Golla: Oby na Lechu była taka sama frekwencja

08.12.2019 (21:11) | Mateusz Stefanik | fot.: Mateusz Porzucek
Prezentujemy wypowiedź Wojciecha Golli po meczu Śląska Wrocław z Legią Warszawa.


 

Jak oceniasz przebieg tego spotkania. Czego Wam dzisiaj zabrakło?

Wojciech Golla: Ciężko powiedzieć. Może ten karny niewykorzystany, ale nie ma też co zwalać winy na Roberta (Picha). Może inaczej mecz by się potoczył. No i była też fajna sytuacja, gdzie się podłączyłem w pierwszej połowie. Generalnie wydawało mi się z tyłu, że mało mieliśmy jakichś klarownych sytuacji, Legia dobrze zagrała w defensywie.



Ten okrojony skład przeszkadzał w dzisiejszym meczu? Brakowało Wam dzisiaj na boisku tych podstawowych zawodników jak Krzysztof Mączyński czy Michał Chrapek?

Wiadomo, że są to bardzo dobrzy zawodnicy, którzy dużo wnoszą do zespołu, ale na treningu jest też wielu zawodników, którzy dostali szanse. Nie myśleliśmy w ogóle o tym, że nie ma Krzyśka i Michała. Wchodzą następni zawodnicy, którzy muszą zasuwać.



To co wydarzyło się na trybunach, to Wam w jakiś sposób pomaga, to w jaki sposób zachowali się dziś kibice oraz to, że mecz został przerwany?

Nie będę tego komentował. Zaplanowali coś, zrobili to i trzeba to uszanować.



Przy trzydziestu tysiącach kibiców gra się chyba jednak lepiej niż gdy tych ludzi jest mniej, prawda?

Oczywiście, bez dwóch zdań. Dziękujemy za doping, atmosfera była super. No niestety przegraliśmy, ta porażka boli. Przegraliśmy u siebie, ale sezon trwa, jesteśmy wysoko w tabeli, głowa do góry i oby na Lechu była taka sama frekwencja.



Przed Wami właśnie mecz z Lechem, czyli kolejne trudne spotkanie.

Nie ma łatwych spotkań w tej lidze, także Lech jest teraz w dobrej dyspozycji, na pewno trzeba ten mecz przeanalizować, wyciągnąć wnioski i zagrać z Lechem na trzy punkty.



Jak oceniasz stan murawy. Z perspektywy trybun wyglądało na to, że macie spore problemy z przyczepnością. Kilka razy potknięcia, wywrotki.

Pogoda jest jaka jest. Porównując naszą murawę do tego co jest na Piaście Gliwice, to tutaj jest Barcelona, no ale wiadomo teraz taka pogoda jest i czasami gramy wszyscy w "miksach". Te "miksy" nawet nie pomagają i to nie tylko tu, ale także na innych stadionach.



Czy Ty myślisz, że ta murawa utrudnia Wam w jakiś sposób granie, bo oczywiście, to nie jest tak, że ten mecz przegraliście przez murawę, ale zespół który próbuje budować akcje od tyłu w sposób dość konstruktywny, to taka murawa nie jest jego sojusznikiem.

Murawa jest taka sama dla obu zespołów. Co tu dużo mówić, każdy jest na to przygotowany, każdy ma gdzieś w głowie, że te murawy teraz na polskich boiskach nie są w tym momencie najlepsze i to na pewno minimalnie utrudnia.



Czy Wy zostaliście zaskoczeni tym, że Legia tak intensywnie Was pressowała już od pierwszych minut? Dużo musieliście przez Puto (Putnocky) grać. Oeż miał swój błąd przy wybijaniu piłki nogą. Nie było łatwo przetransportować tej piłki spod Waszej bramki przez ten ich pressing.

No nie było. Wiedzieliśmy, że Legia tak wyjdzie. Zazwyczaj tak wychodzą i dzisiaj bardzo dobrze to robili. Staraliśmy się wyprowadzać piłkę, ale nie było za dużo opcji do grania. Super przesuwali w defensywie.



Robert coś mówił? Będzie podchodził jeszcze do rzutów karnych czy to jednak decyzja tylko i wyłącznie trenera?

To jest decyzja trenera, ale Robert strzelił gola na Piaście oraz w Poznaniu, także nie ma co zwalać winy na Roberta. Zdarza się i Robert na pewno dobrze o tym wie na pewno. Głowa do góry po prostu i tyle.



Bardziej Was Piast stłamsił w Gliwicach czy Legia tutaj?

Nie można porównywać pierwszej połowy z Piasta, po prostu źle zagraliśmy, byliśmy źle zorganizowani, ale fajnie zareagowaliśmy w przerwie w Gliwicach i wynik był przełożony na 3:0 dla nas. Dzisiaj z Legią było ciężko, dobrze przesuwali i gratulacje dla nich.