Debiutancki rok trenera Lavički w Śląsku

03.01.2020 (15:30) | Mateusz Stefanik | fot.: Krzysztof Banasik
Z piekła do nieba – tak można by podsumować debiutancki rok w Śląsku Wrocław w wykonaniu czeskiego szkoleniowca, który pomógł uchronić zespół przed spadkiem.


 

W listopadzie 2018 roku po Czecha w kolejce ustawiły się między innymi Zagłębie Lubin i Sparta Praga (do której miałby wrócić kolejny już raz). Oba kluby postanowiły finalnie zatrudnić innych szkoleniowców, a sam Lavička ostatecznie dołączył do zespołu z Wrocławia razem z drugim trenerem - Zdenkiem Svobodą. Trener przejął drużynę w bardzo ciężkim dla klubu momencie. Ekipa po 20. kolejkach zajmowała miejsce nad strefą spadkową. Debiut w klubie zaliczył 09.02.2019 na własnym stadionie, przeciwko Zagłębiu Sosnowiec. W swoim pierwszym spotkaniu pod wodzą nowego trenera Śląsk zwyciężył 2:0. Po serii spotkań przeplatanych zwycięstwami na własnym obiekcie, a porażkami na wyjazdach, nadszedł czas przełamania na boisku w Gdyni. Wrocławianie zwyciężyli 2:0, a klub po 27. kolejce zajmował 11. pozycję. Czarne chmury pojawiły się jednak w kolejnych spotkaniach. Zielono-biało-czerwoni czekali sześć kolejek na zwycięstwo, zdobywając przy tym zaledwie dwa punkty. Wówczas od Śląska gorsza była tylko ekipa Zagłębia Sosnowiec. Śląsk zajmował 15. lokatę. Zmotywowany zespół dał radę wygrać w ostatnich decydujących spotkaniach wszystkie z nich i awansować o cztery pozycje w górę. Cztery mecze dały nam 12 punktów i taką samą, 12. pozycję na koniec sezonu.



Trener Lavička uchronił klub od spadku i teraz mógł skupić się na ulepszeniu zespołu i jeszcze lepszemu dopasowaniu go pod swój styl gry. Jak wiadomo szkoleniowiec współpracował w swojej karierze z wielkimi nazwiskami, takimi jak: Pavel Kadeřábek, Patrick Schick, Marek Suchý. Należy przypomnieć, że trener ma również nosa do młodych zawodników. On sam osobiście pozyskał do Sparty Praga 19-letniego Petra Čecha oraz wiele lat prowadził kadrę Czech U-21. To napawało optymizmem.

W klubie czekało na niego bardzo ciężkie zadanie zastąpienia odchodzących zawodników. Ostatecznie w miejsce Marcina Robaka sprowadzony został Erik Exposito, a za Jakuba Słowika dołączył Matus Putnocky. Ponadto, za kadencji Lavicki do klubu dołączyli: Przemysław Płacheta, Dino Stiglec, Daniel Kajzer, Israel Puerto, Filip Marković, Diego Zivulic oraz Przemysław Bargiel.



Śląsk na początku sezonu 2019/20 zaskoczył nie tylko lokalnych kibiców, ale i całą Ekstraklasę. Z zespołu, który mógł grać obecnie w I Lidze, zmienił się w drużynę, która nie przegrywała meczów. Aż 9 pierwszych spotkań w nowym sezonie to zwycięstwa lub remisy. Szybkie odpadnięcie w Pucharze Polski sprawiło, że zespół mógł skupić się na ligowych zmaganiach. Tak też się stało – Śląsk zajmował przez parę kolejek fotel lidera ligi, a finalnie skończył rundę na 4. pozycji. To bardzo pozytywny wynik patrząc na to, jaki cel ustawił sobie Czech na początku sezonu. Była nim górna część tabeli. To zadanie wydaje się być jak najbardziej w zasięgu ręki widząc, jak zespół czaruje w tym sezonie.



Statystyki trenera Lavički w Śląsku:

38 meczów

17 zwycięstw

9 remisów

12 porażek

(licząc również Puchar Polski)



Czech ma na swoim koncie również wiele niesamowitych sukcesów z poprzednimi zespołami, które prowadził:

Mistrzostwo Czech ze Slovanem Liberec w sezonie 2005/06.

Mistrzostwo Australii z Sydney FC w sezonie 2009/10.

Awans do 1/16 Ligi Europy UEFA ze Spartą Praga w sezonie 2012/13.

Mistrzostwo Czech ze Spartą Praga w sezonie 2013/14.

Puchar Czech ze Spartą Praga w sezonie 2013/14.

Superpuchar Czech ze Spartą Praga w 2014. Roku.

Trener roku w plebiscycie Fotbalista w sezonie 2006 oraz 2016.



Dziękujemy za ten wspaniały rok, niezapomniane emocje oraz świetną atmosferę, a w tym nadchodzącym życzymy trenerowi równie pokaźnych sukcesów (jak wyżej wymienione) ze Śląskiem Wrocław!