NOWOŚĆ! Wybieramy Piłkarza Meczu! (DUŻO STATYSTYK)

09.02.2020 (13:07) | Krzysztof Banasik | fot.: Paweł Kot
Rozpoczynamy nowy cykl artykułów, w którym, po każdym meczu Śląska, będziecie mogli:



1) zapoznać się z najważniejszymi statystykami piłkarzy,

2) przeczytać nasz komentarz do nich,

3) sprawdzić kompletny raport InStata o zawodnikach WKS-u,

4) przeczytać naszą ocenę decyzji trenera Śląska,

5) na tej podstawie wybrać PIŁKARZA MECZU!



Mamy nadzieję, że takie analityczne podejście pomoże w głosowaniu, które znajdziecie na końcu artykułu. Zapraszamy do lektury i wzięcia udziału w głosowaniu, które zakończymy w czwartek o 20:00.


 

Śląsk w pierwszym ligowym starciu w tym roku zremisował u siebie z Lechią Gdańsk, z której przez okienko transferowe wyskoczyło kilku ważnych zawodników, innych dopadły kontuzje i choroby, niektórzy zostali przeniesieni do rezerw. Wynik 2:2 (0:1) przed meczem ocenilibyśmy jako stratę punktów, ale kiedy zdobywa się gola wyrównującego w doliczonym czasie gry, trzeba ten remis szanować. Jak zaprezentowali się zawodnicy Śląska i co myślimy o postawie trenera?



MATUS PUTNOCKY

InStat Index: 228

Gole/asysty: 0/0, Strzały/celne: 0

Podania/dokładne: 31/27 (87%)

Podania kluczowe: 0

Odbiory: 0, Straty: 5

Strzały celne/obronione: 3/1 (33%)



Bramkarz Śląska nie miał zbyt wiele pracy w tym meczu i poza akcjami bramkowymi trudno przypomnieć sobie sytuacje, po których można by było przechylić ocenę w jedną lub drugą stronę. Jedynie w doliczonym czasie pierwszej połowy, po rzucie rożnym, zachował się niepewnie i goście byli bliscy podwyższenia na 2:0 Przy straconych golach wydaje się, że nie miał nic do powiedzenia.



DINO STIGLEC

InStat Index: 326

Gole/asysty: 0/0, Strzały/celne: 3/0 (0%)

Podania/dokładne: 74/55 (74%)

Podania kluczowe: 3

Pojedynki wygrane: 18/12 (67%)

Odbiory: 2, Straty: 5



Dziennikarze po meczu i trener Lavicka byli zgodni – to nie jest dobry początek roku w wykonaniu Stigleca. Liczby mówią jednak co innego – według nich od Chorwata lepszy w Śląsku był tylko Michał Chrapek. Stiglec był aktywny (zaliczył najwięcej podań z całego zespołu), ale grał jakby na zaciągniętym hamulcu.



DIEGO ŻIVULIĆ

InStat Index: 234

Gole/asysty: 0/0, Strzały/celne: 0/0

Podania/dokładne: 55/46 (84%)

Podania kluczowe: 1

Pojedynki wygrane: 13/9 (69%)

Odbiory: 0, Straty: 5



Żivulić „brał udział” przy obu akcjach bramkowych dla Lechii – w pierwszej połowie kompletnie niezrozumiale obiegł Conrado, w drugiej nie upilnował Flavio. Widać, że dla niego gra w obronie jest czymś nowym. Ten eksperyment na razie nie przynosi niczego dobrego, tymczasem na ławce rezerwowych siedzi Piotr Celeban.



ISRAEL PUERTO

InStat Index: 224

Gole/asysty: 0/0, Strzały/celne: 3/0 (0%)

Podania/dokładne: 63/50 (74%)

Podania kluczowe: 0

Pojedynki wygrane: 22/12 (55%)

Odbiory: 2, Straty: 6



Martwiliśmy się przed meczem o postawę Żivulicia (niestety słusznie), ale nie pociesza nas również forma Hiszpana. Już w sparingu przeciwko FC Hradec Kralove było widać nerwowość w jego grze. Puerto wygrał od Żivulica mniej pojedynków, jego podania również były gorszej jakości. Mimo wszystko to rasowy obrońca, który na pewno jeszcze nie raz będzie opoką w defensywie, ale nie w Szczecinie – Puerto po faulu na Flavio zobaczył czwartą żółtą kartkę. A może to brak jego dotychczasowego partnera z obrony – Wojciecha Golli – wpływa na niego negatywnie?



