Piast rozgromiony, rezerwy znów zwycięskie!

16.11.2019 (14:41) | Szymon Janiec | skomentuj (2)
Rezerwy Śląska w ramach 15. kolejki trzeciej grupy trzeciej ligi pokonały Piast Żmigród 4:0. Dwie bramki dla klubu z Wrocławia zdobył Samiec-Talar, a po jednym trafieniu dołożyli Szczepan i Bergier.


 

Podopieczni znanego z ekstraklasy Ediego Andradiny bardzo źle zaczęli to spotkanie. Już w drugiej minucie piłkę od Szymona Krocza w polu karnym dostał Piotr Samiec-Talar. Młody napastnik Śląska przełożył sobie obrońcę i bezbłędnie uderzył lewą nogą. Bramkarz Piasta, Mateusz Filipowiak, nie dał rady skutecznie interweniować. W odpowiedzi Piast spróbował zagrozić bramce Dariusza Szczerbala, ale wrzutka Patryka Łukaszewskiego okazała się odrobinę za mocna. Mecz był bardzo otwarty, a jeszcze przed upływem dziesiątej minuty gospodarze mogli prowadzić 2:0. Daniel Szczepan dobrze uruchomił Sebastiana Bergiera, ale ten, choć uderzył ładnie, minimalnie chybił. Kilka chwil później Bergier zmarnował jeszcze lepszą sytuację do zdobycia bramki, kiedy to z kilku metrów trafił wprost w bramkarza. Początek meczu wskazywał jednak, że może dojść do wysokiego zwycięstwa Śląska.

W 12. minucie niezłą okazję do strzelenia wyrównującej bramki miał jednak były junior Śląska, Oskar Trzepacz. Etatowy napastnik Żmigrodu dostał dobrą wrzutkę z prawej strony, ale nie był w stanie czysto uderzyć piłki głową. W 22. minucie Trzepacz już się nie pomylił i po kolejnym dośrodkowaniu piłka zatrzepotała w siatce. Sędzia asystent nie zawahał się jednak i uniósł chorągiewką, sygnalizując spalonego. W 30. minucie Śląsk zmarnował kolejną świetną okazję do zdobycia bramki. Strzał i dobitkę Krocza obronił bramkarz Piasta, który po kilku sekundach popisał się jeszcze jedną świetną interwencją, kiedy trafić próbował Bergier. Jednak już cztery minuty później Śląsk podwyższył prowadzenie. Samiec-Talar do bramki dołożył asystę, kiedy to świetnie dośrodkował na głowę Szczepana. Ten uderzył nie do końca czysto, lecz udało mu się zmieścić piłkę w bramce gości. Tuż przed przerwą do świetnie zagranej przez Szczepana prostopadłej piłki ruszył Samiec-Talar, który spokojnie minął bramkarza i trafił do pustej siatki. Więcej bramek w pierwszej połowie nie zobaczyliśmy i Śląsk spokojnie prowadził z Piastem 3:0.

Drugą połowę Piast rozpoczął w zmienionym składzie. Na boisku nie zobaczyliśmy Trzepacza, który już w doliczonym czasie pierwszej części spotkania ucierpiał po starciu z Mariuszem Pawelcem. Na boisku zameldowali się natomiast Oskar Majbroda, Igor Łopuszenko oraz były junior Śląska, Krystian Miś. Mimo dokonanych zmian Śląsk wciąż przeważał i stwarzał zagrożenie. Jednak to Piast miał pierwszą groźną sytuację podbramkową. Fantastycznym rajdem popisał się Miś, który uruchomił Grzegorza Mazurka. Najlepszy strzelec gości miał już przed sobą tylko Szczerbala, ale fantastyczną interwencją popisał się asekurujący Konrad Poprawa. W 62. minucie uderzenia z dystansu spróbował Kamil Dankowski, ale piłka przefrunęła ponad poprzeczką. Kilka minut później fatalny błąd defensywy Piasta spróbował wykorzystać Bergier, ale po minięciu dwóch obrońców nie był w stanie pokonać bramkarza. Po chwili młody napastnik znowu nie był w stanie wykorzystać sytuacji sam na sam z Filipowiakiem. To ewidentnie nie był jego dzień. W 75. minucie Piast zaatakował, a ofensywne wejście Majbrody zakończyło się świetnym płaskim dograniem do Łukaszewskiego. Ten jednak fatalnie spudłował z najbliższej odległości. Cztery minuty później Bergier po raz kolejny stanął oko w oko z Filipowiakiem. Tym razem uznał, że lepszym wyborem będzie ominięcie bramkarza, a po zrobieniu tego łatwo umieścił piłkę w siatce. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry piłkę do siatki Śląska wpakował Wojtaszek, ale sędzia po raz kolejny dopatrzył się spalonego. Piastowi nie było dziś dane strzelić żadnej bramki.

Zgodnie z tym, co oglądaliśmy w pierwszych minutach meczu, Śląsk zanotował łatwe zwycięstwo nad dużo niżej notowanym rywalem i utrzymał się na pozycji lidera trzecioligowej tabeli.

Śląsk II Wrocław – Piast Żmigród 4:0 (3:0)
Samiec-Talar 2’ 43’, Szczepan 34’, Bergier 79’

Żółte kartki: Pawelec, Krocz, Bergier, Caliński - Koźlik

Śląsk II: Szczerbal – Dankowski, Poprawa, Pawelec, Caliński – Boruń, Młynarczyk (81’ Sobczak), Krocz (31’ Scalet), Samiec-Talar (66’ Ostrowski), Bergier – Szczepan (71’ Sztylka)
Piast: Filipowiak – Chouwer, Juchacz, Koźlik, Jaros (46’ Miś) – Kępczyński (46’ Majbroda), Zieliński, Wojtaszek, Łukaszewski, Mazurek (78’ Sołtyński) – Trzepacz (46’ Łopuszenko)

KOMENTARZE
~Napalm(2019-11-16 19:17:19)
Żmigród realizuje obecnie ambitny plan opuszczenia tego niezbyt atrakcyjnego poziomu, a Śląsk postanowił pomóc i oczywiście chwała za taką postawę. 4 do zera to bardzo przyzwoity wynik. Swoją drogą, Śląsk też chce się wyrwać z tego poziomu, ale na szczęście w przeciwną stronę niż Piast. A to jest bardziej słuszna koncepcja ;-)
~rumcajs(2019-11-16 15:04:59)
Samiec-Talar zdecydowanie wyrasta na najlepszego napastnika III ligowego Śląska, zasłużył na pierwszy zespół i pokazanie, na co go stać. Bergier niestety wciąż ma problemy z wykończeniem akcji, chyba ten sam słaby mental, co Płacheta, albo pech Exposito, niby ma wszystko, by być dobrym napastnikiem na tle ekstraklasy, a jednak czegoś brak...wyników, instynktu, myślenia na boisku, oby Bergier się tego jeszcze nauczył.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane