Raport z treningu (2020.02.11)

11.02.2020 (14:53) | Marcin Polański

fot.: Marcin Polański

Po poniedziałkowym wolnym zarządzonym przez sztab szkoleniowy, piłkarze Śląska we wtorek znów spotkali się na treningu. Mimo bardzo porywistego wiatru nie zdecydowano się na przeniesienie zajęć pod balon na Kłokoczycach i normalnie ćwiczono na Oporowskiej.


 

Przedstawicieli mediów, którzy przybyli na otwarty trening, najbardziej interesowało jak na mecz z Pogonią może być zestawiona linia defensywy. Jednak tego dnia sztab szkoleniowy nie zaplanował ani gry wewnętrznej, ani ćwiczeń poszczególnych formacji, więc pomysł na skład obrony pozostaje zagadką.



Przypomnijmy, że w sobotnim meczu w Szczecinie nie będzie mógł zagrać z powodu żółtych kartek Israel Puerto, kontuzjowany jest Mariusz Pawelec, a debiut w roli stopera Diego Zivulicia wypadł nie najlepiej. Czy na stopera przesunięty będzie Dino Stiglec? A może szansę otrzyma Konrad Poprawa, który już zasmakował gry w ekstraklasie w 2017 roku?



Po drugiej stronie boiska na swoją kolejną szansę czeka Piotr Samiec-Talar. Młody napastnik ma już za sobą problemy zdrowotne, które wyeliminowały go z udziału w sparingu z FC Hradec Kralove oraz meczowej kadry na spotkanie z Lechią. Rywalizacja o miejsce na pozycji nr 9 trwa jednak w najlepsze, bo poza nim, z dobrej strony pokazał się Filip Raicević, a i Erik Exposito nie zamierza łatwo dać się wypchnąć na ławkę rezerwowych.



Wtorkowy trening nie był poświęcony ani zgrywaniu obrony, ani celności strzałów, która mocno szwankowała w piątkowym meczu, ale grze piłką po ziemi. Praktycznie całe zajęcia to intensywna praca z futbolówkami – zawodnicy ćwiczyli grę na małej przestrzeni, trenując podania i grę kombinacyjną.



Mecz z Lechią był spotkaniem, w którym wrocławianie wykonali najwięcej podań ze wszystkich meczów w tym sezonie - aż 561. Z czego według oficjalnych statystyk ekstraklasy 77% było celnych. Najczęściej futbolówka była pod nogami Dino Stigleca (77 podań) oraz Krzysztofa Mączynskiego (65 podań), a najdokładniej zagrywał Rober Pich (27 celnych podań na 30).



ZOBACZ też: Bergier: Jestem pozytywnie nastawiony