Gazety Wrocławskiej oraz Damian Filipowski i Jana Mikoś z #PodcastŚląsk. W programie toczyła się żywa dyskusja z podsumowaniem połowy rundy zasadniczej w wykonaniu Śląska.


 

Jeśli nie oglądaliście programu na żywo i nie skorzystaliście z możliwości dyskusji na czacie, zapraszamy do lektury fragmentów rozmowy.

Całe nagranie programu znajdziecie TUTAJ (kliknij)



Jakie są największe plusy w Śląsku w tej pierwszej części rozgrywek?

Piotr Janas (Gazeta Wrocławska): Myślę, że największym plusem Śląska jest postać trenera Lavicki, który ten zespół stworzył. To jest człowiek, dzięki któremu Śląsk jest tam gdzie jest, czyli na 5. miejscu z niewielką stratą do czołówki. Wydaje mi się, że gdyby nie ta postać, to takiej drużyny byśmy we Wrocławiu nie mieli.

Jan Mikoś (Podcast Śląsk): Dodałbym do tego kapitana Krzysztofa Mączyńskiego. Jest radykalna zmiana w meczach, w których brakuje tego zawodnika, to widać w tej rundzie. Aczkolwiek największym plusem jest osoba trenera. To jak on zarządza drużyną, także w momentach ciężkich, kryzysowych, bo taki moment niewątpliwie był. Nie można zapominać też o osobie Matusa Putnockiego, bo raczej w poprzednich sezonach nikt nie miał zastrzeżeń do pozycji bramkarza. Jakub Słowik wysoko zawiesił poprzeczkę. Natomiast wydaje mi się, że Putnocki przebija ten poziom, który prezentował Słowik.

Damian Filipowski (Podcast Śląsk): Matus Putnocki ma to, czego moim zdaniem brakowało Jakubowi Słowikowi, czyli gen przywódcy, który nie tylko krzykiem potrafi wpłynąć na zawodników. Wie kiedy jakich narzędzi używać Kiedy trzeba bierze sprawy w swoje ręce, chociażby w meczu w Łodzi, ale też spokojną komunikacją, gestami potrafi tę obronę uspokoić. Śląsk nie popełnia tych błędów w defensywie tak dużo, jak w poprzednich sezonach.

Jak ocenicie Erika Exposito?

P.J.: Dla mnie Erik Exposito, to nie jest napastnik, który gwarantuje określoną liczbę bramek. Wiem, że wszyscy podkreślają, że zdobył 5 goli. Ale 3 strzelił Zagłębiu, gdy miał dzień konia. Potem pojechał na Widzew i byłem zdziwiony, że wyszedł tam w podstawowym składzie. Tam tylko on i Łabojko byli z podstawowej jedenastki. Pytałem trenera czy nie było czasem tak, że postawił na Exposito tylko dlatego, że strzelił hat-tricka i chciał utrzymać prawo serii. Trener potwierdził, że miał grać Daniel Szczepan, ale przeprowadził z nim rozmowę, że chce postawić na Erika i wyszło jak wyszło. Moim zdaniem to nie jest napastnik, na którym Śląsk zarobi. Nie kupuję tego argumentu obrońców Erika Exposito, których jest wielu – on świetnie pracuje, bo gra tyłem do bramki, bo w meczu z ŁKS-em przetrzymywał piłkę na połowie przeciwnika. OK, tylko z tego nic nie wynika. Moim zdaniem, gdyby dzisiaj w ataku Śląska był Marcin Robak, to Śląsk miałby kilka punktów więcej, być może patrzyłby na wszystkich z góry, a na pewno mielibyśmy 7-8 więcej bramek strzelonych. Bardziej martwi mnie to, co jest dalej. Daniel Szczepan to jest piłkarz, którego liga zweryfikowała negatywnie. Być może jeszcze wystrzeli, ale szanse są coraz mniejsze. Jest młody Samiec-Talar i Bergier...

D.F.: Potrzebny jest napastnik nie do rywalizacji, tylko taki, który będzie wzmocnieniem. Taki zawodnik zimą do Śląska nie przyjdzie. Nie chce mi się wierzyć, że Śląsk będzie w stanie zapłacić kilkaset tysięcy. A zimą nie ma wolnych zawodników, którzy nie będą kolejną niewiadomą, czy się sprawdzą.

Czy Przemysław Płacheta nie grałby mniej, gdyby nie był młodzieżowcem?

D.F.: Często ciągniemy za uszy kogoś, bo jest młody-zdolny. Przemek Płacheta został sprowadzony do Śląska, po to żeby grać, bo prezentował odpowiedni poziom sportowy.

P.J.: Nie zgadzam się. Znając trenera Lavickę, uważam, że w pewnym momencie sezonu Płacheta usiadłby na ławce i wcale nie jestem przekonany czy szybko wróciłby do podstawowego składu. Oczywiście to jest ogromny talent, chyba największy w Śląsku w tym momencie. Tylko trener cały czas powtarza, że Płacheta nie pracuje w obronie tyle, ile on by chciał. A wypracował sobie to u Musondy, Cholewiaka i Picha. Uważam, że usiadłby dlatego na ławce, ale w związku z przepisem o młodzieżowcu gra w wyjściowym składzie.

Czy jednak trener nie jest zbyt mało odważny w stawianiu na młodzież? Średnia wieku Śląska jest wysoka.

D.F.: Przypomnijcie sobie, jaki był problem Śląsk przed przyjściem trener Lavicki. Nie było zespołu, pomysłu, wizji, wyników. W tej chwili po roku, ten zespół został przebudowany – Śląsk ma jakość, ma charakter, ma styl i wiemy jak reaguje w sytuacjach kryzysowych. Teraz przyjdzie czas na wprowadzanie młodzieży i obniżanie średniej wieku.

Na co stać Śląsk w tym sezonie?

J.M.: Nie chcę mówić o konkretnych miejscach chcę, żeby w Śląsku czas spokojnie płynął. Można powiedzieć, że rok to jest dużo i mało w piłce. Jeśli chodzi jednak o sferę organizacyjną do jest mało. Trener Lavicka jeszcze tego roku nie przepracował. Niech w tej konfiguracji Śląsk pracuje, pracuje, pracuje. Niech tego czasu upłynie 2, 3 lata i wtedy nie będziemy się zastanawiać, czy Śląsk będzie w górnej 8, tylko to będzie dla nas normalne. Potencjał klubu miasta, stadionu jest tak duży, że Śląsk może być – i powiem to, choć pewnie część osób będzie się śmiała – europejskim klubem. Tylko dajmy tym ludziom popracować, bez tornad w sztabie szkoleniowym i stanowiskach zarządczych. Chcę, żeby ta praca była kontynuowana i wierzę, że to przyniesie dobre owoce.

KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane