Historyczne rekordowe ligowe przerwy WKS-u

19.03.2020 (06:19) | Marcin Polański / wsp. Filip Podolski

fot.: Mateusz Porzucek

Nie wiemy ile potrwa przerwa Śląska w ekstraklasie, ale aby pobić dotychczasowy rekord musiałby potrwać ponad 11 tygodni! Ile trwały wcześniejsze najdłuższe przerwy w trakcie rozgrywek, poza naturalnymi letnimi i zimowymi, oraz jak wpłynęły na formę Śląska?



 

Historyczny pod tym względem był sezon 1974/74, w którym ze względu na przygotowania do mundialu przerwano rozgrywki po 27. kolejce. Kwestia mistrzostwa Polski była już rozstrzygnięta – nikt nie miał szans dogonić Ruchu Chorzów. Ciekawostką jest fakt, że do Pucharu UEFA zgłoszono zajmujące czołowe miejsca ekipy Górnika Zabrze i Legią Warszawa. Ligę dograno w lipcu i sierpniu, a zespół ze stolicy wyprzedziła w tabeli Stal Mielec.

Śląskowi ligowa dogrywka po 81 dniach przerwy nie wyszła na dobre – wrocławianie dwa mecze przegrali i raz zremisowali, ale „Wojskowi” mogli potraktować te spotkania jako rozgrzewkę przed kolejnym sezonem. W nim WKS zajął 3. miejsce premiowane startem w europejskich pucharach.

Trochę mniej szalony był sezon 1975/76, kiedy to ówczesna 1. liga zaliczyła dwie ponad 3-tygodniowe przerwy reprezentacyjne. Najpierw w sierpniu, ledwie po 5 kolejkach, liga zaliczyła pauzę (zagrano w jej trakcie mecz 1/16 finału Pucharu Polski). Pomiędzy meczami Śląska w ekstraklasie z Widzewem i Lechem przerwa wyniosła 24 dni. Po 10. kolejce znów zawodnicy odpoczywali w październiku i to prawie cały miesiąc! Śląsk przed pauzą wygrał 5 października 4:2 z Zagłębiem Sosnowiec, a następny mecz ekstraklasy zagrał dopiero po 28 dniach z Legią w Warszawie (porażka 0:4). W tym czasie również wrocławianie rozegrali inny mecz oficjalny – w ramach 1/16 finału Pucharu UEFA zielono-biało-czerwoni zremisowali 1:1 z belgijskim Royalem Antwerp.

Pierwsza z tych przerw pozwoliła WKS-owi przygotować się do pucharowego zwycięskiego dwumeczu z GAIS-em Goeteborg. Gorzej po pauzie Śląskowi wiodło się w lidze – przegrali 3 z 4 kolejnych meczów. Druga pauza zaowocowała również awansem do kolejnej pucharowej rundy, gdzie wrocławianie zmierzyli się w historycznych meczach z Liverpool FC. Poza tym wrocławianie świetnie grali także na innych frontach – do przerwy zimowej wygrywając też w 1/8 finału Pucharu Polski oraz w lidze (3 z 5 meczów).

W sezonach 1965/66 oraz 1996/97 kibice Śląska musieli czekać na kolejne ligowe starcia swoich ulubieńców po 22 dni. Przerwa przed ponad pół wieku zastała wrocławian na 5. pozycji w tabeli. Do zimy „Wojskowi” spadli o dwa miejsca, bo udało im się w czterech meczach wygrać tylko raz. Natomiast sezon 196/97 na Oporowskiej nie jest miło wspominany – zakończył się spadkiem z ekstraklasy. Ligowa przerwa trwała na przełomie września i października (w międzyczasie rozegrano mecz PP).

Jak tym razem przerwa wpłynie na wyniki WKS-u? Czy odpoczynek bardziej pomoże czy zaszkodzi Śląskowi w tym sezonie? Napiszcie w komentarzach, co o tym sądzicie!

ZOBACZ też: Nowa retro kolekcja Śląska