Przejść gładko przez Pasy

20.12.2019 (09:01) | Dominik Szpik | fot.: Rafał Sawicki
Rok 2019 był niewątpliwie bardzo udany dla Śląska pod względem wyników. Sezon 18/19 udało się zakończyć utrzymaniem, a w obecnym wrocławianie nieprzerwanie utrzymują się w górnej ósemce. Mimo pechowego remisu z Lechem wrocławianie mają szansę zakończyć tę część rozgrywek na ligowym podium i to właśnie będzie stawką piątkowego meczu z Cracovią.


 

Podopieczni trenera Probierza mimo satysfakcjonujących wyników nie porywają stylem gry. Wydaje się, że ich głównym celem jest wykonać jak najwięcej dośrodkowani, a nuż któreś trafi w napastnika i uda się strzelić. Jakkolwiek uboga ta taktyka by nie była, to jej efektem jest czwarte miejsce Pasów w tabeli ekstraklasy. Doświadczenie pomieszane z młodością w kadrze krakowskiego zespołu pomimo problemów z młodzieżowcami przynosi zamierzone efekty, a na koniec sezonu to liczby mają największe znaczenie.



- Wiemy wszyscy, że Cracovia jest drużyną, która ma wysokie ambicje, jest wysoko w tabeli. Mają jakość – wszyscy wiemy, jaki był mecz tutaj we Wrocławiu przeciwko nim. Teraz przegrali z Koroną, ale oglądaliśmy i to był trochę inni mecz, niż zwykle Cracovia gra. U siebie mają pewność, dobrą serię. Jedziemy tam z celem, żeby zakończyć tę rundę w takim samym stylu, jak graliśmy we wcześniejszych meczach – zapowiada trener Lavicka na konferencji prasowej. Spokój, jakim emanuje szkoleniowiec WKS-u, jest nie do końca uzasadniony. Dużą zagwozdkę stanowi kluczowa decyzja odnośnie napastnika, który ma wystąpić w kolejnym meczu. Mimo dobrego występu Cholewiaka z Lechem jego występ stoi pod znakiem zapytania, gdyż ominął trening w środku tygodnia. Marne szanse na występ ma Daniel Szczepan, który został całkowicie odsunięty na boczny tor. Najbardziej logicznym wyborem jest Piotr Samiec-Talar, lecz nie wiadomo czy młody zawodnik sprosta wyzwaniu.

- Piotr jest zawodnikiem, który ma jakość, ma potencjał do rozwoju. W poprzednich meczach grał w ostatniej ich części. Dodawał nowej energii, młodzieżowej fantazji. Jeżeli zagra od pierwszej minuty, to zobaczymy, jak się zaprezentuje. W tej chwili nie mogę powiedzieć czy wyjdzie w wyjściowym składzie w Krakowie. Generalnie widać, że w treningach krok po kroku pokazuje się coraz lepiej – komentuje spekulacje trener Śląska.



Kolejną zagadką pozostaje obstawienie pozycji defensywnego pomocnika. Większość spotkań na tej pozycji rozegrał Jakub Łabojko, który wyrósł na jedne z największych młodych talentów wrocławskiego klubu. W meczu z Lechem jego miejsce jednak zajął Diego Zivulić, który ma dodawać więcej argumentów fizycznych w tej newralgicznej środkowej strefie boiska. Całkiem prawdopodobne, że to właśnie Chorwat zagra w meczu z Cracovią, która jednak ma delikatną przewagę, jeżeli chodzi o wzrost zawodników podstawowej jedenastki.



Śląsk ze swoim piątkowym rywalem w całej ligowej historii rozegrał 35 spotkań. Większość z nich, bo aż 16 zakończyło się zwycięstwem WKS-u. W 11 meczach padł remis, natomiast tylko 8 razy zwyciężyła Cracovia.