LUBAMBO MUSONDA (grał do 84 minuty)

InStat Index: 223

Gole/asysty: 0/0, Strzały/celne: 1/0 (0%)

Podania/dokładne: 63/41 (65%)

Podania kluczowe: 0

Pojedynki wygrane: 23/16 (70%)

Odbiory: 5, Straty: 11



Drugi z eksperymentów trenera Lavicki w tym spotkaniu. I tu po raz kolejny subiektywne odczucia są inne od (obiektywnych?) liczb. Po spotkaniu Musonda przez dziennikarzy był chwalony, a według Indexu InStat był to jeden z najsłabszych ogniw Śląska. Przyglądając się jednak temu bliżej – Musonda procentowo wygrał najwięcej pojedynków i zaliczył najwięcej (obok Chrapka) odbiorów, ale na słaby Index wpływ ma fakt, że Zambijczyk aż 11 razy piłkę stracił. Dla niego było to pierwsze oficjalne spotkanie na prawej obronie odkąd jest we Wrocławiu i trzeba przyznać, że jak na zupełny brak doświadczenia – spisał się przyzwoicie. Ale to, że rasowym obrońcą nigdy nie będzie, świadczy pierwsza bramka i jego ustawienie się względem Flavio. Kwestią czasu jest, kiedy do składu wskoczy Guillermo Cotugno.



JAKUB ŁABOJKO

InStat Index: 272

Gole/asysty: 0/0, Strzały/celne: 3/0 (0%)

Podania/dokładne: 61/48 (79%)

Podania kluczowe: 2

Pojedynki wygrane: 19/10 (53%)

Odbiory: 2, Straty: 4



Złośliwi wypomną mu strzał, po którym piłka wyszła w aut, inni podziękują mu za asystę drugiego stopnia po dalekim podaniu do Filipa Raicevicia, który zagrał do Chrapka, a ten wyrównał na 2:2. Poza tym Łabojko zagrał typowe dla siebie spotkanie – był odpowiedzialny głównie za destrukcję, ale pokazał się też w ofensywie, zaliczając dwa kluczowe podania.



KRZYSZTOF MĄCZYŃSKI

InStat Index: 282

Gole/asysty: 1/0, Strzały/celne: 4/1 (25%)

Podania/dokładne: 65/52 (80%)

Podania kluczowe: 1

Pojedynki wygrane: 15/9 (60%)

Odbiory: 7, Straty: 6



Był liderem środka pola Śląska, to przez niego przechodziło większość akcji, o czym świadczy największa (spośród pomocników) liczba podań. Wziął na siebie odpowiedzialność i wykorzystał rzut karny. Do tego dołożył najwięcej odbiorów, sporo wygranych pojedynków i aż 4 strzały (tyle samo co Erik Exposito).



MICHAŁ CHRAPEK

InStat Index: 341

Gole/asysty: 1/0, Strzały/celne: 2/1 (50%)

Podania/dokładne: 42/35 (83%)

Podania kluczowe: 1

Pojedynki wygrane: 24/12 (50%)

Odbiory: 5, Straty: 5



Jeśli od gracza na pozycji numer 10 oczekujemy wygrywania pojedynków, dokładnych podań, goli i asyst, to Chrapek w tym spotkaniu potwierdził, że może taką rolę spełniać. Oprócz bramki dającej cenny punkt, dał od siebie coś „ekstra” – to po faulu na nim sędzia podyktował rzut karny, o którym Piotr Stokowiec powiedział: „w mojej ocenie to zaraz trzepot motyla sprawi, że będą gwizdane rzuty karne”.



PRZEMYSŁAW PŁACHETA

InStat Index: 221

Gole/asysty: 0/0, Strzały/celne: 3/0 (0%)

Podania/dokładne: 48/31 (65%)

Podania kluczowe: 1

Pojedynki wygrane: 18/5 (28%)

Odbiory: 2, Straty: 11



Dobre występy w sparingach (2 gole + 2 asysty) dawały nadzieje, że jeden z najlepszych młodzieżowców Ekstraklasy ponownie będzie stanowić o sile Śląska. Musimy jednak jeszcze na to poczekać – według Indexu Płacheta był najgorszym piłkarzem WKS-u po Exposito i Gąsce, chociaż naprzeciwko siebie miał żółtodzioba Rafała Kobrynia. W oczy rzuca się przede wszystkim jego nieefektywność w pojedynkach – 28% to drugi najgorszy wynik spośród wszystkich piłkarzy w tym spotkaniu (gorszy był tylko Jaroslav Mihalik – 25%). Stąd również aż 11 strat. Płachetę na pewno stać na dużo więcej – Śląsk potrzebuje jego lepszej gry. Być może ocena jego występu byłaby inna, gdyby w pierwszej połowie piłki po jego strzale nie wybił (sprzed linii bramkowej) Michał Nalepa.



ROBERT PICH (grał do 71 minuty)

InStat Index: 238

Gole/asysty: 0/0, Strzały/celne: 2/0 (0%)

Podania/dokładne: 30/27 (90%)

Podania kluczowe: 1

Pojedynki wygrane: 13/6 (46%)

Odbiory: 2, Straty: 3



To był bezbarwny występ Słowaka, o czym świadczy mała liczba pojedynków. Index byłby na pewno dużo niższy, gdyby nie imponująca skuteczność podań – taki wynik gracza występującego na skrzydle z jednej strony może imponować, z drugiej – prawdopodobnie Pich wybierał po prostu mało ryzykowne zagrania. Na dużego plusa Słowak zasłużył za interwencję z pierwszej połowy na linii bramkowej, kiedy uchronił wrocławian przed stratą drugiego gola.



