Golla o pierwszym meczu i kontrakcie

17.01.2020 (14:20) | Marcin Polański, wsp. Krzysztof Banasik / Marcin Polański, wsp. Krzysztof Banasik | fot.: Marcin Folmer
Autorem pierwszej bramki w meczach Śląska Wrocław w 2020 roku był Wojciech Golla. Obrońca po raz kolejny potwierdził, że jest ważnym ogniwem w zespole.


 

Pod nieobecność Krzysztofa Mączyńskiego, to właśnie Golla wyprowadził drużynę WKS-u na murawę z opaską na ramieniu. W 10 minucie świetnie znalazł się w polu karnym przy rzucie rożnym i strzałem głową zamienił dośrodkowanie Przemysława Płachety na bramkę. - Nie jest ważne kto strzela, ważne, że zdobywamy gole - mówił po meczu. - Wiadomo, że cieszę się z bramki, ale to tylko sparing – dodawał.



Jak na razie Golla jest skuteczniejszy pod bramką rywala w meczach sparingowych, niż w lidze. Latem dwa razy posłał piłkę do siatki w towarzyskim spotkaniu z Hajdukiem Split, a teraz doszło trafienie przeciwko Miedzi. W spotkaniach o stawkę w zielono-biało-czerwonych barwach obrońca jak na razie ma na koncie dwa gole – w listopadzie do kapitulacji zmusił bramkarza Wisły Kraków, a w maju Zagłębia Sosnowiec.



W spotkaniu z Miedzią, Golla nie dość, że sam strzelił gola, to przeciwnicy niewiele mieli do powiedzenia pod bramką Śląska. Trudno obwiniać go o cokolwiek przy rzucie karnym dla przeciwników, a gdy legniczanie wyrównali, nie było go już na murawie. - Trochę głupio straciliśmy bramki, ale uważam, że rozegraliśmy dobre spotkanie. Wiadomo, że jesteśmy na początku przygotowań i musimy jeszcze popracować na aspektem fizycznym – analizował.



W ostatnim czasie Golla budzi szczególne zainteresowanie kibiców ze względu na kontrakt, który wygasa z końcem sezonu i negocjacjach nowej umowy. - Rozmawiamy cały czas, a co będzie, zobaczymy – uciął temat.



Wkrótce przekonamy się czy z Oporowskiej usłyszymy dobre wieści o osiągnięciu porozumienia. Czekamy także na nowych graczy, którzy wypełnią luki po odejściu Mateusza Cholewiaka, Mateusza Hołowni i Daniela Szczepana, a także po kontuzjowanym Łukaszu Broziu. - Na pewno ktoś przyjdzie i oby to było dobre wzmocnienia - mówił pełny wiary Golla.



Być może owoce pracy dyrektora Dariusza Sztylki i całego pionu sportowego poznamy już w ciągu najbliższych dni.



ZOBACZ TEŻ: Bramki ze sparingu z Miedzią (WIDEO)