Historia transferów ze Śląska do Legii

11.01.2020 (00:46) | Claudia Haor | żródło: 30 sezonów w Ekstraklasie, F. Podolski
Niespodziewany transfer tej zimy stał się faktem. W piątek Mateusz Cholewiak podpisał z Legią półtoraroczny kontrakt. W mediach pojawiły się pytania dotyczące zasadności pozyskania tego zawodnika przez stołeczny klub. W historii Śląska znajdziemy kilku piłkarzy. którzy zamienili Wrocław na Warszawę. Kto z nowym klubem osiągnął sukces, a kto odegrał w Legii jedynie marginalną rolę?


 

Lesław Ćmikiewicz

Urodzony w stolicy Dolnego Śląska do zespołu WKS-u dołączył w 1965 roku jako reprezentant Polski juniorów z Lotnika Wrocław. Już w kolejnym sezonie pomocnik stał się czołową postacią drużyny, zaliczając 24 występy. Nie był to jednak czas sukcesów dla wrocławskiej piłki. W sezonie 1968/69 Śląsk pożegnał się z ekstraklasą, a Ćmikiewicz, jeszcze jako drugoligowiec zadebiutował w kadrze narodowej. Niedługo później pomocnik przeniósł się do warszawskiej Legii i to tam jego kariera rozwinęła się na dobre. W klubie ze stolicy spędził 9 lat, wywalczył dwa puchary Polski, zagrał w Pucharze Mistrzów między innymi przeciwko Atletico Madryt. Wielokrotnie występował z Legią w europejskich pucharach, a przez lata grał w reprezentacji narodowej. Choć wszystkie sukcesy osiągnął ze stołecznym klubem, to przygodę z piłką rozpoczynał właśnie w Śląsku. Jest jednym z najwybitniejszych piłkarzy, którzy reprezentowali barwy WKS-u.

Jan Tomaszewski

Urodzony we Wrocławiu wychowanek Śląska. W 1968 roku w barwach WKS-u zadebiutował w ekstraklasie, zmieniając w bramce Klausa Masselego. Wkrótce stał się podstawowym golkiperem zielono-biało-czerwonych. Tomaszewski w barwach Śląska wystąpił w 25 meczach, ale nie zdołał uratować klubu przed spadkiem. W trakcie sezonu 1970/71 odszedł do Legii, z którą wywalczył wicemistrzostwo Polski. W ekipie z Łazienkowskiej rozegrał jednak tylko 19 ligowych spotkań.

Zbigniew Mandziejewicz

W Śląsku rozegrał 270 spotkań w tym 240 w ekstraklasie. W latach 80' był podstawowym filarem wrocławskiego zespołu. Charakterny defensywny pomocnik słynął z dobrej gry głową. Mimo sporej konkurencji wywalczył sobie stałe miejsce w składzie. W sezonach 1989/90 i 1990/91 nie opuścił ani minuty ligowego meczu Śląska. Po spadku WKS-u trafił do Legii w 1993 roku. Z warszawskim klubiem zdobył dwa razy mistrzostwo Polski i Puchar Polski oraz dotarł do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W jednym z wywiadów zapytany o wspomnienia z lat spędzonych w WKS-ie powiedział: "Pamiętam jak w 85' pokonaliśmy Legię we Wrocławiu 3:0”. Mimo sukcesów z klubem ze stolicy, to Śląsk pozostał mu bliski.

Krzysztof Szewczyk

W 2002 roku na Łazienkowską trafił Krzysztof Szewczyk. 25-letni wówczas zawodnik został wypożyczony na rok, z opcją transferu definitywnego. Legia, jako ówczesny mistrz Polski (sezon 2001/2002) borykała się z poważnymi problemami finansowymi, ale to nie zniechęciło piłkarza do przenosin do stolicy. Dla jednego z portali całą sytuację skomentował następująco: „Czytałem w gazetach, że w Legii jest krucho z pieniędzmi, ale w Śląsku jest jeszcze większa bieda”. Na decyzję zawodnika nie wpłynął również zatarg z Cezarym Kucharskim – ówczesnym kapitanem stołecznej ekipy. Po jednym meczu Śląska z Legią Szewczyk oskarżył Legionistę o celowy, niebezpieczny faul, który mógł skutkować nawet utratą oka. Sprawa trafiła do sądu, ale ostatecznie zawodnicy doszli do porozumienia. W Legii Szewczyk miał zastąpić na boisku Macieja Murawskiego, który odszedł do Arminii Bielefeld. Nie zagrał jednak w ani jednym oficjalnym meczu i został oddelegowany do czwartoligowych rezerw. Po upływie okresu wypożyczenia wrócił do Śląska, który spadł do trzeciej ligi.

Krzysztof Ostrowski

Swoją karierę w Śląsk Ostrowski rozpoczął w 2002 roku. Wówczas jego drugoligowy debiutancki sezon zakończył się spadkiem zielono-biało-czerwonych do trzeciej ligi. Potem zaliczył epizod w Zagłębiu Lubin, by wrócić znów do Śląska i w latach 2004-2008 awansować znów do ekstraklasy. Udana runda w najwyższej klasie rozgrywkowej zaowocowała transferem do Legii. Kontrakt ze stołecznym klubem został podpisany w styczniu 2009 roku, ale miał obowiązywać dopiero od lipca. Przysporzyło to piłkarzowi problemów w Śląsku - trener Tarasiewicz odsunął go od składu. - Stałem się ofiarą transferu do Legii - mówił wtedy Ostry. Piłkarz nie pojechał nawet na zimowe zgrupowanie do Zieleńca. Transfer do warszawskiej ekipy nie wyszedł zawodnikowi na dobre. W klubie z Łazienkowskiej Ostrowski nie spędził nawet roku. Rozegrał tam 11 spotkań, w tym tylko 5 w ekstraklasie.

Tomasz Jodłowiec

Jodłowiec dołączył do WKS-u w lipcu 2012 roku, już jako znany z waleczności na ligowych boiskach zawodnik. W ekipie z Dolnego Śląska spędził pół roku, rozgrywając zaledwie 15 meczów. W tym krótkim czasie defensywny pomocnik pokazała się z tak dobrej strony, że zainteresowała się nim Legia. Następstwem solidnej postawy zawodnika w WKS-sie był szybki transfer do klubu ze stolicy. Już w lutym 2013 roku Jodłowiec przeszedł do Legii, w barwach której wystąpił aż 127 razy. Z warszawskim zespołem zdobył pięć mistrzostw i trzy Puchary Polski.


Mateusz Cholewiak jest kolejnym piłkarzem, który z WKS-u trafia do Legii. Historia pokazuje, że transfery ze stolicy Dolnego Śląska na Łazienkowską w XXI wieku, nie były trafną decyzją, a składało się na to wiele czynników. Jak będzie tym razem? Nie ma wątpliwości, że Cholewiak to piłkarz charakterny, ambitny, a przede wszystkim wszechstronny. Uniwersalność zawodnika była kluczowa przy podjęciu decyzji o transferze dla sztabu szkoleniowego Legii. To w końcu Cholewiak przejął stery we wrocławskim zespole w krytycznym momencie i przyczynił się do utrzymania Śląska w Ekstraklasie.