ERIK EXPOSITO (grał do 58 minuty)

InStat Index: 211. Gole/asysty: 0/0

Strzały/celne: 4/0 (0%)

Podania/dokładne: 14/8 (57%)

Podania kluczowe: 0

Pojedynki wygrane: 17/7 (41%)

Odbiory: 0, Straty: 7



Hiszpan wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie i ma ambicje, żeby swoją pozycję utrzymać, ale jego zaangażowanie w grę (4 strzały) ma się nijak do jakości (0 celnych). Zaliczył 7 strat i żadnego podania kluczowego, większość pojedynków przegrał. Według Indexu InStata był najgorszym zawodnikiem Śląska w tym meczu i drugim najgorszym w ogóle – po Mario Malocy.



FILIP RAICEVIĆ (grał od 58 minuty)

InStat Index: 243

Gole/asysty: 0/1, Strzały/celne: 1/1 (100%)

Podania/dokładne: 7/6 (86%)

Podania kluczowe: 1

Pojedynki wygrane: 9/4 (46%)

Odbiory: 0, Straty: 4



Dopiero tego zawodnika poznajemy i jak na razie, wbrew pierwszym opiniom po transferze, można o nim pisać tylko pozytywnie. Wydaje się, że Ekstraklasa jest dla niego stworzona – tak, zagrał w niej dopiero 38 minut, ale doliczając do tego 45 minut sparingu przeciwko FC Hradec Kralove, rysuje nam się napastnik silny, dobrze grający głową, potrafiący wykorzystywać sytuacje sam na sam, asystujący i inteligentny. Będę bardzo zdziwiony, jeśli Czarnogórzec nie wybiegnie od początku meczu w Szczecinie. A propos liczb – to jedyny gracz Śląska, który przeciwko Lechii oddał celny strzał, który nie zakończył się golem (świetna interwencja Dusana Kuciaka).



DAMIAN GĄSKA (grał od 71 minuty)

InStat Index: 216

Gole/asysty: 0/0, Strzały/celne: 1/0 (0%)

Podania/dokładne: 8/6 (75%)

Podania kluczowe: 1

Pojedynki wygrane: 6/2 (46%)

Odbiory: 0, Straty: 4



To nie była dobra zmiana piłkarza, którego trener Lavicka usilnie wystawia na skrzydle, kiedy on sam widzi się na środku boiska. Gąska nie wniósł niczego nowego do meczu, w 25 minut zaliczył za to aż 4 straty, czyli o 1 stratę więcej niż Pich, który na murawie przebywał trzy razy dłużej.



SEBASTIAN BERGIER (grał od 84 minuty)

InStat Index: brak

Gole/asysty: 0/0, Strzały/celne: 0/0 (0%)

Podania/dokładne: 0

Podania kluczowe: 0

Pojedynki wygrane: 1/1 (100%)

Odbiory: 0, Straty: 0



To dla niego to debiut w Ekstraklasie pod wodzą trenera Lavicki i pierwsze spotkanie w pierwszej drużynie od prawie 2 lat. Dostał 13 minut i w tym czasie niby był na boisku, a jednak tak jakby go nie było – 0 podań, 0 strzałów, 0 odbiorów... Oczywiście grał zbyt krótko, by go ocenić.



TRENER VITEZSLAV LAVICKA



Szkoleniowiec Śląska musiał przed tym spotkaniem podjąć trzy kluczow decyzje – kogo wystawić na prawej obronie, kto zastąpi Wojciecha Gollę i kim straszyć Lechię w ataku. Żadna z jego decyzji się nie broni, ewentualnie przy Musondzie można jeszcze postawić znak zapytania. Do tej pory trener był konsekwentny i konserwatywny w swoich działaniach, tymczasem zamiast postawić na doświadczonego Piotra Celebana, który dobrze prezentował się w sparingach i zagrał najwięcej minut spośród wszystkich obrońców, postanowił zaryzykować z Diego Żivuliciem. W ataku kolejną szansę dostał Erik Exposito, ale gra Śląska nabrała rumieńców dopiero, gdy na murawie pojawił się Filip Raicević.



STATYSTYKI ŚLĄSKA:

Średni InStat Index: 253

Posiadanie piłki: 58%

Strzały/celne: 24/3 (12%)

Rzuty rożne: 8

Faule: 14

Spalone: 1

Żółte kartki: 2

Podania/celne: 561/432 (77%)

Pojedynki/wygrane: 198/105 (53%)



KLIKNIJ, by otworzyć szczegółowe statystyki zawodników Śląska.